Trwały, naturalny i dla zapracowanych – podkład Max Factor: Facefinity All Day Flawless

Cera bez skazy, długotrwała formuła, gama kolorystyczna, w której znajdziemy swój ideał, i do tego jeszcze ochrona przeciwsłoneczna. Tak brzmi opis fluidu, którego poszukuje większość z nas. Zwłaszcza w przededniu promocji na kolorówkę w Rossmannie. 


Biorę dzisiaj na warsztat klasyk od Max Factor – podkład Facefinity All Day Flawless 3 w 1 i sprawdzam, czy faktycznie w można mieć wszystko!


FACEFINITY ALL DAY FLAWLESS


Jaka jest moja skóra?


Od pewnego czasu zauważam, że nie jest już to cera wysuszona i odwodniona, ale zdecydowanie mieszana. Potrafi być ściągnięta na policzkach czy czole, ale jednocześnie lubi się wyświecać, w ciągu dnia, w strefie T. Na żuchwie pozostały mi ślady po młodzieńczym trądziku, a w okolicach nosa mam rozszerzone pory. Czasem wyskoczy mi jakiś nieprzyjaciel.

FACEFINITY ALL DAY FLAWLESS

Mam wrażenie, że podobne skórne dylematy ma większość z nas.

Jednocześnie szukam więc podkładu, który nie obciąży cery, zakryje ewentualny trądzik i, co dla mnie super ważne, nie będzie zbierał się w liniach mimicznych. Bo moje linie uśmiechu są widoczne!


Taka jest rzeczywistość


Wiecie, że pracuję głównie w domu. Jednocześnie sporo podróżuję, robię zdjęcia na mieście,  wykonuję tygodniowo kilka pełnych makijaży (zarówno dla przyjemności, jak i do testów na bloga!), a od kilku miesięcy spędzam popołudnia u babci, która potrzebuje stałej opieki.

Przez to mój harmonogram jest dość ruchomy. Ale bardzo często dzień rozpoczynam od wykonania makijażu i zdjęć, by później zająć się pracą przy komputerze, a następnie spędzić kilka godzin poza domem (podróżuję komunikacją miejską, więc upały, deszcz i wiatr, to codzienność!). Zdarza mi się wieczorem wrócić do pracy przy komputerze, nadawać na instagramie i story (z resztą, to robimy cały dzień) albo spotkać się ze znajomymi.

Dzieje się dużo i lubię mieć pod kontrolą to, jak wygląda moja cera.

FACEFINITY ALL DAY FLAWLESS


Jak druga skóra


Jeśli jesteście z nami na bieżąco, to pewnie wiecie, że kiedyś byłam królową krycia i bardzo mocnych formuł, a kilka miesięcy temu uznałam, że jedyne, czego mi trzeba, to ewentualnie korektor na niedoskonałości.

Dzisiaj, kiedy decyduję się na noszenie podkładu, stawiam na naturalność. Nie potrzebuję maski, chcę by fluid był:

  • niewidoczny,
  • nie chcę, by był obciążający dla cery,
  • lubię gdy wygląda, jakby go wcale nie było,
  • oczekuję od niego przede wszystkim trwałości,
  • i tego, by nie zbierał się w niepożądanych miejscach (ach ten uśmiech i okolice skrzydełek nosa!)

Jeśli do tego wszystkiego dodam fakt, że podkład Facefinity All Day Flawless ma SPF20, to mogę śmiało powiedzieć, że na półkach drogerii jest ideał. 


Czego chcesz więcej?


Dwanaście kolorów podkładu; zerknijcie na zdjęcie i znajdźcie swój ideał – u mnie to odcień 50. W tym bardzo jasne kolory. Do tego prosta aplikacja – ja robię to gąbeczką, ale moja mama wklepuje go palcami. I coś, co lubię zdecydowanie najbardziej – dopasowanie się do mimiki twarzy. I to potwierdzam nie tylko ja, ale i właśnie mama. Jego wykończenie jest aksamitne w kierunku do matowego, przez co wygląda na buzi naturalnie (by nie powiedzieć nieskazitelnie) przez wiele godzin.

Bo formuła jest lekka i kremowa, dająca efekt zdrowej, drugiej skóry.

Podkład mogę swobodnie nałożyć rano, a w ciągu dnia (podczas jazdy autobusem czy robieniu zdjęć), nadal utrzymuje się na skórze. Jedynie, o czym muszę pamiętać, to baza nawilżająca. Bardziej podoba mi się na cerze z takim wsparciem. Ale posiadaczka skóry mieszanej w kierunku tłustej (mama) nie potrzebuje już takiej asysty.

Nie kłóci się z żadną moją pielęgnacją, czy ulubionymi pudrami. A z nowym  korektorem z tej samej serii dogaduje się perfekcyjnie. Korektory Facefinity All Day Flawless mają trzy odcienie, ładnie kryją i rozjaśniają skórę pod oczami.


Znam od lat, polecam i tym razem


To nie jest pierwsze nasze (i moje, Ilony czy mojej mamy) zetknięcie się z podkładem Facefinity All Day Flawless od Max Factor. W zeszłym roku, właśnie w okolicach promocji w Rossmanie, polecałyśmy jego zakup (tutaj dowód!). I choć podkłady dostały nowe opakowania, to ich formuła pozostała bez zmian.

I jeśli planujecie polowanie na dobry, wielofunkcyjny podkład dopasowujący się do Waszej skóry (ale i stylu życia!), to po raz kolejny możemy umieścić go w rankingu ulubieńców. Zwłaszcza, że podczas promocji w Rossmannie (a ta zaczyna się 16 września) będzie kosztował mniej o 50%, czyli 33,50zł. I tak, to jest deal!


Post powstał we współpracy z Max Factor. 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x