Top 5! Najlepsze palety cieni do powiek (ranking+swatche)

Jeśli wciąż szukacie palety idealnej, ten wpis z pewnością jest dla Was. Bo dobra, uniwersalna paleta nude to święty Graal codziennego makijażu. Nam udało się znaleźć ich aż pięć!

Paleta idealna – jaka powinna być?

Szał na cienie nude zaczął się od sukcesu palety Naked (Urban Decay). Mimo kilku edycji cieni Naked i ich wciąż wysokich ocen w internetowych rankingach, my proponujemy 5 innych palet, które uważamy za znacznie lepszej jakości i mają fajniejsze kolory. Wybierając kosmetyki do zestawienia co prawda nie punktowałyśmy cen, ale w przeliczeniu na ilość cieni w opakowaniu i tak są one rozsądne. Liczyła się jednak głównie jakość, pigmentacja, konsystencja, łatwość pracy z cieniami, poręczność opakowania oraz oczywiście sama kolorystyka produktów. Każda z palet była testowana co najmniej kilka tygodni i daję słowo – sprawdziłam każdy kolor 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Każda z prezentowanych palet ma piękne kolory odpowiednie na różne okazje, każdą zrobicie delikatny błyszczący makijaż codzienny, zaznaczycie załamanie powieki (to jedna z ważniejszych cech palet nude – powinny posiadać średniobrązowy lub ‚taupe’ kolor do podkreślania cienia w załamaniu powieki), rozświetlicie obszar pod łukiem brwiowym (bez beżowego cienia nie ma dobrej palety!) oraz wykonacie makijaż smoky na wieczór. Makijaż przetrwa cały dzień, a kolory będą się łatwo nakładać, jeszcze łatwiej rozcierać, natomiast nałożone będą widoczne, nie znikną z powieki ani nie zmieszają się z pozostałymi (jak się to zdarza paletkom Naked).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Top 5 palet cieni nude

5/Narsissist, Lamour Toujours Lamour, Nars

12 cieni/269 zł

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, bo paleta jest dość podobna do numeru 1 z naszego zestawienia. W trakcie używania okazało się, jak bardzo jest przemyślana i jak dużą różnorodność oferuje. Paleta z serii Narsissist to 12 cieni, w tym 4 o naprawdę dużych rozmiarach. Kosztuje dużo, ale cieni jest naprawdę sporo (łącznie 25 gramów, to prawie dwukrotnie więcej niż w paletach Too Faced!), czyli kupujemy raz a dobrze. Cienie są idealnie gładkie w dotyku, bardzo drobno zmielone, maty pudrowe, satyny w dotyku ‚maślane’. Większość cieni bardzo mocno napigmentowanych, ale zdarzają się też takie o średniej pigmentacji. I to jest również plus palety, bo widać, że nasycenie pigmentem, kolorystyka i wykończenia są bardzo przemyślane. Trwałość oczywiście całodniowa – jak wszystkich cieni w top 5.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ulubione cienie: idealny odcień matowego beżu jako baza i rozjaśniacz łuków brwiowych (I), mocno błyszcząca miedź podkreślająca zieleń oczu (VI), idelanie chłodny brąz do podkreślania załamania powieki (VII).

4/ All About Shadow, Clinique

odcień 06 Pink Chocolate, 4 szt/209 zł, Sephora, e-sklep Clinique

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten maluch to czarny koń zestawienia. Tylko 4 cienie, malutka kasetka (łącznie ok. 5 gramów produktu), pigmentacja średnia… a jednak wszystko to, co mogłoby być wadą All About Shadows, jest w istocie zaletą. To jedyna paleta, którą zabieram na wyjazdy. Kolory i konsystencja to bajka! Cienie rozprowadzają się niemal same, idealnie się blendują i to nawet wtedy, gdy nie macie wprawy ani odpowiednich narzędzi. Choć trudno mi było w to uwierzyć dołączone do pudełka małe pacynki wystarczą, by przyciemnić załamanie, a nawet wyczarować smoky. A piękny iskrzący róż na środek powieki najlepiej nakłada się palcem. Gdybym miała nastoletnią córkę, te cienie poleciłabym jej na początek. Wyglądać w nich źle jest chyba niemożliwością!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ulubione cienie: średni dość ciepły brąz do podkreślenia załamania i wielowymiarowy błyszczący róż.

 

3/ En Taupe, Zoeva

10 cieni/89 zł, w Minti Shop

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Paleta, która przeczy zasadzie, że idealny zestaw do makijażu nude to przede wszystkim ciepłe odcienie. I że musi być drogi. En Taupe to chłodne brązy, lekka szarość, oberżyna, brzoskwinia i beżo-róż – kolory idealne do makijaży w stylu lat 90tych. Jeśli serce bije Ci szybciej na punkcie pomadek w brudnym różu i kawowych kolorów lakierów do paznokci, makijaż oczu paletką Zoevy dopełni looku. Idealnie matowe maty, piękne rozświetlone perły, jedna brokatowa jagoda. Niebanalne, zdecydowanie inne niż wszystkie klasyczne ‚nudziaki’. A przy tym trwałe i napigmentowane, jak dwukrotnie droższe palety.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ulubione cienie: złota brzoskwinia (handmade), zimny szarobrązowy matowy taupe (Gallery) i dość głęboki brąz połyskujący na złoto-różowo. Cudo!

 

4/ Nude Dude2, The Balm

12 cieni/149 zł, w Douglasach

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Długo wahałam się, czy ‚nadzy chłopcy’ nie powinni wygrać tego rankingu. Nude Dude2 to klasyczna paleta nudziaków z idealnie dobranymi kolorami. Wszystkiego jest tyle, ile trzeba. W zestawie są ciepłe, neutralne i chłodne odcienie, jasne i ciemne, maty, perły i maty iskrzące drobnym brokatem. Kolory napigmentowane tak, że porządne smoky można zrobić bez kremowej bazy. I jeszcze to przezabawne opakowanie z panami o różnych odcieniach skóry (oczywiście chłopcy są ‚nude’)! Zadecydował prosty przelicznik – mimo dużej liczby odcieni paleta ma niewielką gramaturę – niecałe 10 gr produktu. To oznacza, że beż i jasny brąz szybko się skończą, a bez nich paleta nie jest już samowystarczalna.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ulubione odcienie: Flawless, czyli idealny neutralny brąz w załamanie powieki, Fierce (ciemnoszary z iskrzącymi drobinkami, wygląda jak niebo pełne gwiazd! Fabulous to z kolei jasnozłoty, niemal kanarkowy, który pięknie rozświetla wewnętrzny kącik oka.

 

1/ Chocolate Bar Semi Sweet, Too Faced

16 cieni/169 zł, w Sephorach

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tadam! Numer jeden był chyba łatwy do przewidzenia 🙂 Niespodzianką może być jedynie fakt, że wybrałam ‚czekoladę’ 2, a nie najpopularniejszą ‚jedynkę’. Obie wersje uwielbiam, jednak po miesiącach używania zauważyłam, że wersja Semi Sweet daje więcej możliwości zabawy z kolorami. Matowy beż jest nieco żółtawy, przez co jeszcze lepiej rozświetla oko (a także jeśli trzeba obszar pod oczami), do malowania kresek na mokro mamy do dyspozycji idealną, bardzo czarną czerń, wielbicielki karmelu i czekolady znajdą w zestawie kilka naprawdę ciepłych i pięknie połyskujących odcieni, są też brązy chłodne i neutralny brązo-róż. Moim ulubieńcem jest jasnoróżowy brokat, który same nie daje wiele koloru, ale pokrywając nim inny cień sprawiamy, że staje się on iskrzący. Ta wielofunkcyjność, wielość wykończeń i tonacji kolorystycznych w połączeniu z niesamowicie maślaną, przyjemną w rozcieraniu konsystencją sprawia, że ‚czekolada’ pozostaje dla mnie paletą idealną. A mocne metalowe opakowanie pozwala zabrać ją w podróż i wierzyć, że cieniom nie stanie się nic złego.

16 kolorów, ponad 13 gramów produktu i cena ok. 170 zł (bez promocji) czyni ją też zakupem rozsądnym i wyważonym. Nawet, gdyby nie pachniała czekoladą i tak warta byłaby wszystkich pozytywnych recenzji jakie zbiera w sieci.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ulubione odcienie: Jasny żółty beż Coconut Creme, połyskujące złoten toffi Bon Bon, bardzo ciepły, niemal pomarańczowy średni matowy brąz Peanut Butter, Jasny róż brokatowy Pink Sugar.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x