3 proste testy, by sprawdzić, jaki naprawdę masz rodzaj cery!

Gdy pytacie nas o polecenia konkretnych kosmetyków do pielęgnacji, czy makijażu twarzy, zawsze (ale to ZAWSZE) odpowiadamy pytaniem: jaki masz rodzaj cery? I jaki problem skórny chcesz rozwiązać? Bez prawidłowego określenia po pierwsze rodzaju cery, po drugie dodatkowych kłopotów (przejściowych lub stałych), jakie sprawia Ci skóra, nie jesteś w stanie dobrać pielęgnacji, która sprosta Twoim oczekiwaniom. Dlatego koniecznie sprawdź, czy na pewno masz taki rodzaj cery, jak myślisz.


To do dzieła!


Nasz skóra zmienia się. I to dość często. Z porami roku, z wiekiem, wreszcie zgodnie z fazą cyklu miesiączkowego. Dlatego to nie jest tak, że jeśli 3 lata temu kosmetyczka powiedziała Ci, że masz cerę suchą, to trzymasz się tej diagnozy jak tonący brzytwy. Może masz suchą, a może jest po prostu odwodniona?


Nie ma jednoznacznych podziałów

Zanim przejdę do samych testów, muszę Was uprzedzić, że ich rezultaty nie będą jednoznaczne. Po pierwsze dlatego, że bez osobistego kontaktu i oceny skóry trudno jest na 100% stwierdzić, jaka dokładnie jest Twoja cera. Testy pozwalają ją określić w przybliżeniu, a od medycznej diagnozy jest, oczywiście, lekarz dermatolog. Po drugie, kwestia określania rodzaju cery jednoznacznie jest nieco staromodnym podejściem do tematu. Teraz coraz więcej specjalistów skłania się ku określeniu pewnych skłonności cery. Bo w badaniach skóry wychodzi, że większość z nas ma cerę mieszaną, tylko w różnym stopniu. Dlatego zachęcam, by podejść do testów na luzie i z otwartą głową.

Ach i jeszcze jedno! Nie uwzględniłyśmy w testach cery wrażliwej – jeśli podejrzewasz u siebie ten stan, koniecznie skonsultuj się z lekarzem.


Sprawdź, jak zrobić w domu maseczkę nawilżającą w płachcie >


1/ Test mycia

Pierwszy test podpowie, czy Twoja skóra skłania się bardziej w stronę tłustej czy suchej (czyli czy ma sprawną barierę naskórkową i produkuje ani nie za mało, ani za dużo sebum). I czy jest odwodniona (czy poziom nawodnienia jest odpowiedni). Nie wymaga wiele – tylko pianki do mycia twarzy (lub delikatnego żelu) i około godziny wolnego czasu (kiedy nie musisz wychodzić z domu ani nakładać makijażu). Na czym polega?

  • Myjesz twarz (najlepiej rano) swoim ulubionym żelem/pianką,
  • osuszasz twarz ręcznikiem,
  • czekasz około 2 minut (nie nakładasz toniku, kremu, niczego!), pocz czym przyglądasz się twarzy i notujesz spostrzeżenia,
  • do łazienki wracasz po godzinie i jeszcze raz oglądasz twarz w lustrze sprawdzając stan skóry.

Co się dzieje podczas tego testu? Po umyciu i osuszeniu twarzy zwróć uwagę, czy skóra czuje się komfortowo (czy jest gładka, miękka, pory nie są powiększone, skóra nie jest przesadnie napięta. Ten pierwszy moment to nie będzie jeszcze super test dla skóry, ale dobry test dla Twojego żelu do twarzy. Jeśli buzia jest czysta, ale nie ściągnięta, żel nie jest zbyt mocny.

A po dwóch minutach? Czy nadal czujesz, że skóra jest w świetnej formie, nie ma ściągnięcia, nie widzisz suchych skórek itp – gratulacje! Twoja cera pewnie jest normalna (i nieodwodniona). Jeśli natomiast czujesz ściągnięcie, dyskomfort i masz wrażenie, że powinnaś natychmiast użyć toniku lub kremu – to znak, że cera nie jest w stanie równowagi. Na tym etapie jeszcze nie wiadomo, czy jest sucha, mieszana, czy nawet tłusta.

Jaka jest nasza cera? Dowiesz się tu >

Rozwiązanie zagadki powinno przyjść po godzinie. Jeśli w ciągu tego czasu dyskomfort i uczucie przesuszenia zmniejszyło się, a na twarzy (całej lub części) pojawiło się sebum, będziesz mieć do czynienia z cerą mieszaną (w stronę tłustej) lub tłustą. Skóra stara się przeciwdziałać dalszemu odwodnieniu i o ile tylko ma możliwości wyprodukowania dodatkowej porcji sebum, to cera będzie błyszczeć. Jeśli po godzinie sebum jest bardzo mało, a ty masz ochotę nałożyć na siebie cały słoik kremu – skóra albo skłania się w stronę suchej, albo jest mocno odwodniona.


2/ Test serum

Ta metoda pozwala ocenić stan bariery naskórkowej. Aby określić, czy buzia jest odwodniona, czy sucha. Pewnie wiecie, że jest różnica w jej działaniu między skórą normalną/mieszaną/tłustą, a cerą suchą. Tam, gdzie pojawiają się silne przesuszenia, podrażnienia, mocne odwodnienie, możemy podejrzewać, że cera jest przesuszona. A jej bariera ochronna nie działa poprawnie (woda ucieka ze skóry, naskórek jest podatny na działanie czynników drażniących, wolnych rodników, bakterii itp).

To tworzy błędne koło – buzia jest coraz słabiej nawodniona, traci elastyczność, pojawiają się zmarszczki. Czujesz, że nawilżenia wciąż jest mało, choć nakładasz coraz więcej kremu.

Sprawdź ulubione kosmetyki Mileny do pielęgnacji suchej skóry >

 Test serum pozwoli sprawdzić, czy faktycznie masz suchą skórę, czy może jest mieszana, ale odwodniona. Potrzebujesz tylko porcji serum nawilżającego (mocnego, najlepiej z kwasem hialuronowym) lub lotionu (typu Hada Labo). I godziny-dwóch wolnego czasu bez wychodzenia z domu i makijażu. Test wygląda następująco:

  • myjesz, tonizujesz skórę i nakładasz porcję serum na twarz, pod oczy i na szyję (koniecznie!),
  • nie nakładasz kremu ani żadnego olejku,
  • czekasz 1-2 godziny, po czym oceniasz stan skóry.

Jak działa test? Razem z serum dostarczasz skórze wody i substancji przyciągających wilgoć do naskórka. Ale nie dostarczasz niczego, co przeciwdziała odparowaniu wody. Jeśli po 1-2 godzinach od aplikacji serum bez kremu czujesz, że skóra jest w absolutnym komforcie, to znaczy, że bariera naskórkowa działa znakomicie. Jeśli w tym czasie na twarzy nie pojawiło się zbyt wiele sebum, cera jest zdrowa i zachowuje się jak normalna, ewentualnie lekko odwodniona mieszana. Jeśli w strefie T pojawia się dużo sebum, pewnie masz skłonność do przetłuszczania się tego obszaru (czyli cerę mieszaną w stronę tłustej).

Ale gdy bez kremu czujesz, że serum kompletnie sobie nie radzi, bariera naskórkowa jest pewnie osłabiona. I istnieje uzasadnione podejrzenie, że albo cera jest odwodniona mocno i jednocześnie podrażniona/osłabiona, albo… jest po prostu sucha. I bardzo potrzebuje porządnego wzmocnienia bariery naskórkowej i dostarczenia z zewnątrz tłuszczów, które zastąpią zbyt skąpo produkowane sebum.


3/ Test szczypnięcia

Ocenia jędrność i poziom nawilżenia skóry. Prosty i szybki w wykonaniu (najlepiej wykonywać go albo na świeżo umytej skórze bez pielęgnacji).

Można wykonywać go na grzbiecie dłoni, ale jeszcze lepiej na twarzy (policzkach). Po prostu złap skórę między palec wskazujący i kciuk i uszczypnij się porządnie! A potem obserwuj, jak zachowa się skóra. Czy będzie zaczerwieniona? Czy wraca od razu do naturalnego stanu? A może pojawia się jakaś zmarszczka na kilka sekund (albo inny ślad po uszczypnięciu)? Zdrowa, zbalansowana skóra jest jędrna i odpowiednio nawilżona – test szczypania nie zrobi na niej żadnego wrażenia.

Im dłużej po uszczypnięciu skóra wraca na swoje miejsce, tym większa szansa, że masz skórę wiotką, suchą lub mocno odwodnioną.


I jaka jest Twoja skóra? Daj koniecznie znać!


Podobne wpisy