Co zjeść w Katowicach?

Zostańmy w centrum. Niech mały wielki głód będzie ugaszony nie dalej niż kilkaset metrów od Dworca PKP.

Ten wpis będzie pierwszym tego typu. Bo trudno zmieścić wszystko co dobre w jednym miejscu. Przed Wami pięć propozycji miejsc, w których można zjeść pysznie. W Katowicach. Sprawdzone, to takie do których wracam i ciągle mi smakuje. Bo są też takie, których unikać będę jak ognia, bo sparzyłam się dotkliwie. I o nich też słów kilka, ale może nie dzisiaj… Niech majówka zakończy się smacznie. I może szybko? Bo ja już jestem głodna. I mam ochotę na coś pysznego!

 

1/ Mad Mick, Warszawska 13

Absolutnie ulubiony bar, w którym dostaniemy prawdziwego, amerykańskiego burgera. Obsługa będzie przemiła, atmosfera świetna, ludzie wkoło uśmiechnięcie i najedzeni. Problem może być jeden – akurat może nie być dla Ciebie miejsca. I nieważne, czy jest pora poimprezowego gastro w samym środku nocy, czy czas na lunch. Tam zawsze kręcą się ludzie. Bo dostają przepyszny kawał mięcha schowany w super dobrej bule. Z dodatkami dla każdego. Rukola, jaja, ananasy, i jeszcze więcej. Naprawdę, powiadam Wam, każda moja wizyta tam sprawia, że staje się jeszcze większą fanką. I… nie mam ochoty iść na burgera do konkurencji. A w okolicy jest jej coraz więcej. Co do cen – trzeba mieć przy sobie około 25 zł, by baaaardzo syto zjeść i jeszcze się napoić.

 

2/ Złoty Osioł, Mariacka 1

Katowicka mekka wszystkich wegetarian. Nie potrafię zliczyć ile to już lat osiołek jest numerem jeden na Mariackiej. Możemy zjeść w nim przepyszne zapiekanki makaronowe; to one sprawdziły mnie do lokalu. Do nich oczywiście najlepsze dodatki, sosy i wszystko to bez grama mięsa. A dodam tylko, że naprawdę lubię porządny kawałek wołowiny albo drobiu. Dla łasuchów są jeszcze przepyszne kasy, tarty i sezonowe zupki. Uwielbiam kremy; a one najczęściej królują w Złotym Ośle. Wielki plus za ceny! Zjemy syto i pysznie za mniej niż 20 zł.

 

3/ Li Long, Warszawska 31

To jest knajpa niespodzianka. Wygląda bardzo niepozornie, jest schowana w piwnicy katowickiej kamienicy. Ma bardzo skromne dekoracje, można nawet rzec, że mało stylowe. Ale jeśli na kaczkę w bardzo rozsądnej cenie, to tylko tam! Moje ulubiona? Po pekińsku. Wcześniej zupka, również po pekińsku. I to właśnie ten przedstawiciel drobiu jest absolutnym hitem Li Long. Gdybym mogła przeprowadzić tam rewolucję niczym pani Gessler zrezygnowałabym z bardzo długiego menu na rzec tego, co mają najlepsze. Rozjaśniłabym wnętrze, dodała trochę koloru i na pewno nie zmieniła cen. Naprawdę warto wskoczyć tam na lunch za kilkanaście złotych. Całkiem blisko tego miejsca jest dość popularna azjatycka knajpa z półki wysokich. Kto zna Kato, ten wie o czym piszę. Sorry, proszę Państwa, Wasza snobowa kaczka się nie umywa!

 

4/ Len Arte, Mariacka 25

Minus – cena. I to jest chyba jedyny, poza tym, że miejsca jest bardzo mało, można się nie zmieścić. Warto zrobić sobie rezerwację. Len Arte to prawdziwa włoska pizzeria. Założona i prowadzona przez rodowitego przybysza ze słonecznej Italii. Jest bardzo klimatycznie, swojsko, ciepło. Wino pijemy z dzbanów i smakujemy prawdziwą pizzę. W menu nie ma ich za wiele, ale to na plus. Bo przecież, by robić coś dobrze trzeba wprawy. I tutaj ją mamy. Ciasto jest delikatne, dodatki świeże, a pizza naprawdę rozpływa się w ustach. I zapomnijcie o keczupie. Tutaj nawet nie wolno o niego pytać, bo jest świętokradztwem na najsłynniejszym posiłku Włochów. No i jeszcze pasty – robią wrażenie.

 

5/ Kyoto Sushi, Uniwersytecka 13

Zdecydowanie najdroższa z miejscówek, którą Wam proponuję. Ale myślę sobie, że w Katowicach są tylko dwa miejsca z tak dobrym sushi. Kyoto znajduje się w wieżowcu Altus i już samo miejsce przenosi nas odrobinkę do ligi wyższej. Przystawką może być dla nas pyszna zupka albo doskonały tatar z łososia. Danie główne – sushi. W każdej postaci, każdego rodzaju. Co prawda moje ulubione do nigiri z krewetka, ale wierzcie mi – każdy kęs ma tutaj sens. Gdyby nie budżet, wówczas gościłabym co najmniej raz w tygodniu. Co ważne – wnętrze jest niezwykle stylowe, bardzo przyjemne. Jeśli ktoś ma ochotę na idealną randkę, wówczas znalazł miejscówkę idealną. A, że tuż obok jest kino – wszystko gra….

Fotka główna pochodzi stąd.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x