Filtry dla każdego! 6 sprytnych kosmetyków z SPF (pudry, mgiełki, BB). #TydzienPielegnacji

Jak używać filtrów… nie używając filtrów? Jeśli nie lubisz kremów z filtrem, są dla Ciebie za ciężkie, za tłuste, zbyt się kleją na twarzy. Albo po prostu nie chce Ci się włączać kolejnego kroku do codziennej pielęgnacji/makijażu, mamy rozwiązanie! Istnieją kosmetyki, które ochronę przeciwsłoneczną dorzucają gratis do zupełnie innego działania. Tak, że nawet nie poczujesz, że nakładasz SPF.


To podkłady, kompakty, a nawet mgiełki utrwalające z wysoką ochroną przeciwsłoneczną.

Bajecznie proste w użyciu, nietłuste, przyjemne w stosowaniu. Wybrałyśmy najlepsze!



Ochrona każdego dnia

Jest tylko jeden czynnik, który na bank przyspiesza starzenie się skóry: słońce. Lista grzechów Mr. Holiday jest zresztą dużo dłuższa. Słońce nie tylko sprawia, że skóra gorzej wygląda. Przedawkowane dosłownie ją niszczy. Może powodować też choroby skóry, z nowotworami włącznie.

Dlatego każda sprytna dziewczyna wie, że na ochronie przeciwsłonecznej może tylko zyskać. Czy to w tropikach, czy wmieście, filtrów powinna używać codziennie. Nawet wtedy, gdy dzień jest pochmurny (nie zapominajcie, że istnieje promieniowanie UVA!).


Nie lubię filtrów!

Przyznajcie się – która z Was faktycznie z upodobaniem wciera sobie w buzię codziennie dodatkowy krem z filtrem? Lasu rąk nie widzę ;D Zwykłe kremy z SPF są zwykle dość ciężkie i tłuste. A nawet te lżejsze i bardziej nowoczesne, dostosowanie do potrzeb skóry mieszanej czy nawet trądzikowej – zostawiają na buzi wyczuwalny, niezbyt przyjemny film.

Pomijam fakt, że wcieranie w siebie kolejnej warstwy czegokolwiek może cerę nieco zdenerwować (moja na wiele filtrów reaguje wzmożonym błyszczeniem w strefie T), to i życie byłoby łatwiejsze, gdyby mieć ochronę przeciwsłoneczną… nie używając filtra.


Jak i kiedy używać?

Filtr to ochrona, używamy więc zawsze PO pielęgnacji. Jeśli jest to tradycyjny krem – po toniku, serum i kremie. Jeśli film masz w kremie BB, podkładzie czy pudrze – stosujesz na etapie makijażu (czyli też po pielęgnacji). Filtry stworzą na powierzchni skóry warstwę, która albo pochłonie promienie słońca (filtry chemiczne), albo je odbije (filtry mineralne). Które wybrać? Mnie sprawdzają się oba rodzaje, warto pamiętać, że mineralne są lepiej tolerowane przez wrażliwców.

Kluczem do działania filtrów jest też ich reaplikacja, czyli ponowne nałożenie po kilku godzinach lub kąpieli (producenci zalecają nakładać filtr nawet co dwie godziny). To jest w praktyce trudne (bo jak nałozyć krem z filtrem na makijaż w ciągu dnia?), ale istnieją też fajne kosmetyki do poprawek (pudry, mgiełki).


1/ Krem i makijaż w jednym

Pamiętacie, jak kilka tygodni temu polecałyśmy zielony krem na przebarwienia Dr. Jart Cicapair (to ON)?

To jest genialny kosmetyk dla cer naczynkowych (zmienia kolor z zielonego na beżowy, może zastąpić też makijaż), ale ma też kolejną zaletę: SPF 30! Można go używać rano zamiast kremu i dokładać w ciągu dnia w ramach makijażu.


2/ Filtr-baza

Znakomity pomysł na włączenie filtrów do swojego życia, to zastąpienie nimi bazy pod makijaż. I tu z pomocą przychodzi nie kto inny jak słynny Survival 30 (30 ml/25 funtów czyli ok. 120 zł, do kupienia TU).

Najsłynniejszy i najmodniejszy krem z filtrem od firmy NIOD (starszy brat The Ordinary), który jest przez wielu uznawany za najlepszy filtr przeciwsłoneczny na świecie (zachowuje się jak filtr chemiczny, a jest mineralnym). Znakomicie chroni przed słońcem, ale ma też świetne właściwości wygładzające skórę. Super rozprowadzają się na nim podkłady i śmiem twierdzić, że niweluje widoczność porów lepiej, niż niejedna luksusowa baza!


3/ Puder z filtrem

W dodatku mineralny! Dobry dla skóry, z SPF 15, dobrze kryjący. Ma matowe wykończenie i nada się zarówno jako zamiennik podkładu na co dzień, jak i do poprawek w ciągu dnia.

PUR 4-in-1 Pressed Mineral Makeup (puder w kompakcie z lusterkiem, 8 gr/136 zł, do kupienia TU) nadaje się nawet do skóry wrażliwej, dojrzałej, mieszanej. To rozwiązanie dla tych z Was, którym makijaż latem spływa. Lub szkodzi (np zapychając pory). Bardzo łatwo go w ciągu dnia dokładać i tym samym stale dbać o to, by ochrona przeciwsłoneczna działała aż do wieczora.


4/ BB Cushion!

Jeśli nadal nie dałaś się porwać szałowi na kremy BB w formie kompaktu z poduszeczką pozwól, że pokażę ostateczny dowód na to, że są naprawdę świetne. Każdy szanujący się BB cushion (czyli ten z Korei, albo dobrej jakości zachodni) posiada w składzie wysoki filtr. Najlepiej SPF50+ PA+++ (ta kombinacja oznacza bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVB oraz UVA), idealny filtr na lato. Taki BB nakładasz rano, potem wrzucasz do torebki i poprawiasz makijaż w ciągu dnia jednocześnie dokładając warstwę ochronnego filtra.

Co polecam? Najwyższą ochronę, bardzo dobre krycie i ładne wykończenie mają m.in. :

  • Clarins Everlasting Cushion (13 ml/133 zł, do kupienia TU), podkład w poduszeczce o świetlistym wykończeniu, średnim kryciu, odpowiedni dla cery normalnej, mieszanej, nawet suchej
  • Laneige BB Cushion Pore Control (2×15 gramów/130 zł, do kupienia TU), znakomity, bardzo lekki podkład do cer mieszanych. świetnie wyrónuje koloryt cery, ma średnie krycie, jest przy tym niewiarygodnie lekki. Jedyny Cushion, który kupiłam po raz drugi (czyli zużywam teraz już 3 opakowanie, bo ten produkt ma w pudełku pełnowymiarowy wkład zapasowy).
  • Etude House, Real Powder Cushion (14 gramów, ok. 17 dolarów, do kupienia TU), rozwiązanie dla cer mieszanych i tłustych, które mocno błyszczą się latem. To jest kosmetyk typu cream-to-powder, czyli aplikujemy podkład, a na skórze on zmienia się w puder. Łatwo go dokładać w ciągu dnia. Tylko uważajcie – ma dość duże krycie!

5/ Woda termalna z filtrem

Nie żartuję, taki produkt istnieje! To słynna woda termalna Uriage, tylko z dodatkiem filtra chemicznego. Genialna sprawa! Ma wszystkie zalety wody termalnej (przyjemnie chłodzi, odświeża, nawilża, łagodzi podrażnioną skórę), ale z SPF 30. Kosztuje ok. 40 zł (szukajcie w aptekach).

Można ją stosować na makijaż oraz w ciągu dnia do odświeżenia. Pozostawia przyjemne, lekko pudrowe, suche wykończenie (tak zwane uczucie suchych palców po dotknięciu twarzy). Jeśli wszystkie inne filtry są dla Ciebie wyczuwalne, spróbuj wodnej mgiełki. Nic lżejszego jeszcze nie wymyślono.


6/ Podkład z SPF15 i większym

Dla tradycjonalistek – opcja fluidu z filtrem. Pewnie każda z Was ma przynajmniej jeden taki podkład w domu. Ja bardzo polecam nowy Bobbi Brown za lekkość na twarzy oraz Dr Irena Eris Clinic Way, bo ma dobre krycie, wysoki filtr (SPF30) i nadaje się do cery dojrzałej.


To jak? Od dziś TY też używasz filtrów?


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x