Jak kupować taniej ubrania wysokiej jakości? [Patrizia Aryton, Guess, Simple]

Nie możecie się doczekać wiosny? Ja też! Ale zamiast rzucić się na nowe trendy w Zarze, wolę kupić idealny wełniany płaszcz.


Ze smartshoppingowego punktu widzenia to genialna strategia. I postaram się dziś wytłumaczyć dlaczego.


Choć pogoda nadal szaleje i funduje nam halny wiatr i deszcz przeplatany ze słońcem, większość dziewczyn ma już za sobą pierwsze zakupy z wiosennych kolekcji. Nie potępiam, rozumiem, sama już sprawiłam sobie kilka rzeczy. Jednak odkąd kilka lat temu postanowiłam garderobę opierać na ubraniach i dodatkach jakościowych, większą wagę przywiązuję do ubierania się ponadsezonowego. Co to w praktyce oznacza? Na przykład kupowanie skórzanych botków wiosną, kostiumu kąpielowego jesienią, a płaszcza zimoweo u progu sezonu… wiosna/lato.


To, co kupujecie u progu sezonu jest przepłacone. A prawdziwe okazje pojawiają się nawet nie na wyprzedaży, tylko na jej finale.


Ale jak to – przecież pod koniec wyprzedaży nic ciekawego już nie ma! – pomyślicie. I będziecie mieć rację – w sieciówkach ostały się już tylko dziwne rozmiary i jeszcze dziwniejsze fasony. Resztki ubrań ściśnięte na wieszaku w najdalszym rogu sklepu wiszą smętnie jakby już nawet nie liczyły na cud zakupu. Tych resztek faktycznie raczej nikt nie kupi i za jakiś czas przejdą do historii. Usuną się, by zrobić miejsce nowym kolekcjom. Gdzie wylądują? Jeśli dopisze im szczęście pojadą do outletu. By dołączyć tam do reszty zimowej kolekcji. Jak to? – spytacie. A ja Wam odpowiem, że sekretne życie ubrań sieciowych jest równie fascynujące, jak obserwacja dram na YouTube.


Bo wcale nie jest tak, że w sieciówkach wyprzedaje się wszystko. Część kolekcji (zwykle te bardziej klasyczne modele) jadą do outletu i czekają na nowego właściciela nawet kilka sezonów.


I to jest świetna wiadomość dla roztropnych zakupoholików. Tych, którzy tak jak ja stawiają na ponadczasowe, proste fasony i neutralną kolorystykę. Ubrania, które będą modne dłużej, niż jeden sezon, są lepiej zaprojektowane i uszyte starannie z jakościowych, naturalnych tkanin nie starzeją się szybko. Dlatego zwykle są droższe. Chyba, że natrafimy na nie pod koniec sezonu – wtedy ceny spadają najbardziej (sprawdziłyśmy – działa także pod koniec sezonu letniego). Jeśli planujecie zakup skórzanych dodatków, szlafrokowego płaszcza z wyjątkowo miękkiej mieszanki z 80% wełny (przepiękny ‚szlafrok’ od Patrizii Aryton, w cenach regularnych trudno upolować poniżej 2 tysięcy zł.), zegarków czy biżuterii, to jest ten moment.


Ostatni dzwonek by zainwestować w rzeczy, które założycie teraz, za pół roku i za dwa lata.


W stylizacji wykorzystałam ubrania Aryton, Guess, Mustang i Simple.

Czarny płaszcz Aryton 80% wełny (Essa Trends) – 1799 / 1199 zł
jeansy Mustang  339 / 169 zł
bluzka zakładana Simple 369,90 / 249,90 zł
torebka Guess  469 / 299 / 209 zł
pierścionek Guess  219 / 169 zł
botki skórzane Simple CP – 699,90 / 299,90 zł

Więcej informacji o produktach na blogu Fashion&More.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x