Zapach miesiąca: See by Chloe Eau Fraiche
Luty to mój miesiąc! Choć najkrótszy w roku, to zdecydowanie najbliższy memu sercu. I wcale nie dlatego, ze wypełniony jest tymi walentynkowymi życzeniami.
Niedoszła gwiazda rocka. Jej idealny dzień to blogowanie, oglądanie filmów i seriali, praca na planie zdjęciowym i wieczorny koncert. Najlepiej metalowy. Ewentualnie dobra książka.
Zawodowo spełnia się w studio filmowym. Ma kota na punkcie kotów. I tatuaży. Najchętniej rzuciłaby wszystko i zamieszkała w Londynie, bo od dawna wie, ze Camden to jej miejsce na ziemi. Okej, blogowania nie rzuciłaby nigdy.
Luty to mój miesiąc! Choć najkrótszy w roku, to zdecydowanie najbliższy memu sercu. I wcale nie dlatego, ze wypełniony jest tymi walentynkowymi życzeniami.
Jak pacholęciem byłam, takim może troszkę wyrośniętym już i świadomym tego, co to jest dobra muzyka, to na ścianach mego pokoju wisiały oblicza przeróżnych mężczyzn.
Rok 2016 będzie mieć barwy pasteli! Tak orzekli trendsetterzy i wśród dwóch najbardziej popularnych barw zaproponowali nam słodkie, romantyczne Rose Quartz oraz chłodne, subtelne Serenity.
Kosmetyk, o którym bez ustanku opowiadają jutuberki na swoich filmowych kanałach. Stał się przedmiotem pożądania wszystkich fanek makijażu, a przede wszystkim dziewczyn uzależnionych od podkreślania kontur twarzy.
Uwielbiacie te posty, prawda? Kultowe kosmetyki z lat 90’, najlepsze seriale z dzieciństwa czy gadżety wzruszające każdego, kto dorastał na przełomie wieków… Tym razem opowiem Wam, co oglądał dzieciak urodziny w 1987 roku.
Choć do ferii w województwie śląskim jeszcze prawie miesiąc, no dobra – trzy tygodnie, to w zasadzie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
To uczucie, kiedy kończy się kosmetyk i dotykacie palcem denka lub nie możecie wycisnąć z tubki ani kropelki więcej… Ha, czasem jest tak, że słynne denko wprawia mnie w dobry humor.
Wyobrażacie sobie, że marka powstaje w 2014 roku i niemal dwa lata później jest na ustach całego świata (no, może przede wszystkim Europy)?
Przyznam Wam szczerze, że opcja zimy, której wcale nie ma, jakoś mi nie przeszkadza. Fakt, kilka mroźnych dni za nami, była odrobina śniegu, spory mróz, a potem standardowa plucha.
Idea tworzenia postów KWC (kosmetyki wszech czasów) jest nie tylko fajna ze względu na Was. To także świetny pamiętnik dla mnie.