Konkurs: Ferrari Red Power – jak pachnie Twój Mężczyzna?

Mówisz: Ferrari, myślisz: szybkie samochody! Oj tak, te czerwone, obłędne, legendarne. A kim jest facet, który nim jeździ? Dla nas to facet, który nic nie musi. Może tylko chcieć, mieć ochotę. Ten, który bawi się życiem. Bo może. Jeśli ma ochotę uciec, wówczas wsiada do swego wozu i w kilka sekund znika z pola widzenia. A kiedy ma chęć wziąć Cię na przejażdżkę, wystarczy jedno słowo. Facet w Ferrari jest silny, elegancki, przyciągający. Taki jak jego zapach. Pełen siły. Tej czerwonej. Tę moc, te emocje Ferrari postanowiło zamknąć w prostym flakonie z czerwonym paskiem – najnowszym zapachu Red Power, dostępnym tylko w Douglas. Czym pachnie Red Power? to połączenie ostrych, mocnych nut – czarnego pieprzu, kardamonu, drzewa cedrowego z delikatnym aromatem mandarynki, białego mchu czy rozmarynu. Mężczyzna Ferrari pachnie jak śródziemnomorski amant i niegrzeczny chłopak. Potrafi zmieniać swoje oblicze.

My Ferrari Red przetestowałyśmy na… swoich drugich połówkach. I co? Magia Ferrari działa! 

„To zapach, który mimo swego „ciężkiego” kalibru spokojnie można nosić w ciągu dnia. Jest troszkę słodki, ale w żadnym razie nie jest to słodycz dziecięca. Ma w sobie dużo aromatów przywodzących na myśl egzotyczne wyprawy. Jest trwały, a to jedna z najważniejszych cech. Jest nowoczesny, towarzyszy mi także wieczorem. Spodoba się i młodym, i starszym panom” /Wojtek, mąż Leny/

ferrari-red-power5 ferrari-red-power8-tile

KONKURS: Wygraj flakon perfum Ferrari Red Power.

Chcemy podarować Wam i Waszym facetom 5 flakoników Ferrari Red Power/75 ml. Zadanie jest proste, choć… przewrotne. Odpowiedzcie na pytanie konkursowe w komentarzu. Nie zapomnijcie o podaniu imienia bądź nicku i adresu e-mail do kontaktu w razie wygranej.

Mówimy: mężczyzna z pasją. Myślisz: … no właśnie, kto przychodzi Ci do głowy?

Gwiazda kina, ulubiony piłkarz, a może sąsiad spod czwórki, który wieczorami w garażu reperuje stare samochody?

Napiszcie nam kogo uważacie za faceta z pasją, a podarujemy Wam premierowy zapach Ferrari Red Power. Zapach dedykowany mężczyznom pełnym pasji! Konkurs rozpoczynamy dzisiaj (10.07.2014) i potrwa do 21.07.2014. Wyniki podamy do 30.07.2014.

ferrari-red-power10 ferrari-red-power12 ferrari-red-power15

 

WYNIKI: Oto komentarze, które wygrywają Ferrari Red Power!

Odpowiadaliście tak, że aż się chce poznać tych wszystkich herosów – facetów z pasją, którzy robią to co lubią i czerpią z życia przyjemność i inspirację. Możemy niestety nagrodzić tylko 5 osób, natomiast gratulujemy wszystkim – wybranym przez Was facetom pasji, a Wam tego, jak świetnie o tej pasji pisałyście! Poniżej zobaczycie5 wypowiedzi, które najbardizej nam się spodobały. Ich autorki prosimy o kontakt mailowy (kontakt.lenalona@gmail.com) – poprosimy Was o adresy do wysyłki perfum. Gratulacje!

 

AGNIESZKA:

Kto zna dobrze mojego męża, ten kojarzy go doskonale z nieodłącznym aparatem. Gdy zaczęliśmy się spotykać pstrykał wszystko cyfrówką ze stłuczonym wyświetlaczem. Tak przede wszystkim nauczył się fotografii – bez wcześniejszego podglądu. Zanim dorobiliśmy się lustrzanki czarował zwykłym aparatem, stosując filtry ze szkieł okularów. Kto wybiera się z nim na spacer fotograficzny, musi uzbroić się w cierpliwość – zatrzymuje się co kilka kroków, dostrzegając a to ciekawą lampę uliczną, a to jakiś detal flory i fauny, a w domu może wykonać x ujęć zwykłego pudełka po butach czy kapsla od piwa 😉 nie jest już dziwny widok zapchanych wszystkich dysków w komputerze, których ciągle jest niedosyt w naszym domu. mój mąż to typowy artysta – chaotyczny, roztrzepany, często oderwany od rzeczywistości, ale ze świetnym wyczuciem stylu, z głową pełną kreatywnych pomysłów. i niestety jak wielu artystów często czuje się niedoceniany i stłamszony przez otaczającą rzeczywistość, która wymaga od niego sprostania szarym realiom… 🙂 poza fotografią jego pasją również są perfumy! o ile ja mam zawsze jeden (góra dwa) i kupuję kolejny dopiero kiedy zużyję poprzedni, on musi mieć pełną półkę i zawsze stwierdza, że on „nie ma już czym się psikać”! przyznaję, że to on wybierał dla mnie najlepsze perfumy jakie miałam w życiu. kiedyś podarował mi mój ukochany netbook z serii Ferrari, dlatego teraz byłoby idealne podarować mojemu mężczyźnie z pasją perfumy z serii Ferrari. byłby zachwycony, a okazja tuż tuż, bo 23 lipca ma urodziny 🙂

 

OLA GRONO:

Facet z pasją to mój facet. Obiektywy, kolorystyka filmu, pomysły na scenariusz, ciągłe szukanie inspiracji – takim zachowaniem inspiruje i mnie. Dużo mnie uczy, pokazuje co lubi, co chciałby zrobić, szuka rozwiązania jak osiągnąć dany efekt. A ja słucham, przytakuje, zapamiętuje… Lubię to, że on te filmy robić tak lubi 🙂
Inny facet z pasją to daleki znajomy, który robi nowe meble z już bardzo zużytych elementów. Ze starych książek umie zrobić półkę na nowe, fotel do wyrzucenia dostaje nowe życie, a wszystko dzięki tacie stolarzowi, który jego tą pasją zaraził.
Kolejny mężczyzna i pasja jaka zawładnęła jego życiem to Kevin Richardson, zaklinacz lwów. Sprawuje piecze nad rezerwatem w Afryce, walczy o ich prawa, i co więcej obcuje z nimi. Zachowuje się jak one, leży, biega, przytula się, pomimo, że żyją na wolności i komuś innemu mogłyby zrobić krzywdę, jego traktują jak „swojego”. Poświęcając się lwom w 100% poznał je z każdej strony i stara się całemu gatunkowi pomóc jak tylko może.

 

PATI:

David Beckham ma pasję w oczach, pasję do piłki i w ogóle mam wrażenie, że on robi tylko i wyłącznie to, co czuje, co mu odpowiada.
A gdy już coś robi – nieważne, czy biega po mieście w bokserkach H&M, czy gra dla Los Angeles, czy oklaskuje z rodziną Victorię po pokazie – robi to zawsze z zaangażowaniem i widać, że nie dla pieniędzy.
To pasja. Instynkt. Zabawa.
Nie wiem, czy jeździ Ferrari, ale na pewno dobrze by w nim wyglądał 😉

 

AGNES:

Mężczyzną z pasją jest mój tata – 55letni rolnik z mazowieckiej wsi… Z pasją zajmuje się gospodarstwem rolnym i hodowlą swoich krów rasy holsztyńsko – fryzyjskiej. Potrafi godzinami omawiać mleczność krów, ich dietę, parametry mleka oraz terminy wycieleń. Oczywiście czyta również prasę specjalistyczną typu „Hodowla i chów bydła”, jeździ na targi branżowe, a wszystkie swoje krasule zna po imieniu, wieku, terminie porodu oraz zwyczajach kulinarnych. Po porannym / wieczornym udoju może nie pachnie zbyt hmm oszałamiająco, ale po kąpieli lubi psiknąć się dobrymi perfumami, innymi niż z serii „obora welcome to”…

 

AGATA:

Mężczyzna z pasją,
dla mnie jest nim sportowiec Mustang Wanted, którego niektórzy mogli by nazwać szalonym, ja natomiast podziwiam go za jego odwagę i głupotę za razem, jest to człowiek, który jak mi się wydaje, żyje dzięki adrenalinie, wspina się na najwyższe budynki Europy i Ukrainy, gdy dociera na ich szczyt……..zawisa na krawędzi budynku na jednej ręce. Dla mnie jest to coś niesamowitego, coś do czego trzeba prawdziwej odwagi i PASJI!

Dodam również zdjęcie 🙂
http://undertheline.net/wp-content/uploads/426392_621548541193091_1282790995_n-620×413.jpg

PS Macie czas do 10 sierpnia. Jeśli się nie zgłosicie, ślemy mail z przypominajką. Jeśli o nic nie da, 15 sierpnia wybieramy kolejnych zwycięzców.

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x