Kiedy przygotowywałam szkic tego wpisu okazało się, że moja pielęgnacja składa się z zasadzie tylko z polskich kosmetyków. Ucieszyło mnie to bardzo, bo nie dość, że cera jest ostatnio w świetnej formie (aż promienieje!), to jeszcze mam świadomość, że w trudnych czasach kryzysu mogę swoimi wyborami wspierać polskie marki.

Wielkanoc bez zająca przynoszącego prezenty/kurczaków w koszyku/kaczuszek w stroikach (u niektórych też na obiadowych talerzach) – to być nie może! Ale przecież króliki&drób potrafią o wiele więcej niż sterczeć w stroiku czy wśród jaj zachwalając swoje czekoladowe wnętrze.

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x