Kto kupuje fanów? Tipy jak znaleźć blogooszusta!

O niecnych blogerskich procederach na BtM już było. Lona pokazywała, że kupowanie fanów na fejsie to bułka z masłem, więc jeśli macie ochotę, by dowiedzieć się jak to działa – sprawdźcie ten tekst. Nie ukrywamy – proceder jest odrażający i… nadal bardzo aktualny.

Zmieniło się jednak miejsce, w którym lokuje się kapitał i „fanów”.

Ale od początku, bo przecież musicie wiedzieć skąd pomysł na post, i dlaczego pełen jest oburzenia. Wszystko zaczęło się od magicznych słów „każdy” i „wszyscy”, które dotarły do nas w ostatnim czasie. Bo przecież skoro „wszyscy” to chyba i nas dotyczy. Zwłaszcza, że ostatnie pół roku jest dla nas nieustającym powodem do świętowanie – na naszym koncie na FB jest Was już ponad 15500. Wow! I chociaż mamy świadomość, że przychodzicie do nas ochoczo, i jest to Wasza decyzja (a nie działanie algorytmów i zakupów na allegro), to doszły nas słuchy, że to „niemożliwe”. Że kupne.

Krew się burzy, bo wiemy, że Wy jesteście tutaj dlatego, ze macie na to ochotę. Że jesteście użytkownikami serwisu – z nazwiskami i nickami. A Wasze zdjęcia profilowe, to nie fotki azjatyckich dziewczynek (chyba, że akurat macie słabość;). I być może są wśród Was osoby, które obserwują nas dlatego, że lubią brać udział w rozdaniach. To i tak było Waszą wolą, by „lajknąć” blessa.

Jeden klik i wszystko jest jasne. Za free przez 14 dni!

Cóż, by sprawdzić jak się mają fani na fejsie, i czy są „prawdziwi” czy też kupni, warto sięgnąć po Sotrendera. Sama szukałam narzędzia, które pozwoli mi na przyjrzenie się profilom i właśnie tutaj zostałam skierowana przez mistrza internetów (dzięki Oscar!). Wystarczy wpisać profile jakie nas interesują i po kilku godzinach dostajemy analizę danych. Ale powiem Wam szczerze – tu nie o fejsa jest bitwa.

Dzisiaj na topie jest gromada fanów na Istagramie. I aby sprawdzić, czy profil na insta jest napompowany – nie trzeba wiele. Wystarczy wejść na wybranego przez nas użytkownika, kliknąć w osoby obserwujące, a następnie pooglądać przez kilka minut użytkowników, którzy lubią dany profil.

Mała instrukcja dla szpiega. I pijarowca!

Jeśli okaże się, że wśród zebranych fanów znajduje się spora grupa użytkowników o nazwach „ehehekj” czy „ahmed303” (lub podobnych), a po wejściu w takowe profile ukazują się konta z ogromną ilością obserwowanych, natomiast zupełnie puste lub opatrzone kilkoma zdjęciami krajobrazów/fotką znanych osób/aforyzmem – to możecie być pewni, że coś jest na rzeczy. Dodam już na wstępie – powyższy, trzeci screen nie pochodzi z konta Blessowego, aczkolwiek i u nas znalazłam kila pustych kont, ale zazwyczaj podpisanych „oto ja” lub obserwujących jeszcze inne blogerki. Mniemam, że ktoś nie ma ochoty na prowadzenie insta, a chce być na bieżąco.


Jeśli macie ochotę sprawdzić – zróbcie to, bo naprawdę w kilka minut jesteście w stanie dowiedzieć się, kto zasilił swojego insta sztucznymi fanami. Piszemy o tym, bo… nie mamy sobie nic do zarzucenia. Zarówno w kwestii konta na instagramie, jak i wszystkich fanów zebranych na fejsie. I chcemy dać Wam instrukcję, tylko po to, by wiedzieć kto jest z Wami fair.  Wiecie dlaczego powstał ten post? Bo ostatnie kilka dni spędziłyśmy z Loną na dyskutowaniu o tym, co jest najważniejsze w blogowaniu.

Dla nas nieustająco – Czytelnik.

Ciągle i niezmiennie! Bo nawet jeśli ktoś „doładuje sobie konto” rzędem martwych dusz, to zmieni wyłącznie liczbę obserwatorów. A na blogu/fejsie/insta nie przybędzie mu ani pół więcej lajka, komentarzy, ruchu. Tak wiem – o naiwności, przecież to chodzi o potencjalne biznesy. O to by robić kasiorę, mieć lepszych klientów, wejść na „wyższych level”. Ale u licha! Przecież to nic innego jak krótkowzroczność. Bo przecież nawet jeśli uda się złowić lepszą współpracę, to jej efekty nadal będą takie same. A klient nie wróci po raz drugi, kiedy okaże się, że „transakcja” była wtopą. No i na koniec, tak szczerze – jak cieszyć się z sukcesów, kiedy wie się doskonale, że są pokłosiem oszustwa i kłamstw?

My nie umiemy! I dlatego cenimy bardzo,
że jesteście z nami bo macie na to ochotę. Dzięki! <3

  • Przyznaje się że ostatnio jako stała komentatorka Was zaniedbałam, kupować nie mam zamiaru lajków ale palcem mogę wskazać kto i co ;D

    • Milena Paciorak

      ❤❤☺

  • Aneta Paluch

    Do czego to doszło …… .

  • Nie wiem czy wiecie, ale Sotrender jest dla blogerów za free 😉 Nie tylko na 14 dni, na stałe. Sama korzystam z niego od daaaaawna 🙂

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x