Efekt selfie
Podobno zwykle kobiety widzą się w lustrze grubszymi i brzydszymi, niż są w rzeczywistości. No proszę. A u mnie zupełnie odwrotnie!
Pisanie i tworzenie projektów graficznych to jej praca i pasja. Własna firma nauczyła ją planowania, syn cierpliwości, a blog… czerpania więcej radości z codziennych spraw. Maniaczka starych seriali: Seksu w wielkim mieście i Przyjaciół. Marzy o podróży do Nowego Jorku i Seulu. A tak w ogóle to… chciałaby zwiedzić wszystko. I mieć najpiękniejsze torebki świata, dostęp do nieograniczonej ilości kosmetyków i a w ręce zawsze pęk balonów, bo kocha je od dzieciaka.
Podobno zwykle kobiety widzą się w lustrze grubszymi i brzydszymi, niż są w rzeczywistości. No proszę. A u mnie zupełnie odwrotnie!
Podobno maski to zbędny wydatek, bo działają tylko chwilę. Nieprawda! Istnieje przynajmniej 5 maseczek, które potrafią widocznie poprawić stan cery. I mamy je tu wszystkie.
Zacznę od tego, że przed napisaniem tego wpisu sprawdziłam, jakie pomysły na Walentynki podpowiadają kobiece portale. Przy osiemnastym ‚zjedzcie romantyczną kolację’
Mam opowiedzieć o najlepszych produktach miesiąca, a czuję się, jakbym przyznawała Oscary! To dlatego, że styczniowi ulubieńcy są naprawdę niesamowici. Większość z nich zaczęłam używać pod koniec ubiegłego roku i od razu wiedziałam: to jest to!
Wieczorne oczyszczanie twarzy to nie przelewki. Trzeba pozbyć się makijażu, zanieczyszczeń, brudu, nadmiaru wydzieliny gruczołów łojowych. A że skóra delikatna i łatwo ulega wysuszeniu, trzeba działać szybko, delikatnie i pozostawić uczucie odświeżenia i nawilżenia.
Chodźcie, zaprowadzę Was do łóżka. Mojego. Zwykle na blogu nie oglądacie wnętrz naszych domów. Są jakieś skrawki pokojów, pojedyncze meble. Wiecie dlaczego?
Zimą intuicyjnie przykładam większą wagę do wygody. Stroje same robią się luźniejsze, a warstwy ubrań jakby same się na siebie nakładają.
Gdyby istniał kosmetyczny raj byłby nimi wypełniony. Pudry, korektory, pędzle, maski i szminki pływałyby sobie na zgrabnych obłoczkach i były do dyspozycji każdej kobiety, która akurat chciałaby poprawić sobie humor.
Styczeń upływał nam przy wdrażaniu nowej odsłony bloga, ale przy tej okazji miałyśmy też sposobność, by sprawdzić co czytacie na Bless i które wpisy najbardziej lubicie.
Od lat jestem wierna woskom zapachowym Yankee Candle. I wiecie co? Chyba robię błąd! Bo w międzyczasie na rynku pojawiło się mnóstwo innych propozycji dla maniaczek aromatów do pomieszczeń.