Niesamowite, jak wspomnienia wyjęte z czeluści lat dziewięćdziesiątych mogą wpływać na postrzeganie ubioru dwie dekady później. Ale jak widać, duch Spice Girls wiecznie żywe (i to mimo faktu, że nigdy nie byłam fanką!), bo gdy wyjęłam z pudełka sukienkę od Nife Fashion (polska firma odzieżowa, której ambasadorkami mamy zaszczyt być z Leną) Victoria Beckham vel Posh Spice od razu stanęła mi przed oczami.

Dopasowana sukienka o kroju koszulki polo przypomina nie tylko kreacje, w której Posh widywałam na zdjęciach prywatnych, ale też projekty z jej jesienno-zimowej kolekcji. I wszystko byłoby cudownie gdyby nie fakt, że do kogo jak do kogo, ale do klasycznej elegantki jest mi jednak dość daleko. Na szczęście z odsieczą pojawia się wspomnienie innej spicetki – tym razem Sporty, czyli Melanie C. Może nie jet to obraz dosłowny, bo nie zamierzam biegać po mieście w dresie i staniku na siłownię, ale luźne, niekrępujące ruchów ubrania i dodatki wydały mi się najlepszym pomysłem, by elegancką sukienkę uczynić bardzo ‚moją’.

Stąd wysłużona, ale ukochana kurtka z second handu (pisałam już, że kosztowała 10 peelenów?) i piękne aviatory Point z najnowszej kolekcji (dostępne w Paris Optique) soczystych żółtych oprawkach i z lusterkowymi szkłami koloru oceanu. Jak cudownie znów założyć przeciwsłoneczne okulary i poczuć na skórze wiosenne promienie.


Nife Fashion dress | sh jacket | Ryłko shoes | Point via Paris Optique sunnies | Top Secret bracelet | Mohito bag, ring

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x