Zapach miesiąca: Burberry Body
Ogłaszamy czerwiec miesiącem spełnionych kosmetycznych marzeń! I jednocześnie chcemy Was zaprosić do nowej serii na blogu. Zapach miesiąca będzie poświęcony naszym ulubionym perfumom i wodom aromatycznym.
Pisanie i tworzenie projektów graficznych to jej praca i pasja. Własna firma nauczyła ją planowania, syn cierpliwości, a blog… czerpania więcej radości z codziennych spraw. Maniaczka starych seriali: Seksu w wielkim mieście i Przyjaciół. Marzy o podróży do Nowego Jorku i Seulu. A tak w ogóle to… chciałaby zwiedzić wszystko. I mieć najpiękniejsze torebki świata, dostęp do nieograniczonej ilości kosmetyków i a w ręce zawsze pęk balonów, bo kocha je od dzieciaka.
Ogłaszamy czerwiec miesiącem spełnionych kosmetycznych marzeń! I jednocześnie chcemy Was zaprosić do nowej serii na blogu. Zapach miesiąca będzie poświęcony naszym ulubionym perfumom i wodom aromatycznym.
Gdybym nosiła rozmiar 36 na koncerty/festiwale/wypady za miasto nosiłabym wyłącznie szorty i bluzki z opuszczanymi rękawkami. Ale póki co wymarzona figura jest gdzieś hen na górami (choć powiem Wam w tajemnicy, że od tygodnia obie z Leną działamy na rzecz zmiany tego stanu podejmując kolejną próbę walki z oponkami) i zamiast spoglądać w stronę szortów, wybieram sukienkę maxi.
Kto potrafi rozprowadzić samoopalacz bez smug, ręce w górę. No właśnie, nie widzę. Zwykle, prędzej czy później, próby pokolorowania skóry tymi specyfikami kończą się plamami, swądem (charakterystyczny zapach palonej skórki kurczaka), smugami.
Im więcej ubrań w szafie, tym częściej zdarza nam się (z odpowiednią dramaturgią oczywiście) wykrzykiwać ‚nie mam się w co ubrać!’.
Dziewczyny! Dzisiaj mamy dla Was coś, co bardzo lubicie – wyprzedaż naszych szaf! Nowe lub prawie nowe ubrania i kosmetyki, zawsze renomowanych marek, zawsze w najlepszych cenach.
Niedzielny cykl wspominkowy czas zacząć 🙂 Tych z Was, którzy czytali już wpis o 10 najfajniejszych parach popkultury oraz 7 kultowych meblach pokolenia IKEA nie musimy przekonywać, że powroty do lat dzieciństwa mogą być bardzo inspirujące.
Jak nosić się wiosną, by było stylowo, ale w zgodzie ze sobą? Na to pytanie próbowałyśmy odpowiedzieć stylizując sesję zdjęciową z udziałem Justyny, Mileny i Agaty –
Nikt nie jest idealny, a jednak przeglądając Facebook czy Instagram widzimy mnóstwo pięknych ludzi. Niektórzy narzekają, że to narcyzm, że fotki wtórne, a sytuacje aranżowane.
Ten strój to eksperyment. Bo kto mnie zna ten wie, że w różach (ani w różu) nie chadzam. Ponieważ jednak przygotowując wpisy dla Fashion&More (oficjalny blog polskich Fashion House Outlet Centre) myślimy nie tylko o tym, by ubierać się jak zwykle, ale by próbować interpretować trendy i okazje.
Wczoraj na blogu pisałam o ulubionych w kwietniu kosmetykach do pielęgnacji oraz zapachu, dzisiaj czas na to, co tygryski lubią najbardziej: make up!