Oriflame: Eco Beauty – kosmetyki z natury

Mój mąż ciągle zadaje mi pytanie- ile możesz gadać o kosmetykach? Ile nowego można o nich powiedzieć? Oj biedny, prawda? Każda z nas wie, że półki aptek, drogerii czy perfumerii to oceany inspiracji i informacji, a na dodatek co rusz pojawiają się gorące nowości.

Ekologiczne, naturalne kosmetyki to trend, który na dobre zadomowił się wśród fanek wartościowej i bezpiecznej pielęgnacji. Bo przecież jeśli można mieć piękną skórę, a owo piękno będzie pochodzić z natury, to mamy pewność, że nie ma nic lepszego.

EcoBeauty to linia Oriflame, która powstała cztery lata temu. Ostatnio wzbogaciła się o pełną linię pielęgnacyjną, o której dzisiaj słów kilka. Pojawią się hity, ale i… kity.

Jesteście ciekawi?

oriflame eco beauty (7)oriflame eco beauty (3)

1/ Oczyszczanie

Mleczko oczyszczające EcoBeauty ma w swym składzie olejek z pestek słonecznika i wodą bławatkową. Kremowa konsystencja jest niezwykle delikatnie, i jak to bywa z mleczkami – potrzeba odrobiny więcej produktu, by całkowicie przeprowadzić demakijaż twarzy. Ja, mimo wszystko wybieram micelary, bo zwyczajnie cenie sobie tempo. To zawarte w nich olejki świetnie radzą sobie z mocnym makijażem. Za to tonik w sprayu EcoBeauty stał się moim ulubieńcem niemal od pierwszego użycia. Plus za prostą formę aplikacji (nawet nie potrzebujemy wacika!), śliczny zapach różano-rumiankowy i bardzo dobre działanie. Świetnie usuwa resztki makijażu, nawilża, przygotowuje twarz na aplikację serum i kremu.


2/ Ze zdwojoną siłą

Delikatna skóra wokół oczu potrzebuje szczególnej troski. Przyznam się Wam, że jestem dla niej dość okrutna i zazwyczaj zapominam o kremie pod oczy. Wynagradzam jej grubszą warstwą standardowego nawilżacza, ale kremik Oriflame z pestek borówki i olejku z nasion rokitnika to doba alternatywa. Produkt jest lekki, ale miło nawilża. Smaruję nim również okolice wokół ust. A niech mają się dobrze!

Za to serum to mój największy przyjaciel. Kiedy myślę sobie, że jeszcze kilka lat temu brakowało go w mojej pielęgnacji, to aż sama nie wierzę. EcoBeauty proponuje lekki, błękitnawy żel z aloesem, który doskonale nawilża skórę. Na mój gust to produkt przeznaczony raczej do młodej cery. Doda energii, nawodni i pozwoli zapomnieć o stresie i zmęczeniu.

oriflame eco beauty (4) oriflame eco beauty (5)

3/ Nawilżanie z odżywianiem

Cóż, zazwyczaj po kremie spodziewam się wiele. Ten z serii EcoBeauty jest niestety najsłabszym produktem z linii. Przynajmniej u mnie nie sprawdził się najlepiej. Jest lekki, przyjemnie pachnie, ale niesłychanie trudno się go rozprowadza na skórze. Do tego trzeba bardzo długo czekać aż finalnie się wchłonie. Zabrałam go ze sobą do Stanów i szybko doszłam do wniosku, że nie nawilża mnie dostatecznie dobrze. Dam mu jeszcze jedną szansę w warunkach domowych (bo zdaję sobie sprawę, że mocno chlorowana woda w USA mogła również spowodować pogorszenie stanu skóry).

Za to olejek z bawełny i olejku arganowego to dobry sprzymierzeniec w walce z przesuszoną skórą. Aplikuję go na noc, ale maksymalnie trzy razy w tygodniu. Obserwuję jak współgra z efektami domowej mikrodermabrazji. Bardzo dobrze koi skórę po zabiegu.


Macie ochotę na kosmetyki wypełnione roślinami, i co również bardzo ważne – zachwycająco piękne? Bo opakowania EcoBeauty to wielka radość dla oka!

 

oriflame eco beauty (6) oriflame ecobeauty

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x