Tych 5 składników aktywnych szukaj w kosmetykach dla cery tłustej lub trądzikowej. Linia Sebio Derm od Bielenda Professional ma je wszystkie!

Pielęgnacja cery tłustej, zanieczyszczonej lub z trądzikiem często wydaje się walką z wiatrakami. Jednak zapewniam wszystkich sfrustrowanych błyszczącym czołem, nieskończenie mnożącymi się zaskórnikami, czy bliznami: ze skórą tłustą można się zaprzyjaźnić. Wymaga to trochę wiedzy, cierpliwości i dobrych nawyków. Dziś pokażę Wam, jakie składniki szczególnie lubi skóra tłusta/trądzikowa (niezależnie od wieku) i warto je włączyć do pielęgnacji. Dobierając kosmetyki samodzielnie, lub używając gotowego zestawu Sebio Derm od Bielenda Professional.


Bielenda SupremeLAB jest partnerem tego wpisu i ma dla Was rabat na całą linię Sebio Derm: -25% z kodem BLESS25.
Rabat obowiązuje w e-kobieca.pl do czwartku (1.10) do godz. 23.59.



Tłusta cera, zaskórniki, trądzik – ponad połowa z Was ma ten problem!


Jakiś czas temu zrobiłyśmy pielęgnacyjną ankietę na naszym Instagramie. Okazało się, że ponad połowa(!) naszych czytelniczek ma cerę tłustą lub mieszaną/tłustą. A problemem z cerą, na który uskarżałyście się najczęściej było sebum, zaskórniki i wypryski. Rozumiem Was tak bardzo! Dlatego postanowiłam, że w Tygodniu Pielęgnacji będą częściej pojawiać się propozycje kuracji, które pomogą Wam zbalansować skórę i zawalczyć o gładkość, równomierny koloryt i mniej przebarwień/blizn.

Jest dla mnie szczególnie ważne, by kuracje były przygotowane z gotowych kosmetyków (nie jest przypadkiem, że na Bless nie ma przepisów na kosmetyki z półproduktów – zwłaszcza w przypadku kosmetyków z dużymi stężeniami składników aktywnych, najważniejsze jest maksymalne bezpieczeństwo, a to daje tylko kompletna, przebadana formuła), jak najszerzej dostępnych i nie za miliony monet. Dobra pielęgnacja nie dyskryminuje nikogo 🙂

Zatem do sedna. Najpierw krótko omówimy najpopularniejsze i uniwersalne składniki, które warto mieć w kosmetykach przy cerze mieszanej, tłustej, trądzikowej, z przebarwieniami/bliznami lub rozszerzonymi porami. Następnie opowiem o tym, jak są połączone w kompletny rytuał pielęgnacyjny Bielendy Professional. Mądrze zrobiony, ze składnikami o odpowiednich stężeniach i dobrze zbalansowanych.


Te składniki mogą zmienić jakość Twojej skóry


Jeśli dotarłaś (eś) do tego miejsca w tekście to zapewne kłopoty z cerą, o których pisałam powyżej, są Ci bliskie. Dlatego z pewnością przyda Ci się lista 5 składników, które mogą Wasze relacje poprawić.

1/ Niacynamid

Król łagodnej pielęgnacji! Potrafi regulować wydzielanie sebum, rozjaśniać przebarwienia i wyrównywać koloryt cery, nawilżać, dbać o pory i łagodzić podrażnienia. Działa w pielęgnacji cery młodej i dojrzałej, z trądzikiem pospolitym i różowatym. Sprawdza się nawet u wielu wrażliwców, jest składnikiem dobrze przebadanym, efektywnym i można go używać cały rok. Do tego – wbrew plotkom – niacynamid bardzo dobrze sprawdza się w połączeniu z innymi składnikami, w tym z kwasami i witaminą C.

Ważne tylko, by był w odpowiednim stężeniu (w kuracji to około 4-5 do 10%) i dać skórze czas, by zareagowała.

2/  Cynk

Partner in crime niacynamidu w najbardziej znanym połączeniu składników dla regulowania nadprodukcji sebum. Niacynamid i cynk pasują do siebie tak dobrze ponieważ cynk intensyfikuje i uzupełnia działanie witaminy B3. Zmniejsza zaczerwienienia, przyspiesza regenerację naskórka (poprawiając wygląd i przyspieszając gojenie się zmian trądzikowych), wspomaga wyrównanie kolorytu skóry, jest przeciwzapalny (zwalcza bakterie i grzyby) oraz działa przeciwutleniająco. Optymalne stężenie cynku to 0,5-1%.

Niektórzy rezygnują z używania kosmetyków z cynkiem, skarżąc się na przesuszenia. Właśnie dlatego tak ważna jest formuła konkretnego produktu. Dobry kosmetyk z cynkiem nie wysusza skóry!

3/ Kwasy AHA, BHA lub PHA

Kwasy mają tę moc! Potrafią bardzo pomóc (złuszczają zalegający na powierzchni buzi naskórek, przeciwdziałają zatykaniu się porów, rozjaśniają przebarwienia, pobudzają skórę do odnowy), ale nieumiejętnie stosowane mogą też skórze zaszkodzić. Więc warto je dobierać z rozwagą.

Po latach stosowania głównie AHA (w postaci peelingów i toników z kwasem glikolowym) doszłam do wniosku, że wcale ni potrzebuję aż tak mocnego kwasu, by mieć dobry rezultat pielęgnacyjny. Dużo lepiej sprawdza mi się kwas mlekowy, salicylowy (w malutkim stężeniu), czy glukonolakton. Oczywiście każda skóra jest inna, a ta tłusta zwykle jest bardziej odporna, niż sucha. Mimo wszystko warto zacząć od łagodnej kuracji. Działanie będzie podobne (trzeba trochę dłużej czekać na efekt), a nie ma ryzyka poparzonej, nadmiernie złuszczonej, jeszcze bardziej przetłuszczonej skóry).

Łagodne, ale skuteczne w kuracjach stężenia kwasów to:
  • 0,5-1% BHA (w żelach do mycia, maskach, czy preparatach punktowych 2%),
  • 5-10% AHA/PHA.

4/ Olejek z drzewa herbacianego

Popularny przed laty, teraz nieco zapomniany. A to jest przecież bardzo skuteczny, dostępny i sprawdzony składnik antybakteryjny. Leczy, dezynfekuje drobne uszkodzenia skóry, walczy z bakteriami i grzybami. Dzięki temu przeciwdziała zanieczyszczaniu się porów i pogarszaniu się stanu cery z trądzikiem.

Zanim jednak pobiegniecie do domowej apteczki i zaczniecie oblewać skórę czystym olejkiem, zróbcie dwa wdechy. Olejek herbaciany jest turbo mocny. Skóra może go nie znieść w skoncentrowanej formule. Najlepiej sprawdza się albo rozcieńczony, albo dodany do kosmetyków, które się ze skóry zmywa (żel do mycia, maseczka itp). Krótszy kontakt to mniejsza szansa na podrażnienia.

5/ Retinol, retinoidy lub bakuchiol

O retinolu i jego pochodnych będzie w tym tygodniu jeszcze oddzielny wpis (bo to wyjątkowo wszechstronny, ale też trudny składnik), natomiast nie może istnieć żaden artykuł o terapii trądziku, nadmiaru sebum czy poprawie jakości skóry bez wspomnienia o najlepiej przebadanej, o potwierdzonej skuteczności substancji aktywnej. Retinol działa, ale często podrażnia i jest trudny w stosowaniu. Stąd popularność łagodniejszych jego form (retinoidów) oraz substancji alternatywnych, o zbliżonym efekcie kuracji.

Najpopularniejszą z nich jest bakuchiol (to chyba najmodniejszy składnik kosmetyczny roku!), roślinna alternatywa dla retinolu i retinoidów. Bakuchiol NIE jest formą witaminy A, a wyciągiem roślinnym z Psoralea corylifolia (znanym od lat, najczęściej jako babchi), zioła o działaniu przeciwzapalnym. Dla skóry bakuchiol może zrobić wiele: pobudzić do regeneracji, lekko złuszczać, niwelować przebarwienia, działać przeciwbakteryjnie i przeciwzmarszczkowo. Jest łagodniejszy od retinolu, ale wymaga częstego (codziennie, nawet 2xdziennie) stosowania, by było widać efekt.

Rekomendowane stężenie bakuchiolu w kosmetykach zwykle wynosi 0,5-1%.



Jak to wszystko poukładać w pielęgnacji?


Mamy składniki, zaczyna się najtrudniejsza część: włączenie ich do pielęgnacji. Jak widzicie, każdy składnik, by mógł zadziałać, ma rekomendowane stężenie. Przed zakupem kosmetyku, zawsze sprawdzajcie tę informację na opakowaniu/ulotce. To jest turbo ważne, bo z jednej strony nie chcemy płacić za coś, gdzie dodano tylko promil ważnego składnika (bardziej ze względów marketingowych, niż dla faktycznego działania).

Z drugiej, nakładanie kolejnych kosmetyków o dużych stężeniach składników aktywnych to najkrótsza droga do podrażnienia skóry. A wiecie, jak reaguje wkurzona tłusta skóra… jeszcze bardziej się przetłuszcza, czerwieni, zapycha.

Dobrze jest znaleźć 1-2 produkty-gwiazdy. Takie, które mają optymalną ilość składników aktywnych. One będą podstawą kuracji. Super byłoby, gdyby najbardziej wartościowym (pod względem składu) produktem było serum. W linii Sebio Derm Bielendy Professional mamy dwa produkty tego typu: serum i krem.

Po czym poznać gwiazdy? Po wyszczególnionym stężeniu składników aktywnych na opakowaniu. Specjalistyczne serum sebo-regulujące (30 ml/64,99 zł) zawiera 5% niacynamidu, 0,5% cynku oraz kompleks 10% kwasów (glukonokalton+laktobionowy).

Z kolei Specjalistyczny krem normalizująco-nawilżający ( 50 ml/68,99 zł)to 0,5% bakuchiolu i 6% kompleksu nawilżającego i łagodzącego (głównie propanediol, skwalan, niacynamid, alantoina, olejek tamanu i sojowy). Można go stosować dwa razy dziennie (ja używam tylko na noc, rano na serum nakładam tylko krem z filtrem).

Jeśli skóra jest wrażliwa, albo ma tendencję do odwadniania/przesuszania się część składników aktywnych możecie przenieść do etapu wstępnej pielęgnacji (czyli do tych kosmetyków, które się zmywa np. żel do mycia twarzy albo maseczka). Tę strategię stosuje też Bielenda Professional, dodając olejek z drzewa herbacianego  i kwas salicylowy do Łagodnego żelu oczyszczającego z kompleksem antybakteryjnym(200 ml/44,99 zł).

I najważniejsze – nie ma dobrej pielęgnacji bez nawilżenia i ochrony skóry. Każda, nawet tłusta i trądzikowa cera, potrzebuje wody i zdrowej bariery naskórkowej. Dlatego pielęgnacja cery nie oznacza wysuszenia, tylko zbalansowanie. Gliceryna, kwas hialuronowy, wyciągi roślinne, peptydy, antyoksydatny, nawet lekkie olejki – to sprzymierzeńcy czystych porów i gładkiej skóry.

W linii Sebio Derm zrobiono to modelowo. KAŻDY etap pielęgnacji zawiera składniki nawilżające i łagodzące. Nawet Normalizujący tonik z kompleksem antybakteryjnym (200 ml/48,99 zł), w którym są kwasy, cynk i drzewo herbaciane, za utrzymanie równowagi odpowiadają m.in. niacynamid, propanediol, mocznik, arginina. Wszystko po to, by nie naruszyć równowagi skóry i zapobiegać dalszemu przetłuszczeniu.


Pielęgnacja Sebio Derm – co wybrać?


Linia jest tak skomponowana, żeby działać razem. Kosmetyki wzajemnie się uzupełniają i są kompletną pielęgnacją. Natomiast, jeśli miałabym wskazać produkty, które są w tej linii gwiazdami, to zdecydowanie na pierwszym miejscu będzie serum (bo ma znakomity skład, świetnie wyważone stężenia głównych substancji aktywnych i dodatek kwasu hialuronowego – dzięki temu można nim zastąpić i serum przeciwtrądzikowe, i nawilżające) oraz żel do mycia twarzy (nie znam żadnego innego tak skutecznego żelu specjalnie dla cer tłustych/trądzikowych, który przy tym jest bardzo łagodny i nawilżający + w dobrej cenie).


Jeśli macie ochotę kupić całą linię lub dowolnie wybrany produkt Sebio Derm, nie zapomnijcie użyć kodu rabatowego BLESS25, który obniży cenę kosmetyków o 25%.


Dodatkowo, w ten weekend na Instagramie zaprosimy Was na rozdanie, by podarować Wam 3 kompletne zestawy Belenda Professional Sebio Derm wraz ze złotymi rollerami do twarzy. Do zobaczenia!

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x