Cholibka, lecimy do Hogwartu! #BądźBardziejAussie
W zasadzie nie powinnyśmy pisać, a piszczeć i krzyczeć. Wiecie, że przyleciała do nas sowa prosto z Hogwartu i wręczyła list.
W zasadzie nie powinnyśmy pisać, a piszczeć i krzyczeć. Wiecie, że przyleciała do nas sowa prosto z Hogwartu i wręczyła list.
Jeszcze chyba nigdy nie czekałyśmy tak bardzo na drugi tydzień maja i nasz misternie zaplanowany wyjazd. Oficjalnie przedłużyłyśmy sobie majówkę. Lona wspominała Wam, że szykujemy się na naprawdę dziewczyńską podróż z modą, sztuką i kawą w tle.
Jeśli miałabym wskazać największy, najbardziej efekciarski gadżet, który posiadam to bez wątpienia będzie to mój różowo-miętowy crusier. Ktoś powiedziałby – rower ma mieć dwa koła, wygodne siodełko i sprawne hamulce, reszta to fanaberia.
Uwierzycie, że jeszcze nigdy nie byłyśmy na dłuższym wypadzie bez ‚obstawy’? Bless prowadzimy ponad 4 lata, znamy się jeszcze dłużej, żyjemy w zasadzie jak rodzina, a jakimś cudem jeszcze nigdy nie wyrwałyśmy się na samodzielny, dziewczyński wyjazd.
Czy istnieją jeszcze osoby 20+, które nie mają tatuażu? Jeśli tak, postaram się powiedzieć Wam, jak to jest być po pierwszym w życiu malowaniu ciała.
Tego na Bless jeszcze nie było – dieta i miłość do słodkości w jednym! I to na żywo, na naszym kanale!
Zdjęcia w różowej bluzie (przy okazji – znakomitej!), to fotki sprzed dwóch miesięcy. Dokładnie tego dnia, kiedy były robione pomyślałam sobie –
Idealnie wykonturowana twarz, powiększone konturówką usta, a na nich koniecznie matowa pomadka w stylu Kylie Jenner. Oko? Sztuczne rzęsy, kreska na górnej powiece, beżowa kredka na dolnej.
Choć wiosna na dobre rozgościła się i w kalendarzach, i za oknami, to dopiero teraz chcemy pokazać Wam jak dobrze było ją przywitać na najbardziej kobiecej imprezie tego roku –
Słuchajcie, sprawa jest prosta. Potrzebuję dobrego motywatora. Albo i dwóch. Jeszcze miesiąc temu nie miałam pojęcia, z czym się je to całe bieganie.