Myjesz twarz płynem micelarnym? Uważaj!

Oczyszczanie skóry to jeden z trzech najważniejszych etapów pielęgnacji twarzy. Wiemy, że wiele z Was do demakijażu (albo porannego przemycia buzi) używa płynów micelarnych. Micele są lekkie, dają uczucie nawilżenia i dość dobrze usuwają makijaż, nie podrażniając skóry. Ale czy na pewno? Jeśli myjesz buzię płynem micelarnym, zdecydowanie powinnaś przeczytać ten tekst.


I dowiedzieć się, dlaczego możesz robić to źle.



Myjesz? Spłukuj!

Płyn micelarny zawiera środki powierzchniowo czynne. Czyli detergenty, które sprawiają, że buzię można oczyścić zarówno z brudu, jak i makijażu. I choć w micelach stosowane są te łagodniejsze (w jednym z moich ulubieńców, czyli płynie Mixa do skóry wrażliwej jest to Kokoamfodioctan disodowy (TU przeczytasz więcej o tym składniku), to jednak nadal są to detergenty. A te, jak wiadomo, powinno się zmyć po użyciu. Dlaczego? By nie podrażnić, nie wysuszyć skóry i nie pozostawić na jej powierzchni niczego, co może pogarszać jej stan.


Producent Ci tego nie powie

Na większości płynów micelarnych znajdziesz informację, że nie musisz ich zmywać wodą. I faktycznie, jeśli oczyszczasz w ten sposób skórę sporadycznie, nic się nie stanie, gdy pozostawisz go na buzi. Jednak znam wiele dziewczyn, które płyny micelarne uważają za uniwersalny środek myjący.

Zmywają nimi cały makijaż twarzy i oczu, a potem od razu nakładają krem. I tak codziennie. Pytanie, czy w ten sposób faktycznie buzia jest czysta? Czy takie oczyszczanie nie prowadzi do podrażnienia skóry (wielokrotne pocieranie wacikiem też robi swoje), zapychania się porów, nadprodukcji sebum? No właśnie, chodzi o to, że u niektórych płyny micelarne pogarszają stan cery.


Wystarczy spłukać micel wodą

…aby zniwelować jego potencjalnie drażniące działanie (detergent + resztki brudu/kosmetyków po demakijażu) i lepiej domyć twarz. Spłukanie buzi spowoduje, że detergent zostanie ze skóry usunięty, nie podrażni jej, nie zapcha. Ta prosta czynność jest jak polisa gwarancyjna, że buzia po oczyszczaniu micelem nie ucierpi.


A jeśli chcesz myć twarz like a pro…

W ogóle zrezygnuj z miceli. Nie potrzebujesz ich ani do demakijażu, ani mycia buzi. Znacznie lepsza opcja to modne w Azji oczyszczanie dwuetapowe, koniecznie z użyciem wody. Według tej metody demakijaż rozpuszcza specjalny olejek/balsam, a zmycie pozostałości brudu/makijażu/tłuszczu dobrze powierzyć superdelikatnej piance lub żelowi do mycia twarzy.

A jeśli używasz płynu micelarnego jako poranny, odświeżający lekki płyn oczyszczający, co powiesz na to, by w ogóle z niego zrezygnować? Zamiast tego możesz przemyć twarz czystą wodą i użyć toniku, który ją odświeży i nawilży. To takie proste!

Więcej o prawidłowym oczyszczaniu i demakijażu napiszę jutro we wpisie o tym, jak dobrze zabrać się za podwójne oczyszczanie i dobrać odpowiednie dla siebie kosmetyki.

Prawidłowe oczyszczanie, złuszczanie i nawilżanie odmieniło moją skórę (skłonną do zapychania i przetłuszczania się) i chciałabym pokazać Wam, jak kilka prostych zmian w pielęgnacyjnych rytuałach, może pomóc rozwiązać wiele problemów skórnych. W tym tygodniu na blogu codziennie znajdziesz nowy wpis o pielęgnacji, szczególnie przydatny dla cer trądzikowych, mieszanych, suchych i wrażliwych.


Lekcja II:

Podwójne oczyszczanie krok po kroku (klik)

Przeczytaj, jak prawidłowo oczyszczać twarz, by domyć każdy makijaż i nie podrażnić skóry >


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x