Dziewczyny, nie bądźcie takimi jędzami!

Dzień kobiet powinien być codziennie! I wcale niekoniecznie w kontekście komplementów od mężczyzny czy bukietu kwiatów. Bo to jest zdecydowanie dziewczyńskie święto. Dzień, w którym powinnyśmy być dobre dla siebie. I dla siebie nawzajem. Dzisiaj, jutro, codziennie.


My dziewczyny jesteśmy wobec innych kobiet mega krytyczne i wymagające. Zwyczajnie wredne.


Wzajemnie wytykamy sobie potknięcia i niedoskonałości. Zazdrościmy sukcesów. Nienawidzimy tych ładniejszych, zgrabniejszych, z przystojnym mężem albo… lepiej wyposażoną kosmetyczką. Kąśliwe uwagi są jak poranna gimnastyka – szczególnie w rzeczywistości biurowej, gdzie każdy dzień to wybory Miss World i gala oscarowa w jednym. Ale te brzydsze i grubsze wcale nie mają lepiej – to w końcu tusza jest najmocniej hejtowanym (no może po polityce… a może wcale nie?) tematem w internecie. Otyłość jest chyba najstraszniejszą chorobą świata – ludzie brzydzą się nią i boją się jej, jakby się mieli zarazić przez monitor komputera i umierać w męczarniach. Zresztą… hejtować można za wszystko. I nie znasz dnia ani godziny, kiedy ostrze kobiecej krytyki dopadnie i Ciebie.


Bo za chuda, za gruba, za wysoka lub za niska.


Za duże ma usta, za małe, oczy za małe albo wyłupiaste. Włosy, o mamo jakie okropne te włosy! Za gęste, za rzadkie, proste strąki albo tak kręcone, jakby w nią piorun trafił. Cycki za małe, za duże, a jakie by nie były to na pewno zbyt obwisłe. No chyba, że sztuczne, to wtedy nie obwisłe, bo obrzydliwe silikony. Brzuch? Na pewno obwisły i gruby, a nawet jeśli nie to niewyrzeźbiony. Czy może być coś gorszego niż zapuszczona baba z brzuchem? Jasne! Ta, która ma sześciopak. Przecież wiadomo, że wygląda się wtedy jak facet.

Jeśli brzuch masz spoko pamiętaj – wypatrzą ci cellulit. I bryczesy. I tyłek (zbyt płaski/za wielki – niepotrzebne skreślić). Powiedzą, że uda za grube, a łydki za chude. A jakie dziwne masz kolana (z tymi kolanami nie żartuję – jest o nich cały fanpage na Faebooku)! Prawdziwy dramat rozgrywa się na poziomie stóp – krzywe palce, grube kostki, stopy wielkie jak u chłopa, albo małe jak u dziecka. Paznokcie za długie, za krótkie, niepomalowane, pomalowane (a co to jest za kolor?). A tak w ogóle to zmarszczki masz tu i tam. I nie maluj się tak mocno, bo to postarza. Nie malujesz się? A fu, nie wyszłabym z domu taka zaniedbana.

Wredne dziewczyny, film USA (2004)

Zawsze jesteś na coś za stara albo za młoda, zbyt zaniedbana albo blachara. Rodziłaś? Współczuję, dziecko oznacza tysiące nowych spraw, za które mean girls mogą ci dowalić.


Wredne dziewczyny istnieją nie tylko w amerykańskich filmach i serialach. Homo zołzikus występuje obficie na polskich ulicach i pewnie miliony lat miną zanim (o ile kiedykolwiek) zostanie uznany za gatunek zagrożony wygięciem. Najsmutniejsze jest to, że jędze są rodzaju żeńskiego. To ty i ja, nasze koleżanki, współpracownice, kumpele. Zamiast trzymać sztamę, nieść światu girl power, marnujemy giętkość mowy i gibkość umysłu na wzajemne wytykanie sobie błędów i niedoskonałości.


W końcu żyjemy w kraju, gdzie cellulit retuszuje się na okładce Glamour pisząc o kobiecej sile i naturalnym pięknie.


Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzisiaj każda z Was czytająca ten tekst spotka się z miłym gestem ze strony mężczyzny. Jednak prawdziwa siła Dnia Kobiet tkwi w gestach skierowanych do nas samych. Zaczynając od siebie, na koleżankach z pracy, przyjaciółkach i bliskich kończąc. Pomyślcie same, jakby było super, gdybyśmy były dziś dla siebie uprzejme, miłe. Gdybyśmy cieszyły się ze swoich sukcesów, a zamiast wyszukiwać niedostatki (prawdziwe lub wyimaginowane) urody, wieku czy sylwetki, składały sobie życzenia. Wszystkiego dobrego Dziewczyny!


Zrób sobie prezent


Nasz plan dnia jest co prawda dość napięty (od 13.30 będziemy opowiadać o wiosennych trendach podczas dnia otwartego Beauty Medica w Katowicach. Jeśli macie czas, zapraszamy!), ale rano na pewno na stół wjedzie pyszna kawa i słodkie śniadanie w stylu Marii Antoniny. Dzień Kobiet będzie więc bardzo babski i pozytywnie nakręcony.

A gdzie prezenty? Douglas podrzucił paczkę z nowymi zapachami (piękny Boss Scent) i… pudełko makaroników Melody. Ale spokojnie – wpis ten nie ma na celu prezentowych przewalanek. Do paczki była bowiem dołączona karteczka z informacjami, które mogą Was mocno zainteresować i sprawić, że to będzie Dzień Kobiet z dreszczykiem emocji. Jest konkurs. Nagrody? Dwa Fiaty 500. Do tego aż 150 bonów podarunkowych o wartości 100 zł. Jeśli kupiłyście coś w Douglas od 1 marca, albo kupicie do 19 marca – zgłaszacie się do konkursu i odpowiadacie na pytanie. A kto nie planuje kosmetycznego shoppingu albo nie lubi konkursów (za to kocha słodycze), na pewno ucieszy się z kodu rabatowego na makaroniki Melody. Kod Melody4you to 20% rabatu, który działa aż do 15 kwietnia.

  • cashmere 795

    Ech, jak ja nie znoszę oceniania. Jest wyłącznie szkodliwe a do tego żałosne. Zastanawiam się czy kiedyś ludzie to pojmą, czy już zawsze będą jak bezrefleksyjny tłum, owczy pęd. Zawsze mam ochotę takim co gderają ale ma duży biust/ tłusty brzuch/odstające uszy/długi nos etc., odpowiedzieć na poziomie gimbazy:”No i co z tego”! Niech ma! To o niczym nie swiadczy, niczego nie umniejsza, nikogo nie boli, nie powinno byc w ogole istotne w codziennym zyciu. To jak cofanie sie. Ludzie sobie w ten sposob rekompensują jakieś chore słabości.
    Macie racje, szanujmy sie dziewczyny nawzajem bo w tym jest sila. Jak sie same nie bedziemy wspierac to nikt inny tego nie zrobi i nigdy nie ruszymy z miejsca. Nie warto konkurowac ze soba, warto budowac sojusze. Stac jedna za druga, tylko w tzw kupie 😉 sila, jesli chcemy zeby sie z nami liczono a nie traktowano jak przenosne trofea i gorzej.
    Moze jak zapanuje moda na wzajemny szacunek to cos sie zmieni na plus. Kupe lat roboty, ale nic nie zrobi sie samo. Jak zwykle konkretny i cos robiacy w glowach post. :). Zacznijmy od dzis.Dzieki ze tak piszecie. :).

  • Brawo! Cała prawda o kobietach i ich krytycyzmie. Niestety tak to już jest, że kobiety uwielbiają się oceniać i przy okazji innych też.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x