Wkurzasz mnie!


Chyba najlepiej zacząć od słowa – powspominajmy. Jeszcze kilka dni temu przecież było takie słońce, powietrze było rześki lecz nie mroźne, a człowiekowi wydawało się, że jakoś przebiduje z taką aurą do kwietnia. Figa z makiem, powiedziała dama w bieli i zasypała Katowice, okolice, śniegiem. Do tego zmroziła powietrze, tym samym sprawiając, że najchętniej wegetowałabym cały czas w łóżku. Bo nie lubienie zimy, w mym przypadku, nie wiąże się z naszym sportem narodowym – marudzeniem na każdą aurą. Ja wysoce nie preferuję skrajnych temperatur. Lato też nie należy do moich ulubionych momentów, bo termometr skacze zbyt wysoko. Więc z utęsknieniem spoglądam ku nienachalnym, wiosennym dniom, podczas których promienie słoneczne będą przyjemnie zapraszać nas na spacery.

A teraz… Sama jest gromko ubawiona, kiedy spoglądam na to wdzianko i przyrównuje do wielkiej kurtki, w której zamierzam przezimować. W kąt trzeba rzucić uwielbienie do szortów. I najbliższy sercu memu styl zwany prze moją mamę kloszard (ja preferują heavy metal) należy przykryć ciepło-kożuchem i powrócić doń podczas rzeczonej wiosny. Bardzo tego nie lubię. Nie lubię, kiedy pogoda rozkazuje mej szafie. To mnie nijak nie nastraja, bo jak pogoda mi karze, to ja zawsze mam nastroje wbrew jej wymaganiom. Zatem jak mawiają klasycy „ciężko jest lekko żyć”, więc ja swoją, tę rzyć przez rz, schowam do wiosny!

Zara vest | Romwe shorts, necklace | nn jacket | H&M bag | Ahaishopping boots | vintage belt | House blouse

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x