Wyzwanie przyjemności: wyjątkowy poranek / KONKURS CD /
Wiecie, ze od poniedziałku trwa u nas Tydzień Szczęścia? Jeśli nie, to czym prędzej chcemy Wam przypomnieć na czym owy czas polega i co Wy możecie z niego mieć.
Wiecie, ze od poniedziałku trwa u nas Tydzień Szczęścia? Jeśli nie, to czym prędzej chcemy Wam przypomnieć na czym owy czas polega i co Wy możecie z niego mieć.
Jak wygląda idealne mieszkanie blogerki? Białe mebelki, zawsze świeże kwiaty, paczka makaroników, dobra kawa plus modowy magazyn na stoliku. Blogerka pozuje w dużym fotelu, przy toaletce, a jeśli w łóżku to koniecznie i wyłącznie w białej pościeli.
Ostatnio obie chwalimy się, ze nasza postanowienia i motywacje powolutku przynoszą sukces i widzimy, ze nasze ciała stają się coraz mniej obłe (uwielbiam to słówko!).
Nasza blogowa Lena, prywatnie Milena, jest dzisiaj B-day Girl! Nie wiem, czy mnie nie udusi za podanie wieku, ale urodziny są wyjątkowe, bo to ostatnie przedtrzydziestkowe.
Dokładnie miesiąc i 3 dni – tyle zabrało mi osiągnięcie wyniku -5 kilogramów. I nie zawdzięczam tego żadnej diecie ani podejrzanym środkom.
Zauważyliście, że już mało kto zadaje pytanie – po co ci tatuaż? Może jeszcze nieco starsze pokolenie (tak Mamo, Ty też!) głowi się, czy trwały rysunek na ciele ma sens i do czego jest on komukolwiek potrzebny, ale od prawie dekady tatuaż przestał wzbudzać takie emocje, co jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu.
Podobno zwykle kobiety widzą się w lustrze grubszymi i brzydszymi, niż są w rzeczywistości. No proszę. A u mnie zupełnie odwrotnie!
Zacznę od tego, że przed napisaniem tego wpisu sprawdziłam, jakie pomysły na Walentynki podpowiadają kobiece portale. Przy osiemnastym ‚zjedzcie romantyczną kolację’
Wiecie, ostatnio na blogu pojawiły się pytania, które nas trochę zaskoczyły i zastanowiły. Być może podyktowane były czystą ciekawością, ale możliwe jest, że ktoś był odrobinę złośliwy.
Chodźcie, zaprowadzę Was do łóżka. Mojego. Zwykle na blogu nie oglądacie wnętrz naszych domów. Są jakieś skrawki pokojów, pojedyncze meble. Wiecie dlaczego?