10 najlepszych kosmetyków Clarins ever [nasz subiektywny ranking]

Gdybyś znalazła się na bezludnej wyspie i mogła mieć przy sobie tylko jeden kosmetyk, co byś wybrała? – jeśli ktoś zadałby mi takie pytanie na pewno dostałabym ataku paraliżu decyzyjnego i nie wybrała wcale. Natomiast gdybym musiała [ja, czyli Lona] do końca życia używać produktów tylko jednej marki, zdecydowanie wybrałabym Clarins. I to nie tylko dlatego, że przetestowałam wiele produktów (na pewno ponad 30 różnych kosmetyków, aż trochę strach się przyznawać ;)). Moja osobista lista kosmetycznych ‚must have’ ma najczęściej logo Clarins na opakowaniu.

Clarins kocha się za…

… działanie, piękne opakowania, luksusowe, ale rozsądne ceny. Za roślinne składniki z całego świata, wspieranie inicjatyw proekologicznych, piękną historię marki, superprzyjemne konsystencje, pomysłowe kosmetyki wielofunkcyjne. I zapachy, absolutnie nie do podrobienia (szczególnie te aromaterapeutyczne).

Od piątku mamy jeszcze jeden powód, by z przyjemnością sięgać po clarinsowych ulubieńców. W piątek marka oficjalnie otworzyła autorski e-sklep i witrynę internetową w jednym. I wiecie co? Jest to absolutnie najpiękniejsza witryna marki kosmetycznej, jaka się nam nad Wisłą objawiła. Wizualnie dopieszczona, pełna kosmetyków – nawet tych trudno dostępnych w Douglasach.

clarins-zestawy-prezent

Tyle prezentów nie daje nikt

Clarins przygotował dla nowych klientek (czyli dla nas, a jakże!) kilka ofert, z których można korzystać JEDNOCZEŚNIE. Po pierwsze 3 miniaturki do każdego zamówienia i darmowa wysyłka (czyli nawet gdy zamówię zapas ukochanego balsamu do ust Instant Light, mam do wyboru 3 spośród aż 42 próbek i nie zapłacę za wysyłkę paczki). Po drugie – za zakupy o wartości co najmniej 199 zł dostaniemy zestaw kosmetyków do twarzy i oczu (opakowany w piękną kosmetyczkę i – co się innym markom nie zdarza – dostosowany do wieku i potrzeb skóry). To nie są takie maluszki, jak w Sephorach, ale porządne miniaturki (jak w Clinique, tylko jeszcze więcej!). Po trzecie – jeśli zapiszemy się do newslettera, Clarins wyśle na skrzynkę e-mail bon zakupowy o wartości 50 zł (oczywiście już sprawdziłam – działa :D), który obniży cenę zakupów w e-sklepie. Wszystkie oferty łączą się i obowiązują także na zestawy prezentowe.

Złota dziesiątka, którą polecamy każdej z Was

O planowanym otwarciu e-sklepu Clarins wiemy już od jakiegoś czasu (w końcu współpracujemy z marką od ponad 2 lat!), miałyśmy więc czas, by przygotować sobie listę ‚must have’ na nasze pierwsze zakupy. Ale także by zastanowić się, które z kosmetyków tej marki poleciłybyśmy najmocniej, bo są tak dobre, że nie da się ich niczym zastąpić. Oto nasz top 10!

clarinstop10

 

Double Serum Globalna Esencja Przeciw Oznakom Starzenia się Skóry |30 ml/299 zł. Kosmetyk kochany przez nas od pierwszego użycia. Jesteśmy od niego uzależnione! Double Serum to moje pierwsze „dorosłe” serum, które jest połączeniem aż 20 drogocennych składników pochodzenia roślinnego. Kiwi, łopian, owies, chmiel, makadamia, awokado, bananowiec… I jeszcze więcej ekstraktów roślin. Działanie? Po pierwsze – natychmiastowe. Tuż po nałożeniu wodno-oleistej kropelki kosmetyku nasza twarz odczuwa przyjemne nawilżenie. Skóra jest gładka, odżywiona, promienna. Idealnie przygotowana do aplikacji kremu i podkładu. Kosmetyk rewelacyjnie współpracuje z innymi produktami – nie roluje się, błyskawicznie wchłania, nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego fluidu. Jeśli macie dwadzieścia pięć i więcej lat, i jeszcze nie znacie Double Serum, nie zwlekajcie. To idealny prezent pod choinkę, warto sprawić sobie go samodzielnie. Co ważne – serum jest diablo wydajne. Wystarczy jedna pompka i skóra twarzy, szyi i dekolt będzie odpowiednio nawilżona. W skali 1-5, to produkt na 5 z plusem!

Olejek do twarzy Lotus | 30ml/155zł. Ten specyfik istniał długo zanim Polskę opanowała olejkowa moda. I nadal, mimo ogromnej konkurencji, jest najlepszym olejkowym specyfikiem, którego próbowałyśmy. A wierzcie, było tego sporo i w każdej półce cenowej. Jednocześnie nawilża, zmiękcza, jak i reguluje cerę mieszaną. Potrafi ograniczyć występowanie wyprysków, ukoić skórę podrażnioną, a nawet lekko rozjaśnić przebarwienia. Cudownie pachnie i jest tak wydajny, że opakowanie 30 ml wystarczy Wam co najmniej na pół roku codziennego stosowania.

Balsam-błyszczyk do ust Instant Light Lip Perfector | 12ml/75zł. Tyyyle razy o nim pisałyśmy! Ale powtórzyć warto, bo to najlepszy kosmetyk ‚wszystkomający’, jaki znajdziecie czy w drogerii, czy w perfumerii. Świetnie nawilża, chroni, wypełnia usta (są mięciutkie i jędrne), a przecież to kosmetyk kolorowy! Barwi usta na delikatny, jakby budyniowy kolor (różowy, brzoskwiniowy, cukierkowy, nude – 6 odcieni do wyboru), a także daje elegancki i zdrowy połysk (nie ma w sobie nic z tandetnych błyszczyków).

Konturówka do ust Lipliner Pencil | 59zł. Ilekroć mam ją na ustach (kolor 03) zawsze pytacie w komentarzach, cóż to za kolor, co to takiego. A to najbardziej trwała konturówka, jakiej używałam, w dodatku w bardzo modnych i pięknych zgaszonych odcieniach ‚lepszych’ ust. Świetnie nadaje się do obrysowania konturów, a stosowana na całe usta, jest trwalsza niż pomadki z MACa (!). Najlepszy makijaż ust, w bardzo przyjemnej cenie 59 zł. Wydajna!

HydraQuench Intensywne Serum Dwufazowe |30 ml / 220zł.

To produkt, który przyszedł mi z pomocą po długiej podróży samolotem (w pełnym makijażu!), która drastycznie przesuszyła moją i tak skłonną do suchych miejsc skórę. W środku produktu znajdziemy kwas hialuronowy, chińską herbatę, granat czy malinę. Lekka, ale bardzo wydajna formuła pozwala mi dzięki jednej pompce nawilżyć skórę, twarzy, dekoltu i szyi. I znów, już po pierwszym użyciu, sucha skóra poczuła ogromną ulgę. Skóra wypija serum do cna, buzia jest gładka i przyjemnie odżywiona. Problem z przesuszoną twarzą rozwiązał się w kilka dni – rewelacja!

clarinstop10-2

 

Skin Illusion Mineral & Plant Extracts Podkład Dający Naturalny Efekt | 30ml/159zł. Podkład, który sprawił,  że ostudziłam swój zapał do tworzenia mocnej, kryjącej maski. Naturalny, przyjemny dla oka efekt zdrowej, wypoczętej skóry, świetna trwałość i bardzo przyjazna dla Polek baza kolorów. To tylko niektóre z plusów. Dodatkowo nie zbiera się w zmarszczkach, więc świetnie nadaje się nie tylko dla młodej skóry, ale i tej nieco starszej (sprawdzone na mamie!). Do tego składniki utrzymujące nawilżenie skóry, ale nie powodujące pojawiania się tłustych plan w okolicach nosa czy czoła. Mój [Leny] lekki ulubieniec, bez którego nie wyobrażam sobie wiosny.

Eau Dynamisante | 100ml/199zł. Uzależniający zapach roślin, który co prawda ma być tonizującą wodą do ciała, ale jest tak intensywny i trwały, że z powodzeniem zastępuje perfumy. Jedyny, który nosi się równie swobodnie latem, jak i zimą. Cytrusy, paczula i zioła to mieszanka aromatyczna, którą perfumowane są wszystkie SPA Clarins – relaksująca i orzeźwiająca zarazem. A czym różni się od perfum? Właściwościami nawilżającymi (woda z aloesu) i tonizującymi (imbir, żeńszeń, skrzyp).

Podkład Everlasting Foundation+ | 30ml/169zł. Jeśli potrzebujecie kryjącego, trwałego  podkładu do pracy, albo na wyjścia, warto w niego zainwestować. Nowość, a już kultowa! Ma wszystkie zalety trwałego podkładu, a jednak nie daje efektu maski, ani nie przesusza skóry. 9 kolorów do wyboru (w tym dużo jasnych!), 18 godzin trwałości, efekt matu i rozświetlenia w jednym. Sprawdza się na suchych i tłustych partiach twarzy. Bardzo wydajny.

Sypki puder Mineral Loose Powder | 30gr/175 zł. Są tylko dwa pudry sypkie, które robią na nas piorunujące wrażenie – Chanel Universelle Libre i Clarins Mineral. Oba są mega wydajne, bardzo drobno zmielone i dające jednocześnie efekt matowej buzi, jak i zdrowego rozświetlenia. Jedno opakowanie pudru Clarins wystarcza na rok, a nawet dłużej. A efekt jest nie do zastąpienia nawet przez (uwaga, uwaga!) Meteoryty Guerlain. Ponieważ puder ma duże, bardzo ozdobne opakowanie, będzie cudownym prezentem świątecznym (transparentne odcienie dostosowują się do koloru buzi i nic a nic nie bielą skóry).

Beauty Flash Balm Błyskawiczna Maseczka Upiększająca i Baza Rozświetlająca | 50ml/159zł. To produkt zaskakujący bo łączy w sobie moc maseczki rozświetlającej i kojącej, a także siłę bazy pod makijaż (także o działaniu rozświetlającym). Moja ulubiona forma aplikacji, to ta druga – używam go z przyjemnością jako bazę pod makijaż, często miksując podkład właśnie z Flash Balmem (idealnie pracuje z ED Double Wear czy TooFaced Born this Way). Buzia jest pięknie rozświetlona, świeża, promienna. Podkłady nie tracą na sile, ale efekt jaki uzyskuje jest bardziej naturalny i dzienny. I co ważne – skóra w dotyku jest tak przyjemna, że mam ochotę cały czas sprawdzać jej miękkość!

3382ac0a-e791-494c-8309-75463da5da384818b909-f31d-4c17-a10a-169273fb3a45 6e511b7d-d49b-46d5-a018-0096c08780fb

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x