Anastasia Beverly Hills Sultry. Recenzja, swatche, makijaż

W teorii najnudniejsza z palet Anastasii, w praktyce cienie do powiek, które budzą emocje. Zainteresowanie paletą Sultry na naszym Instagramie sprawiło, że postanowiłam ją przetestować i opowiedzieć Wam o niej więcej. Już teraz.


Czy Sultry ma szansę konkurować z hitami marki: Soft Glam, Norviną i Modern?



Sultry

Paleta 14 cieni do powiek Anastasia Beverly Hills, cena: 219 zł, do kupienia w Sephorach (TU)

W tej palecie wydarzyły się trzy ciekawe rzeczy. Pierwszą jest zmiana materiału, z którego wykonano opakowanie zewnętrzne. W odróżnieniu od wcześniejszych palet, zamiast weluru, mamy do czynienia z kartonem pokrytym warstwą brokatu (od razu uprzedzam – nic nie odpada, brokat się absolutnie nie sypie).

Drugą zmianą jest formuła cieni. Dam głowę, że w Sultry jeszcze bardziej ulepszono formułe znaną z Soft Glam i cienie matowe nie sypią się aż tak bardzo (a już na pewno mniej niż w Norvinie). Trzecia zmiana to oczywiście kolorystyka. Choć palety ABH zawsze miały sporo neutralnych tonów, tym razem zrobiło się naprawdę chłodno. Choć… nie aż tak jak myślicie!

Sama siebie zaskoczyłam, ale najbardziej w tej palecie polubiłam cienie, które są naprawdę chłodne! I to nie dlatego, że nagle polubiłam szare smoky. Po prostu kolory są tak skomponowane, że nawet w szarości i srebrze jest sporo domieszek innych kolorów. Dzięki czemu barwy chłodne wypadają w makijażu twarzowo.

Spójrzcie tylko na to srebro (Cyborg) i zlokalizowaną tuż pod nim szarość (Slate). Nawet na swatchu w internecie (a na żywo tym bardziej) dostrzeżecie na pewno szampański i różowy poblask cienia Cyborg oraz kawową poświatę na cieniu Slate.  Dzięki tak dobranym kolorom paleta jest bardziej neutralna niż chłodna. I na pewno bardziej uniwersalna.

Oczywiście poza chłodnymi szarościami mamy w Sultry piękną reprezentację neutralnych odcieni nude. A także przecudowny, dość ciepły brąz Birch (w środku swatcha powyżej) oraz (tuż obok) piękny nasycony matowy koral Bloom.


Kompozycja klolorystyczna, jak zawsze u ABH, jest bardzo przemyślana.


A dzięki tej cieplejszej dwójce barw matowych oraz błyszczącym Rose Quartz i starym złocie Steampunk można za pomocą Sultry zrobić także kolorowy makijaż w ciepłej tonacji.

Sultry zaskoczyła mnie urokiem chłodnych odcieni i ulepszoną formułą cieni matowych. Ta paleta ma tylko jeden minus – dołączony pędzelek. Dam głowę, że w Soft Glam i Norvinie był bardziej miękki i rozczapierzony. I lepiej blendował.


Jednak jeśli macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości – tak, uwielbiam tę paletę.


Malowałam się nią póki co 5 razy i wykorzystałam już wszystkie kolory. Formuła cieni nie ma słabych punktów. Wszystkie (nawet matowy beż) kolory są nasycone i pięknie się rozcierają. Odcienie błyszczące są efektowne, maślane i aplikują się od razu z pełną mocą. Nawet na sucho.

Aż trudno mnie samej uwierzyć, ale oto przed Wami paleta, która przebiła moją ukochaną Soft Glam. I po którą sięgam chętniej, niż po Hudę!


A tu znajdziesz recenzję i porównanie pozostałych palet Anastasii >


Jeśli jednak wolisz poczytać o The New Nude Huda Beauty, zapraszam tu! >

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x