Jak zadbać o cerę jesienią? 3 proste kroki do skutecznej regeneracji skóry po lecie

Jesień to najlepsza pora na porządną dawkę #selfcare! I to niezależnie od tego, jaki mamy rodzaj skóry. Regeneracja cery suchej i tłustej to co prawda dwa różne schematy działania, ale cel jest taki sam: dać skórze komfort nawilżenia, pobudzić naturalne procesy regeneracji i naprawić ewentualne posłoneczne uszkodzenia.


Opowiemy Wam jak to zrobić z głową. I wyłącznie kosmetykami do pielęgnacji w domu.



Dlaczego skóra po lecie potrzebuje regeneracji?


Wraz ze zmianą pór roku, zmieniają się też potrzeby naszej skóry. Lato w tym roku było dość gorące i słoneczne, więc pielęgnacja była skupiona wokół nawadniania, regulowania produkcji sebum i ochrony przeciwsłonecznej. A po wakacjach? Cóż, wiele z nas z urlopów przywiozło nie tylko piękne zdjęcia, ale też pamiątki na twarzy w postaci nowych przebarwień, podrażnień, miejscowych przesuszeń, czy zapchanych porów.

A teraz jest najlepszy czas, by się z nimi pożegnać. Słońca jest już mniej, więc można włączyć do pielęgnacji substancje, na które latem trzeba uważać (np. kwasy). A dłuższe wieczory sprzyjają sesjom domowego SPA w zaciszu własnej łazienki.


3 kroki do piękniejszej, zdrowszej skóry


Pielęgnacja jesienna to przede wszystkim regeneracja skóry po lecie, a także wzmocnienie jej i przygotowanie na zimowe miesiące (które, z powodu mrozu, ogrzewania i suchego powietrza będą sporym wyzwaniem dla bariery naskórkowej).

W dalszej części wpisu znajdziecie gotowe zestawy regeneracyjne każdej z nas, które mamy nadzieję zainspirują Was do wdrożenia własnych rytuałów pielęgnacyjnych. Zestaw Mileny (cera mieszana/sucha) skupiony jest na porządnym  nawodnieniu, nawilżeniu i odżywieniu skóry oraz poprawie kolorytu. Rutyna Ilony (cera mieszana/tłusta) fokusuje się głównie na złuszczeniu naskórka, odblokowaniu porów, rozjaśnieniu przebarwień i zbalansowaniu skóry.


Obie rutyny pielęgnacyjne, które znajdziecie poniżej, ułożyłyśmy wyłącznie z kosmetyków, które są dostępne w Perfumeriach Douglas. Trwa teraz oferta rabatowa na całą pielęgnację w Douglas (-20% na pielęgnację twarzy, ciała i włosów), dlatego ceny, które podajemy przy konkretnych kosmetykach uwzględniają już rabat -20%.


W każdym z rytuałów stosujemy 3-etapową strategię regeneracji. Opiera się ona na:

1/ Dogłębnym nawodnieniu i nawilżeniu skóry (nadwyrężona przez słońce, czy słoną wodę skóra reaguje podrażnieniem, nadprodukcją sebum, przesuszeniem, pojawiają się drobne zmarszczki).

2/ Pobudzeniu procesów regeneracji skóry (z wiekiem, czy przy niesprzyjających warunkach zewnętrznym te naturalne procesy autonaprawcze, które zachodzą w skórze, mogą zwolnić, albo się osłabić, natomiast są sposoby, by je stymulować).

3/ Zniwelowaniu problemów skórnych, których nabawiłyśmy się po wakacjach (głównie dotyczą kolorytu cery, przebarwień, blizn, zaskórników).

Na szczęście, wiele kosmetyków działa na wszystkich 3 poziomach. I można naprawdę szybko zobaczyć poprawę stanu cery. Jeśli na przykład zadbacie o nawilżenie, już po tygodniu buzia będzie wyglądać lepiej – znikną drobne zmarszczki (te, które powstają w wyniku miejscowego odwodnienia), a koloryt i gładkość skóry się poprawią. Najwięcej czasu zajmie korekta porów i przebarwień, ale w tym przypadku ważna jest zasada, by za regenerację zabrać się jak najwcześniej. Im świeższe przebarwienia, blizna, czy problem z porami, tym łatwiej się z nim uporać.


Rutyna regeneracyjna dla cery mieszanej, suchej, odwodnionej (Milena)


Cel: dogłębne odżywienie, poprawa jakości skóry, wyrównanie kolorytu, likwidacja miejscowych podrażnień i przesuszeń.

Przydatne kosmetyki: mocno nawadniający tonik, serum nawilżająco-odżywcze, krem rozświetlający (na dzień) i odżywczy (na noc).


Krok pierwszy: Tonizacja


Wprowadzenie do mojej rutyny toniku przyniosło ogromne zmiany. I już nie wyobrażam sobie, by rozpoczynać dzień bez sporej dawki nawilżenia i ukojenia, jakie przynosi mi delikatne wciskanie toniku w skórę twarzy i szyi.

Odświeżający tonik Dr Irena Eris Cleanology (200 ml/39,99 zł)zawiera m.in. łagodzący panthenol, wyciąg z kukurydzy zapobiegający utracie wody i łagodzący alergię czy glukonian wapnia mający działanie przeciwzapalne i utrzymujące wilgotność. W kilka sekund pobudzamy skórę, jednocześnie kojąc ją i wyrównując pH po wcześniejszym oczyszczaniu.


Krok drugi: serum


Żeby zatrzymać przyjemne nawilżenie, jakie dał mi tonik, serum nakładam (znów lekko wciskając je dłońmi w skórę) bardzo szybko. Lubię formuły mocno nawilżające, rozświetlające, ale i wspierające działanie anti aging.

Double Serum od Clarins (30 ml/255,20 zł) znam już chyba od dekady i było moim pierwszym serum w życiu! Zawiera sporo składników nawilżających, w tym olejki – awokado, z nasion ostropestu. Do tego antyoksydacyjny ekstrakt z owsa i wierzby oraz gwiazdę programu – ekstrakt z kurkumy, który rozjaśnia i koi skórę. Do tego szczypta witaminy C oraz witamina E! Solidny miks!

To jeden z tych kosmetyków, który z łatwością wpleciecie do swoich rutyn, niezależnie w jakim jesteście wieku. Jest bardzo wszechstronne – odżywia, pobudza procesy naprawcze w skórze i łagodzi podrażnienia. Serum stosuję na dzień i na noc.


Krok trzeci: odżywcze kremy na każdą porę dnia


Kiedy wybieram się na dwór, choćby na kilka minut, to podstawą jest krem z SPF. Bo ochrona jest na pierwszym miejscu. Krem Dr Irena Eris Lumissima (50 ml/147,99 zł)zawiera SPF20, a do tego składniki nawilżające, ale i słynny niacymanid, który jest idealny na przebarwienia, reguluje sebum, a także działa przeciwzmarszczkowo i antyoksydacyjnie. Full pakiet.

Jeśli z kolei planuję długie godziny przed komputerem (i nie zamierzam nigdzie wychodzić) stawiam na odżywcze i bogate kremy-maski. Krem Dermacosmetics  Anti Age (50 ml/271,20 zł) dla skóry wrażliwej i mocno przesuszonej, tworzy na buzi niemal okład (możecie go także używać podczas kąpieli jako 15 minutową maskę regenerującą). Zawiera olejek ze słodkich migdałów, macadamia oraz unikalne składniki przeciwdziałające utracie kolagenu i elastyny. Jest to też moja opcja na wieczór.

I jeszcze krem pod oczy – na dzień i na noc. Skóra wokół oczu była jednym z tych miejsc, które często zaniedbywałam tłumacząc sobie, że mam geny mamy i zmarszczki w tych okolicach pewnie prędko się nie pojawią. Błąd! Bo przecież zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć! Od niedawna do okolicy oka używam Clarins Total Eye Lift (15 ml/255,20 zł) z kofeiną i guaraną. To obietnica szybkiego rozjaśnianie i pobudzenia. A ja już podczas samej aplikacji czuję przyjemny chłodek. Krem jest przeznaczony dla delikatnej i wrażliwej skóry. Total Eye Lift możemy używać niezależnie od wieku: młodszym dziewczynom pomaga z zasinieniami i zmęczeniem, a nieco starsze wspiera ujędrniając skórę.


Pielęgnacja regenerująca cerę tłustą lub trądzikową, z zapchanymi porami i przebarwieniami (Ilona)


Cel: odblokowanie porów, zniwelowanie przebarwień i blizn, nawilżenie i odżywienie bez obciążenia skóry.

Przydatne kosmetyki: tonik złuszczający, serum rozjaśniające przebarwienia, krem nawilżająco-odżywczy o lekkiej formule, krem-maska odżywcza.


Krok pierwszy: złuszczanie naskórka


Nie wyobrażam sobie pielęgnacji naprawczej skóry tłustej lub trądzikowej bez wprowadzenia preparatów z kwasami. Można to zrobić w ramach kuracji uderzeniowej (najlepiej maską złuszczającą – pisałam o nich we wpisie o najlepszych peelingach i maseczkach po wakacjach) lub codziennej pielęgnacji złuszczającej produktami o niższych stężeniach kwasów, za to łagodniejszych dla skóry.

Mój absolutny top wśród toników złuszczających szczególnie przyjaznych cerze tłustej i trądzikowej (także wrażliwym) to płyn złuszczający Clinique Clarifying lotion 1.0 (200 ml/75,99 zł). Nie ma ani zapachu, ani alkoholu (jest superłagodny), za to zawiera regulujący hydrolat oczarowy, złuszczający kwas salicylowy i nawilżający kwas hialuronowy. Natychmiast nawilża i rozjaśnia cerę, a przy dłuższym stosowaniu pięknie złuszcza i reguluje sebum. Sprawia też, że pory się oczyszczają, zwężają i są mniej widoczne. Używam go codziennie, czasem nawet dwa razy dziennie. Jeszcze NIGDY mnie nie podrażnił (a znamy się od lat!).


Krok drugi: rozjaśnianie przebarwień


Regeneracja skóry tłustej jest trochę podchwytliwa – trzeba bardzo dbać, by formuły kosmetyków nie były za ciężkie. Inaczej skóra, zamiast się naprawić, zapcha się i będzie jeszcze bardziej przetłuszczać. Dlatego na etapie serum zawsze staram się szukać formuł lekkich, często serum jest też moim kremem na dzień (serum + krem z SPF to wszystko, czego potrzebuję na dzień).

Z gamy Clinique ID (to pielęgnacja spersonalizowana: kosmetyk nawilżający  z wbudowanym serum – wybiera się bazę, dodaje wkład o konkretnym działaniu i voila) wybrałam sobie biały cartridge na nierówny koloryt cery (10 ml/39,20 zł). W środku jest mnóstwo składników znanych z rozjaśniania przebarwień i pobudzania skóry: pochodna witaminy C, ekstrakt z jabłka, melasy, aralii wysokiej, ogórka, rośliny Scutellaria baicalensis i kofeiny. Mamy tu antyoksydanty, ekstrakty wspomagające depigmentację, a także dodatek kwasu salicylowego. To wszystko zawieszone w nawilżającej, leciutkiej formule kultowego lotionu Clinique DDML+ (zestaw serum+ lotion kosztuje 151,19 zł).


Krok trzeci: nawilżenie i odżywienie


Cera, która ma problem z nadprodukcją sebum jest niestety często odwodniona i odżywiona. Zatem dla tłustych i trądzikowych cer nawilżenie to kluczowy etap pielęgnacji. W zależności od tego, w jakim stanie jest buzia, dobieram lżejszy, lub bardziej odżywczy krem. Ten sam stosuję też pod oczy i na szyję. Podstawową serią nawilżającą jest dla mnie Moisturge Surge z Clinique (latem używałam głównie żelowej wersji klasycznej, teraz jest to krem-żel Intense). Zapobiega odparowywaniu wody z naskórka, ale nie obciążają tłustej skóry.

A jeśli potrzebuję czegoś naprawdę mocnego, na noc sięgam po… ulubieniec Mileny, czyli naprawdę gęsty i odżywczy krem Dermacosmetics, który nie tylko mocno odżywia skórę, ale przede wszystkim jest zaawansowanym kosmetykiem regeneracyjnym. Jego superpower to L-karnozyna, pobudzająca kolagen w skórze do naprawy (mówiąc najprościej – przeciwdziała usztywnieniu i osłabieniu kolagenu z biegiem lat). Nakładam go głównie wokół oczu, na policzki, linię żuchwy i szyję – czyli tam, gdzie skóra mniej się przetłuszcza, za to ma problem z jędrnością i pierwszymi zmarszczkami.


Dlaczego pielęgnacja z Douglas?


W Perfumerii Douglas trwa właśnie akcja promująca kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Obejmuje ona nie tylko rabat -20% na pielęgnację (także marki na wyłączność, które nieczęsto można kupić taniej), ale także kampanię edukacyjną, promującą wiedzę o składnikach i doborze kosmetyków do potrzeb i stanu skóry. Cieszymy się, że możemy być partnerem tej akcji i wspierać zdrowe, wyważone podejście do pielęgnacji.


Jeśli chcecie skorzystać z rabatu 20% na pielęgnację, nie potrzebujecie żadnych kodów – kosmetyki są już przecenione. Akcja trwa jeszcze dziś w perfumeriach, a do niedzieli (27.09) na Douglas.pl.


Wpis powstał we współpracy z Douglas.

 

 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x