Lena: moi ulubieńcy marca
Kochani, wiosna jest dla mnie bardzo łaskawa! Ilość doskonałych formuł i świetnych kosmetyków, którymi chcę się z Wami dzielić jest naprawdę porażająca.
Niedoszła gwiazda rocka. Jej idealny dzień to blogowanie, oglądanie filmów i seriali, praca na planie zdjęciowym i wieczorny koncert. Najlepiej metalowy. Ewentualnie dobra książka.
Zawodowo spełnia się w studio filmowym. Ma kota na punkcie kotów. I tatuaży. Najchętniej rzuciłaby wszystko i zamieszkała w Londynie, bo od dawna wie, ze Camden to jej miejsce na ziemi. Okej, blogowania nie rzuciłaby nigdy.
Kochani, wiosna jest dla mnie bardzo łaskawa! Ilość doskonałych formuł i świetnych kosmetyków, którymi chcę się z Wami dzielić jest naprawdę porażająca.
Choć wiosna na dobre rozgościła się i w kalendarzach, i za oknami, to dopiero teraz chcemy pokazać Wam jak dobrze było ją przywitać na najbardziej kobiecej imprezie tego roku –
W weekend udało mi się znaleźć paletkę Wibo – Go Nude, z serii Smoky Edition. Jak się okazało jest to kosmetyk, na który wiele z Was polowało i w komentarzach na fejsie wyraziłyście zainteresowanie ową paletką.
Pamiętacie nasz ostatni post o imprezie Sephora Trend Report? Między nowościami marek, omawiałyśmy również trendy makijażowe na nadchodzący sezon. Wśród nich, bezkonkurencyjna, okazuje się tendencja „nagiego” malowania.
Róża jako centrum zapachu? Kurczę, to brzmi tak… banalnie. Królowa kwiatów, ta najpiękniejsza, symbol miłości i namiętności, znak dozgonnego uczucia. Rozpala zmysły, jej kwiat jest metaforą zrozumiałą na całej kuli ziemskiej.
Wiecie, ze od poniedziałku trwa u nas Tydzień Szczęścia? Jeśli nie, to czym prędzej chcemy Wam przypomnieć na czym owy czas polega i co Wy możecie z niego mieć.
Czasem śmieję się z mamy, ze podczas zakupów (lub spacerów między wieszakami), to ja okazuję się bardziej rozsądna i pragmatyczna. Potrafię zachwycić się fascynującym deseniem bluzki, ale kiedy tylko jej dotknę i poczuję, że to nic innego jak „plastik” do noszenia, w mgnieniu oka entuzjazm spada.
Jak człowiek wsiąka, to na maksa! I choć mogło mu się wydawać, że wcale nie potrzebuje, zupełnie nie wie jak używać i w zasadzie nie zrobi sobie wielkiej zmiany, to koniec końców jest oniemiały i zadowolony.
Ostatnio obie chwalimy się, ze nasza postanowienia i motywacje powolutku przynoszą sukces i widzimy, ze nasze ciała stają się coraz mniej obłe (uwielbiam to słówko!).
Tusz do rzęs, święty Graal każdej kobiety i chyba mieszkaniec każdej kosmetyczki. I jak to zwykle bywa – produkt, który nieustannie inspiruje nas… do poszukiwania tego jedynego!