Mały czarny andrzejkowy
Czy jest coś bardziej uniwersalnego i praktycznego na wieczorowe wyjścia i spotkania z przyjaciółmi, niż mała czarna? Otóż jest! Czarny kombinezon –
Czy jest coś bardziej uniwersalnego i praktycznego na wieczorowe wyjścia i spotkania z przyjaciółmi, niż mała czarna? Otóż jest! Czarny kombinezon –
Ten wpis dedykuję mojemu Mężowi. Bo on jest przyczynkiem do wielu rzeczy, które widzicie na załączonych obrazkach. Ale nim przejdę do pikantnych szczegółów co, skąd i w jakim celu znalazło się w mojej szafie (albo na mnie, patrz: tatuaż), to zadam Wam pozornie proste pytanie: Dziewczyny, dla kogo się ubieracie?
Weekendowa stylizacja na shopping z kumpelą? Ależ bardzo proszę, i to w męskim stylu! Bardzo polubiłam to połączenie kolorystyczne – spodnie w barwie leśnych owoców, granatowe męskie buty i przytulna szarość.
Idealny strój biurowy? Biały kołnierzyk, prosta sukienka, płaszcz… A może jednak zagrać inaczej? Przełamać biurowy dress code energetyczną dawką koloru? Odejść od szarości, czerni, nawet od pasteli, na rzecz nasyconych, żywych barw.
To absolutnie nie jest tak, że tej jesieni chodzę wyłącznie w kozakach za kolano. Choć, może troszkę? Niedawno wspominałam, że to buty stworzone dla mnie.
No dobra, przesadziłam – szkoła ukończona 15 lat temu, nikt nie uwierzy, że mam coś wspólnego z Harrym Potterem. Ale właściwie mam!
Czy dress code, zwłaszcza ten biurowy, wszystkim kojarzy się z nudnymi schematami, niezbyt stylową i wyłącznie praktyczną garderobą? Myślicie sobie – korporacja, jednolitość, przeźroczystość, brak miejsca na własny styl.
O tym, że uwielbiam buty za kolano wiecie od dawna. Noszę od kilku sezonów, są moim synonimem rockowych, acz bardzo kobiecych butów.
Winter is coming… u mnie poznać to głównie po kolorystyce garderoby. Jeśli wyciągam z dna szafy wszystkie swoje szare swetry wiedz, że dzieje się zimniej.
Reinterpretacja stylu sportowego trwa w najlepsze! Ostatnio Lona pokazywała Wam jak nosić sportowe ubrania i urozmaicać je rockowymi dodatkami (tu), a tym czasem ja biegnę do Was z ubraniami, które w teorii nie powinny pasować do mnie, do siebie i na dodatek do okazji.