bareMinerals: READY To Go / wielofunkcyjna paleta idealna do torebki

Mały, wielozadaniowy i na dodatek mieści się w kosmetyczce i torebce. Tak najszybciej można opisać podróży zestaw bareMinmerals Ready to Go (Complexion Perfecxion Palette). Zamknięta w poręcznej kosmetyczce paletka ma w sobie dokładnie tyle, ile potrzebujemy by stworzyć pełen makijaż twarzy.

Jestem osobą dość sceptycznie nastawioną do kosmetyków, które w nazwie posiadają słowa „lekki”, „dzienny”, „delikatny”. Cóż – lubię, gdy mój makijaż jest w pełni kryjący, utrzymujący się przez kilkanaście godzin, nie ścierający się przy każdym dotknięciu komórki czy założeniu szalika. Kosmetyki mineralne słyną właśnie z opcji „dziennych”. I być może nie miałabym ochotę na Ready to Go, gdyby nie to, że kilka tygodni temu byłyśmy na spotkaniu Sephory, gdzie makijażystka bareMinerals pozwoliła nam poznać konsystencje produktów, odpowiedziała na setki naszych pytań i wypróbowała jeden z podkładów na Lonie. Wrażenia po pierwszym kontakcie nie pozwoliły mi odmówić sobie sprawdzenia tego maleństwa.

[A w międzyczasie, podczas buszowania po amerykańskim Ulta Beauty, przygarnęłam swoją pierwsza pomadkę bareMinerals w kolorze Fly High z serii Marvelous Moxie i lubimy się bardzo! /odcień niedostępny w Polsce]

bare minerals ready to go complexion perfection

A co znajdziemy w środku?

Niewielka, zamykana na zamek kasetka z lusterkiem (i zabawnym napisem hello gorgeous!), zawiera w sobie dokładnie pięć kosmetyków – podkład mineralny, puder wykończeniowy, korektor pod cienie i na niedoskonałości, bronzer oraz złocisty rozświetlacz. W zestawie otrzymujemy jeszcze dwa pędzle o mięciutkich włoskach (w wielkości mini). Paleta Ready to Go występuje w trzech odcieniach: jasny, średni i ciemny, i ja oczywiście wybrałam wersję pierwszą (kolor R170).

Pędzelki są poręczne, bardzo dobrze rozprowadzają kosmetyki – puszysty, okrągły idealnie nadaje się do rozprowadzania podkładu oraz pudru, natomiast mniejszy i lekko ścięty jest przeznaczony do bronzera oraz rozświetlacza. Ja dodatkowo blenduje większym pędzlem kosmetyki, a kiedy potrzebuję intensywniejszego krycia używam ściętego pędzla jak stempelka.

bare minerals ready to go (15) bare minerals ready to go (18)-horz

Jak używać?

Wbrew pozorom nie jest to wyłącznie kasetka na dzień! I o tym przekonałam się dość prędko. By wykonać pełen makijaż potrzebujemy pięciu kroków, dokładnie tylu ile produktów w kasetce. Zaczynamy od nałożenia (ja preferuję palec lub pędzel do korektora) kremowego i naprawdę przyjemnego w aplikacji korektora. O dziwo, nadaje się on za równo pod oczy (jednak jest to lekkie krycie), a także na niedoskonałości. Nakładam go punktowo na twarz. Nie roluje się, nie podkreśla zmarszczek, jedynie co to unikam nakładania w okolice płatków nosa – tam jest odrobinkę za ciężki.

Kolejny krok to podkład, który aplikuję większym pędzlem, ruchami kolistymi i stempelkami, w zależności od stopnia krycia jaki chcę uzyskać. Potem już tylko bronzer i rozświetlacz, które swobodnie mogą wspólnie funkcjonować bez różu (ten oczywiście również ląduje na mej buzi, w zależności od humoru i potrzeby). Całość zwieńczam pudrem wykończeniowym.

I jak wrażenia?

Moim numerem jeden z całego zestawu jest rewelacyjny, aksamitny, idealnie dopełniający makijaż puder Touch Up Veil. Twarz po nim jest gładziutka, mięciutka i sama prosi się o dotykanie. Rewelacyjnie utrzymuje się przez co najmniej 6 godzin i nawet na moim trudnym nosie prezentuje się dobrze. Wow! Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie także podkład i korektor – utrzymują się świetnie, kryją moje niedoskonałości i nie przesuszają twarzy.

Testy „noszenia” innych podkładów mineralnych mam za sobą już dawno, i niestety miałam zawsze podobne wrażenia – po kilku chwilach lub godzinie, moja twarz wyglądało staro, pory były niesamowicie mocno podkreślone, buzia poszarzała i sucha. Nieważne, by aplikowałam na bazę, rozświetlacz w kremie czy sam krem. Tym razem wypróbowałam kilku kombinacji, i nawet na samym kremie nawilżającym efekt był bardzo dobry. A kiedy zdecydowałam się na nałożenie podkładu na bazę Porefessional Benefit, to uzyskałam look perfekcyjny.

Dużo dobrego powiem także o pędzlach, które choć maleńkie robią świetną robotę, i używam ich także do makijażu dziennego, nie tylko do podkładów mineralnych. Bronzer, jak wspominałam wcześniej, ma nieco rdzawy kolor. Jednak nie jest to przesadnie ciepła barwa, bez problemu uzyskamy naturalny cień pod kością policzkową. Jednocześnie może służyć nam jako produkt do tworzenia naturalnej opalenizny. Ja konturuje nim także czoło oraz brodę, wygląda naturalnie.

Rozświetlacz jest produktem najdelikatniejszym z całej paletki. Subtelny glow może nie zadowolić fankek lustrzanych, skrzących się produktów. To zdecydowanie rozświetlenie dziennie; dziewczęce, skromne. Pięknie sprawdzi się na skórze dojrzałej, dla której mocno błyszczące się kosmetyki są niezbyt odpowiednie.

Paletka Ready to Go to bardzo miłe zaskoczenie i towarzyszy mi codziennie, nie tylko w podróży. Teraz można ją zgarnąć w Sephorze nawet o 30% taniej. Także nowy rok z minerałami na dobry początek, tak sądzę.

bare minerals ready to go complexonbare minerals ready to go (10)bare minerals ready to go (12)

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x