TOP 7 hitów od MAC i rabat -20%
Jeszcze dobrze nie okrzepliśmy po gorączce świątecznych zakupów, kiedy okazuje się, że… to nie koniec. Ba! Śmiało można powiedzieć, że to przemiły początek.
Jeszcze dobrze nie okrzepliśmy po gorączce świątecznych zakupów, kiedy okazuje się, że… to nie koniec. Ba! Śmiało można powiedzieć, że to przemiły początek.
Niespełna miesiąc temu ruszył na YT kanał Beauty Stories, w którym grupa fantastycznych blogerek i youtuberek (w tym my, to zaszczyt!) podejmuje makijażowe wyzwania, dzieli się tajnikami pielęgnacji, makijażu i opowiada o ulubionych zapachach.
Dziś makijaż w najbardziej klasycznym świątecznym wydaniu czyli połączenie czerwieni i złota. Do jego wykonania zainspirowała mnie kolekcja marki Pupa o dostojnej nazwie Red Queen, ale starałam się, by nie był to typowy makeup z czarną kreską i czerwoną szminką, dlatego zamiast czerni wybrałam kolor szampana, a usta pozostawiłam matowe.
Jeśli śledzicie naszego bloga stale pewnie wiecie doskonale, że w tym roku postanowiłyśmy przetestować jak najwięcej limitowanych świątecznych palet do makijażu i rekomendować Wam te najlepsze.
Wiecie, że zostało nam zaledwie czternaście dni do świąt? A nadchodzący weekend będzie bardziej niż szalony? Dlaczego, to chyba jasne – to naprawdę ostatni moment, by wybrać idealny prezenty dla bliskich.
Od niemal pięciu lat jesteście świadkami naszych eksperymentów modowych, poszukiwania własnego stylu, zabawy trendami. I założę się, że na palcach jednej ręki policzycie ilość zdjęć, w której nosiłabym tylko czerń.
To nie jest zwykły post o pielęgnacji. To przede wszystkim wpis, na który czekacie i się go dopominacie. Bo testowane produkty to gorące nowości i perełki, i mam wrażenie, że produkty, o których trzeba napisać.
Ostatnimi czasy robiłyśmy research w drogeriach i perfumeriach, by sprawdzić, gdzie są najładniejsze zestawy kosmetyczne w dobrej cenie. Takie, które nie rujnują portfela, nie są też bardzo zobowiązujące.
Listopad 2016 przeszedł do historii i nie pozostaje nam nic innego jak rozkoszować się bożonarodzeniową atmosferą grudnia. Pamiętam, że jako nastolatka mocno irytowałam się wszędobylskimi świecidełkami i świątecznymi przebojami, ale dzisiaj…
Mój związek z La Roche-Posay jest długi i w ogóle nieburzliwy. Pamiętam pierwszy Active C po oczy, jeszcze na studiach, potem oczywiście Effaclar na problemy z cerą, jednak za swoje największe odkrycie uważam kremy z retinolem oraz właśnie wit.C tej marki.