Wielki test Equilibra! Włoskie kosmetyki z aloesem do twarzy, ciała i włosów (także kremy z filtrem).

Używacie żeli aloesowych? Jeśli tak, na pewno znacie markę Equilibra, bo to producent jednego z najlepszych, naturalnych żeli aloesowych (98% czystego aloesu, bez alkoholu i niepotrzebnych zapychaczy). I właśnie ten słynny włoski aloes jest bazą dla wielkiej rodziny kosmetyków: do twarzy, ciała i włosów. My przetestowałyśmy aż 15 z nich, wybrałyśmy swoich ulubieńców i dajemy znać, co z logo Equilibra na opakowaniu warto wrzucić do koszyka podczas następnej wizyty w drogerii.


Jesteśmy pod wrażeniem jakości, naturalnych składów i świetnych cen.



Equilibra ma wszystko. I jest wszędzie!


Szczerze mówiąc przed przystąpieniem do pracy nad tym wpisem, nawet nie miałyśmy pojęcia, że Equilibra ma aż TYLE kosmetyków. I że są one dostępne w niemal każdej drogerii (stacjonarnej, czy internetowej). Dostępność jest naprawdę genialna (Equilibrę znajdziecie m.in. w Hebe, Naturze, Douglas, Cocolicie, Minti, do tego dochodzą jeszcze apteki, jak Dr.Max, czy Ziko), podobnie jak ceny. Zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę naturalne składy kosmetyków i wysoką zawartość aloesu w każdym z nich.


Aloes – dlaczego warto włączyć go do pielęgnacji?


Jesteśmy zdania, że żel aloe vera warto zawsze mieć w domu. Nie tylko podczas wakacji. Jest świetnym, natychmiastowym środkiem łagodzącym podrażnienia i zaczerwienienia, kojącym i nawilżającym żelowym opatrunkiem.

Aloes – Wikipedia, wolna encyklopedia
zdjęcie: Wikipedia

A przy okazji to naturalny humektant (zatrzymuje w skórze cenną wilgoć) o bardzo dobrej tolerancji. Żel aloesowy poprawia zarówno stan cery suchej, jak i tłustej, trądzikowej, czy wrażliwej. Do tego świetnie działa na włosy.


Żel aloesowy Equilibra: nie tylko na wakacje.


Z aloesowym Multi Active Equilibra (Extra Aloe Dermo-Gel) poznaliśmy się kilka lat temu… na wakacjach w Hiszpanii. I bardzo polubiliśmy się, bo jakość jest fantastyczna (98% aloesu, bez alkoholu, wazeliny, zapachu, konserwantów – 99% naturalny skład, którego działanie faktycznie widać na skórze).

Teraz, kiedy współpracujemy z marką Equilibra i mogłyśmy dowiedzieć się nieco więcej na temat uprawy aloesu lepiej rozumiemy, dlaczego Dermo-Gel tak dobrze sprawdzał się jako opatrunek po hiszpańskim słońcu.

Bo nie każdy aloes może trafić do kosmetyków Equilibry. Marka kontroluje proces wzrostu i pozyskania z rośliny żelu o odpowiednich właściwościach. Aloes musi rosnąć co najmniej 4 lata (i nabrać w tym czasie wartości odżywczych), a potem zostać odpowiednio przygotowany (oczyszczony, przefiltrowany, utarty). I ten proces odbywa się z pełną troską o surowiec.

Łagodzące, nawilżające i odżywcze właściwości aloesu są potem wykorzystywane w tworzeniu wszystkich receptur kosmetyków Equilibra – każdy, o którym dziś napiszemy zawiera co najmniej 20% aloe vera (wiemy to, bo producent umieszcza tę informację na opakowaniu. Podobnie, jak procentową zawartość składników naturalnych).


Aloesowe kosmetyki do twarzy


Zaczniemy od tego, co jest nam najbliższe: oczyszczania. I od razu będzie hit, bo tak dobrego płynu (a w zasadzie żelu) micelarnego dawno na Bless nie było. I choć Aloesowy oczyszczający żel micelarny (Aloe Gel Detergente Micellare Viso, 200 ml/ok. 23 zł) nie ma potężnej mocy zmywania opornego makeupu (od tego są olejki do demakijażu), to łagodność z jaką działa, a także nawilżenie, jakie po sobie pozostawia sprawia, że ma się uczucie, jakby na twarzy już było serum. A to dopiero etap mycia!

Equilibra, to jeden z niewielu producentów miceli, który na opakowaniu (w sposobie użycia) pisze wprost, by żel micelarny usunąć wodą. Eureka! Od trzech lat staramy się edukować czytelniczki w tej kwestii i serca nam topnieją, że na polu bitwy nie jesteśmy same.

Przeczytaj także: Jak oczyszczać twarz płynem micelarnym>

Godny uwagi jest też tonik aloesowy (TonicoDelicato: 20% aloesu w składzie, z wodą oczarową, gliceryną i kwasem hialuronowym w składzie – łącznie 98% składników ma pochodzenie naturalne). To bardzo ciekawy produkt, bo z jednej strony działa nawilżająco (tego się spodziewamy po kosmetyku aloesowym), ale też łączy działanie ściągające (oczar) i łagodzące podrażnienia. I choć to propozycja dla każdego rodzaju cery, najwięcej zyskają te tłuste i trądzikowe.


Tonik jest teraz dostępny w promocji, więc łącznie za 400 ml produktu płaci się 19,99 zł. Ktoś jest w stanie to przebić?


Wśród naszym zdaniem najlepszych kosmetyków Equilibry nie mogło zabraknąć serum. Bardzo pasuje nam obu, pomimo skrajnie różnych rodzajów cery (Ilona: tłusta strefa T, normalne policzki, Milena: suche policzki, cała buzia odwodniona i wrażliwa).

Ogromnym zaskoczeniem była konsystencja przeciwzmarszczkowego serum (Sero Viso Anti-Aging). Zamiast standardowego w tej kategorii produktów żelu, mamy tu lekką emulsję, która szybko i wnika w skórę , nie pozostawiając uczucia lepkości. Serum łączy w sobie działanie nawilżające aloesu (aż 50%!) i kwasu hialuronowego, nawilżających olejków (ryżowy, winogronowy), protein pszenicy i witamin. To typ bardzo uniwersalnego kosmetyku – do stosowania zarówno na dzień, jak i na noc. Także pod krem z filtrem czy makijaż.

Oczywiście przy okazji serum nie możemy nie wspomnieć raz jeszcze o czystym żelu aloesowym Equilibra – tak, on także jest świetny na tym etapie pielęgnacji twarzy.


Pielęgnacja włosów


Linie do włosów nas bardzo zaskoczyły ilością opcji do wyboru. Testowałyśmy dwie linie: klasyczną aloesową (nawilżający szampon aloesowy z linii Naturale: 20% soku aloesowego, bardzo łagodna baza myjąca bez SLS, świetnie odświeża skórę głowy i nie plącze włosów) i profesjonalną Tricologica. Ta ostatnia ma nie tylko bogatsze składy, ale została skomponowana w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Opakowania kosmetyków są z plastiku z recyklingu lub szkła i kartonu z certyfikatem FSC (ampułki).

Kiedy na Instagramie Milena pokazywała wzmacniające ampułki przeciw wypadaniu włosów (Fiale Anti-Caduta Fortificanti), byłyście bardzo zainteresowane ich działaniem. Co prawda nie możemy na 100% potwierdzić rezultatów (na to potrzebowałybyśmy około miesiąca intensywnej kuracji), ale pierwsze wrażenia są bardzo obiecujące.

W składzie ampułek jest mnóstwo substancji znanych ze wzmacniania włosów i pobudzania ich wzrostu (olejek arganowy, z ogórecznika, proteiny pszenicy i ryżu, komórki macierzyste z winogron, ekstrakt z konopi, biotyna, witaminy A i E), ale też składniki antyseptyczne i pobudzające krążenie krwi w okolicy cebulek włosów (kapsaicyna, mentol, kamfora, wyciąg z zielonej herbaty). Po użyciu ampułki najpierw czuć chłód mięty, potem skórę rozgrzewa kapsaicyna. Jest to dość niecodzienne uczucie, bardzo odświeżające. Można się dosłownie przekonać na własnej skórze (głowy), że kosmetyk działa.

Za to od pierwszego użycia możemy potwierdzić działanie nawilżającej odżywki z serii Tricologica: niesamowicie zmiękcza włosy i ułatwia ich rozczesywanie. Sprawia, że włosy są przyjemnie otulone (jakby kołderką), przez co nie ma najmniejszych problemów z perfekcyjnym rozdzieleniem kosmyków, nawet jeśli robicie to wyłącznie palcami, nie stosując grzebienia czy szczotki).


Filtry w dobrej cenie!


Znalezienie drogeryjnego kremu z filtrem, który miałby odpowiednio wysoką ochronę i był przy tym kosmetycznie eleganckim, przyjemnym w użyciu produktem, to jest duża sztuka. Dlatego kiedy miałyśmy możliwość dodać do testu Equilibry ochronę przeciwsłoneczną, nie zastanawiałyśmy się długo. Bo wiemy, że czekacie na dobre wieści.

I tak, mamy takie! Aczkolwiek nie bez zastrzeżeń. Już tłumaczymy. W testach były trzy produkty  z serii Aloe: krem do ciała SPF50+ (tuba 75 ml, do zabrania w podróż lub na spacer), krem do twarzy SPF50+ i krem w sztyfcie (także faktor 50+). I o ile krem do ciała jest ok, natomiast nie wyróżniał się, to już Krem przeciwzmarszczkowy do twarzy z SPF50+ (Crema Solare Viso Anti-Age) z kompleksem Pro-Sun, jest naprawdę niezłym zawodnikiem! Wiecie, to jest Equilibra, więc na start dostajemy bonus pielęgnacyjny w postaci 40% aloesu w składzie, a do tego ekstrakt z opuncji sycylijskiej, witaminy, proteiny i ekstrakt z marchwi.

Najistotniejsze są jednak właściwości ochronne – tu mineralne i chemiczne filtry o faktorze SPF50+ (ochrona przeciw UVB, UVA, IR). Krem jest wodoodporny, a ochrona wysoka i stabilna. Zawiera też antyoksydanty, które chronią naturalną odporność skóry przeciwko skutkom promieniowania. A przy tym to dość lekka, nawilżająca formuła, odpowiednia dla większości rodzajów cery (raczej poza tłustą). Krem nadaje się też do stosowania zamiast kremu nawilżającego na dzień. Dobrze spisuje się pod makijażem.

Ponieważ zawiera dodatek mineralnego filtru (dwutlenku tytanu), lekko bieli skórę zaraz po aplikacji, ale wystarczy dać mu kilka minut i efekt ten znika. To odróżnia go od Aloesowego sztyftu przeciwsłonecznego (Stick Solare Protetivo, bardzo wysoka ochrona SPF 50+), który jednak pozostawia na skórze delikatnie białą warstewkę. Nie użyłybyśmy go zatem jako sztyftu do ust, ale już na tatuaże, czy wrażliwe miejsca na ciele jak najbardziej. Zwłaszcza, że nawet w tak skoncentrowanej formule marce udało się zawrzeć aż 15% aloesu i dodatkowo pielęgnujące skórę ekstrakty.


Po tak wielu pozytywnych doświadczeniach z kosmetykami Equilibra jesteśmy pod dużym wrażeniem zarówno składów, jak i efektów pielęgnacji. A czy Wy używaliście ich słynnego żelu aloesowego albo innych kosmetyków? Dajcie znać, co jeszcze z oferty Equilibry powinnyśmy sprawdzić!


Wpis powstał we współpracy z marką Equilibra.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x