Przetestowałam maseczki Kim Kardashian i gwiazd Instagrama! Warto było?

Maski, które znasz z kont zagranicznych influencerek (i gwiazd sieci w stylu Kim Kardashian) to najczęściej produkty w Polsce niedostępne. Pokazywane na Instagramie jako totalne must have, dla nas są bardziej jak kot w worku: trzeba kupować w ciemno. A kosztują niemało. Jednak… od czego macie nas! Sprawdziłyśmy instagramowe maseczkowe hity i przedstawiamy te, które uważamy za gone swojej sławy.


I warte Waszych pieniędzy oraz zamówień międzynarodowych.



Modne maseczki

Trendu na robienie sobie zdjęć w maseczkach i wrzucanie ich na Instagram nie wymyślił GlamGlow (choć przyznajemy, glitter na twarzy wygląda super). Moda na maski, szczególnie te naturalne, mniej znanych marek, to swoisty beauty snobizm obecny na Insta od lat. I tak, jak w opozycji do insta makeupu coraz więcej dziewczyn decyduje się na wrzucanie zdjęć w makijażu #nomakeupmakeup, tak w epoce pielęgnacji z wielkich koncernów Insta jest miejscem, gdzie producenci naturalnych, często hipterskich, kosmetyków mogą się wybić.

To, co przyciąga do instamaseczek to piękne, proste opakowania, uczciwe składy i obietnice szybkich efektów.


Efekty!

Dobra maska to taka, która daje efekt natychmiastowy, ale też przy regularnym stosowaniu pozwala na długo poprawić stan cery. Część z Was na pewno pamięta mój 14-dniowy maseczkowy challenge (wpis TU), który polegał na codziennym stosowaniu masek i peelingów. Efekty przerosły moje oczekiwania, dlatego (już mniej intensywnie) stosuję tę kurację cały czas. Nauczyłam się raz na 1-2 dni robić sobie maskowe kuracje i widzę, jak dobrze działa to na moją skórę.

Cera jest gładsza, rozświetlona, oczyszczona, bardziej promienna, elastyczna i dobrze nawilżona. Zarówno maseczki z tamtego, jak i tego wpisu, spisują się świetnie i warto w nie zainwestować.

Oto lista 5 maseczek oraz genialnego peelingu-maski, na które warto zwrócić uwagę.


1/ Saturday Skin, Rub-a-Dub

Peeling enzymatyczny, 75 ml/ok. 100 zł (kupisz TU)

Zaczynam od niego, bo to absolutnie najlepszy peeling enzymatyczny, jakiego kiedykolwiek używałam!

Przebija Tołpę, Phenome, a nawet profesjonalny peeling Le Maginifiqe. Szybko i intensywnie złuszcza, pozostawiając skórę tak czystą, rozjaśnioną, gładką i o tak pięknie wyrównanych porach, że aż trudno uwierzyć. To produkt, którego używam od miesiąca, jestem w połowie opakowania i już wiem, że kupię kolejne. Co ciekawe, choć Saturday Skin to marka z Los Angeles, produkt powstaje w Korei. Używamy go 1-2 razy w tygodniu. Nie podrażnia, nie szczypie, nie powoduje zaczerwienienia. To zadziwiające, że tak silna i skuteczna formuła nie powoduje absolutnie żadnych podrażnień ani dyskomfortu.

Można go zamówić m.in. na Cult Beauty, jest też dostępny w amerykańskiej Sephorze.


2/ Summer Fridays, Jet Lag Mask

Maseczka nawilżająca 64 gr/ok. 200 zł (kupisz TU)

Jedna z ulubionych maseczek Kim Kardashian i totalny hit Instagrama! Jet Lag Mask swoją sławę zawdzięcza ciekawemu pomysłowi działania.

To maska, która pomaga dojść do siebie skórze po podroży, zmianach stref czasowych, czy nocnych imprezach. Maska jest wegańska i zmieszana z naturalnych składników. To właśnie kombinacja różnych składników daje spektakularny efekt na buzi. Z jednej strony to klasyczna maska odbudowująca barierę naskórkową (ceramidy, cholesterol, naturalne masła), z drugiej klasyczna nawilżająca, ale o dodatkowym efekcie chłodzącym, łagodzącym i lekko złuszczającym. Zawiera też antyoksydanty, będzie więc walczyć z wolnymi rodnikami. Maska jest delikatnie miętowa, ale zupełnie nie podrażnia skóry.

Nie znam drugiej tak wielofunkcyjnej maski o tak dobrym składzie i przyjemnym działaniu. Idealna na lato.


3/ Murad, Pore Extractor

Maseczka oczyszczająco-peelingująca z ekstraktem z granatu, 50gr/249 zł (kupisz TU)

Dr Howard Murad to lekarz gwiazd i guru pielęgnacji w USA. O jego kosmetykach słyszałyśmy wiele, niestety było je bardzo trudno zdobyć. Ale! Od niedawna Murad można kupić w Polsce, w Sephorze (tu). I powiem Wam, że naprawdę warto! Mamy kilka produktów tej marki i żaden nas nie zawiódł.

Multimasking ekstremalny! Maska Murad robi magię wszędzie tam, gdzie są rozszerozen pory (u mnie czoło, nos i górna część policzków), miodowa maska Liahlani detoksyfikuje linię żuchwy i brodę, pasta Lixir rozjaśnia przebarwienia na szczytach kości policzkowych, a Jet Lag Mask nawilża szyję.

Ale dziś opowiem Wam o masce Pore Extractor, która choć nie zrobiła piorunującego pierwszego wrażenia, przy dłuższym używaniu okazała się bardzo skuteczna! Znów mamy produkt, który działa wielotorowo. Przede wszystkim oczyszcza skórę (jak to maseczka glinkowa) i bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem nadmiaru sebum. Natomiast jego sekretem są różowe drobinki złuszczające. Bo nie są to tradycyjne cząsteczki peelingu, tylko małe kuleczki, w których zawarto m.in. kwas mlekowy i ekstrakty roślinne. Dzięki temu podczas masażu (przy zmywaniu maski) dodatkowo wprowadzamy składniki wygładzające w skórę, robiąc jednocześnie oczyszczanie, masaż i łagodny peeling chemiczny.


4/ Leahlani, Mermaid Mask

Miodowo-roślinna maseczka z Hawajów, 50 gr/ok. 170 zł (kpisz TU)

Maseczka, którą możesz zjeść, bo zawiera tylko naturalne składniki. Modna ze względu na syrenkową nazwę, kolor i opakowanie. A także egzotyczne pochodzenie.

Bazą maski jest surowy miód z Hawajów, a także spirulina, algi, glinka, wosk pszczeli, ekstrakt miodowy oraz mnóstwo olejków z całego świata. Miód jest faktycznie wysokiej jakości (próbowałam podobne maski robić sama z polskiego miodu i efekty nie były zbliżone), bo maseczka już po pierwszym użyciu udowadnia, że można jednocześnie odżywiać skórę, łagodzić wypryski i poprawiać koloryt cery.


5/ Lixir, Vitamin C Paste

Poranna pasta-maska z 10% witaminy C, 50 ml/ok. 150 zł (kupisz TU)

Kultowy produkt z Wielkiej Brytanii, wymyślony przez guru pielęgnacji Colette Haydon.Jeśli nie wiecie kim jest Colette, podpowiedziami niech będą marki, dla których formowała produkty: Jo Malone, REN, Aromatherapy Asociates (czyli kultowe brandy z wysp). Własną markę założyła by uprościć składy kosmetyków i sprawić, że pielęgnacja będzie łatwiejsza.

Vitamin C Paste to bardzo ciekawa maseczka, bo pomyślana tak, by używać jej rano, PRZED właściwą pielęgnacją. U mnie… na etapie oczyszczania. 2-3 razy w tygodniu używam jej zamiast żelu do mycia twarzy. Nakładam rano, w międzyczasie robię kawę, szykuję kąpiel i maskę zmywam po około 15 minutach, w kąpieli. Co mi to daje? Zawartość aż 10% witaminy C (w najlepszej postaci, czyli kwasu askorbinowego) daje natychmiastowy efekt rozjaśnienia skóry i wyrównania jej kolorytu. Buzia jest gładka i miękka, pięknie przyjmuje poranną pielęgnację i makijaż.

Stosowanie tej maski rano ma głębszy sens – nie chodzi tylko o doraźny efekt. Witamina C chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV (trochę jak naturalny filtr, ale ma też zdolności antyrodnikowe i lekko złuszczające), więc to super opcja na stosowanie witaminy C, gdy nie lubicie lub nie możecie stosować jej na dzień w postaci serum (np. stosujecie witaminę C z The Ordinary, która nie bardzo spisuje się jako kosmetyk pod makijaż).


6/ Lush, Mask of Mangaminity

naturalna maska oczyszczająco-złuszczająca, 125 gr/ok. 35 zł (kupisz TU)

Na koniec kultowy klasyk, bez którego nie wyobrażam sobie zestawienia masek instagramowych. Brytyjska supermaseczka oczyszczająca do twarzy i ciała z glinką, miodem, wanilią i olejkami.

Owiana zasłużoną sławą modelowej maski dla cer mieszanych i tłustych porządnie oczyszcza, odświeża i złuszcza. Jest też antybarketyjna i odżywcza, a najlepsze – choć to maska naturalna, nie psuje się w transporcie (jak świeże maski Lusha), co oznacza, że można ją zamawiać online. Opakowanie jest duże, cena niewygórowana – maską można spokojnie potraktować też strategiczne obszary na ciele (a nawet głowie). I podzielić się z drugą połówką, bo efekt oczyszczenia i złuszczenia będzie widoczny nawet na męskiej, grubszej skórze.


A do aplikacji i zmywania maseczek bardzo przydają się opaska i rękawica Glov, które kupicie w Cocolicie z rabatem 10% na hasło BLESS10.


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x