Bio IQ – ekologiczne kosmetyki w supercenie!

Tak musi wyglądać kosmetyczny eko raj: bez PEGów, silikonów, SLES, barwników, aromatów, oleju mineralnego. Tylko naturalne składniki. I świetnie, bo przecież dosyć już mamy na co dzień tych wszystkich sztuczności. Warto zrobić skórze i włosom detoks i dać odpocząć od silnych detergentów, konserwantów, silikonów. Dlatego z przyjemnością zabrałyśmy się do testów kosmetyków Bio IQ, dostępnych jako wersja limitowana pudełka beGlossy.

W paczce od beGlossy znalazły się:

  1. Żel pod prysznic 200ml
  2. Żel pod prysznic/szampon do włosów 2w1 200 ml
  3. Szampon do włosów (dla wszystkich rodzajów) 200 ml
  4. Odżywka do włosów (dla wszsytkich rodzajów) 200 ml
  5. Balsam do ciała 200 ml

Cena tego zestawu w sklepie regularnym Bio IQ wyniosłaby ok. 150 zł, tymczasem w beGlossy można było nabyć go za 29 zł. Cena naprawdę super i to mimo faktu, że kosmetyki trzeba wykorzystać w ciągu miesiąca (o czym Glossy informowało przed zakupem – termin przydatności zestawu Bio IQ upływa z końcem listopada). Myślicie, że w miesiąc tego wszystkiego zużyć się nie da? Ha! Da się i to jeszcze jak – odżywka już się kończy, żelu zostało połowę, podobnie szamponu i tylko balsam jakoś się tak dzielnie trzyma. Bo jest w stosowaniu Bio IQ coś, co można uznać za wadę, lecz też zaletę – to nie są kosmetyki wydajne. Także dlatego, że przyzwyczajone do produktów SLESowo-silikonowych mamy tendencję do używania większych ilości, niż tradycyjnych kosmetyków (te eko się nie pienią, nie pachną intensywnie, nie zostawiają uczucia poślizgu na skórze ani włosach, co oznacza, że mają naturalny skład). Oczywiście, można dojść do wprawy i używać mniej, ale gdy terminy gonią nie mamy problemu by szczodrze wyciskać na dłoń zawartość opakowania.


Żel, szampon i żel 2w1 bardzo fajnie, delikatnie myją. Włosy pozostają puszyste (choć splątane nieco, no ale po to jest odżywka, by temu zaradzić). Zapach nie jest drażniący (wyczuwam go jako miks nuty aptecznej i świeżego mango), a tuby bardzo wygodne. Najsłabszy punkt zestawu? Zdecydowanie odżywka! Niestety, nie działa nic a nic. Jedyne co potrafi, to szybko się zużyć. Nie ułatwia rozczesywania, słabo nawilża, a nawet mam wrażenie, że czasem puszy i wysusza włosy.

No dobra, mamy więc trzy średniaki, jedną pomyłkę, a gdzie gwiazda?Jest! To balsam do ciała – lekki, ale multiodżywczy, cudowny dla suchych sfer (łyski, kolana, łokcie), ale też dla rąk i stóp. Zapach nie drażni (choć jest bardzo apteczny), a skład jest naprawdę na piątkę. Po ten produkt z przyjemnością będę sięgać jak najczęściej.

bioiq5 bioiq7 bioiq3 bioiq4bioiq8-tile

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x