Lily Lolo: naturalny i zdrowy make up [epizod#2]

Chodźcie zobaczyć jak fajnie inwestować w naturę!

Dochodzi 21.30. Dotykam swojej buzi po całym dniu. Makijaż nie był poprawiany od godziny 8.00. A moja twarz? Jest super delikatna. I ja znam przyczynę tego satynowego dotyku. I zaraz Wam opowiem, bo naprawdę jest co pochwalić. I jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, czy kosmetyk mineralny może być skuteczny, to mam wrażenie, że zaraz Was przekonam. no chyba, że zrobiła to już Lona, o tutaj.

1/ Star Dust – puder rozświetlający

Dzień dobry bardzo! Mówię do niego każdego dnia, bo naprawdę wprowadza mnie w świetny nastrój. Dlaczego? Bo ma w sobie to coś, co dodaje mojej buzi blasku. A to coś mieści się w tych trzech składnikach: mika, tlenki żelaza i dwutlenek tytanu. Te trzy rzeczy sprawiają, że moja buzia promienieje, jest zdrowo i bardzo naturalnie rozświetlona. Jestem nim absolutni zachwycona! W swej kosmetyczce posiadam teraz trzy pudry niezastąpione (matujący Chanel, transparentny, o którym za chwilkę) i właśnie Star Dust. Dodatkowo – po wymieszaniu z balsamem można go używać także na całe ciało. Polecam, z czystym sumieniem.

2/ Translucent Silk – puder transparentny

Oto mój puder numer dwa. Ten gość odpowiada za absolutne wykończanie każdego makijażu. Jest bardzo lekki, choć trwały. Pozbawiony zapachu. I składa się wyłącznie z miki. Jest ekologiczny, wydajny, pasuje do każdej cery. To jego największa zaleta. Nie musimy martwić o to, że nasz puder będzie miał zły odcień. Translucent Silk bezapelacyjnie podpasuje każdej z nas. Nakładany grubym pędzlem jako ostatni etap makijażu da nam satynową gładkość. Lubię!

3/ Szminka Romantic Rose oraz Passion Pink

Dwa dość intensywne odcienie. Wybrałam ciekawe, różowe barwy, bo w takich czuję się najlepiej. Mają bardoz przyjazny skład: witaminę E, woski oraz organiczny olejek jojoba, ekstrakt z rozmarynu. Nie posiadają nieprzyjemnych substancji zapachowych i są bardzo eko. Mają niezwykle kremową konsystencję i z jeśli tylko taką lubicie, wówczas odnajdziecie swoje ulubione szminki. Kolor jest dość trwały. Plus za nawilżenie ust.

4/ Róże mineralne Ooh la la oraz Surfer Girl

Wszystko to co pudrowe od Lily Lolo zasługuje na najwyższe noty! Uwielbiam oba odcienie – dziewczyńskie, słodkie, urocze. A róż, to podstawa mojego makijażu. Nie korzystam z bronzerów, nawet latem, więc odcień Surfer Girl będzie w sam raz na ciepłe dni. Kojarzy mi się z wata cukrową, małymi kucykami i jazdą na wrotkach. Ba! Nawet po takiej dawce przygody mój róż nadal byłby trwale na moich policzkach. Podobnie wytrzymały jest jego kolega Ooh la la. Ten z nazwy bardziej paryski, a i intensywność koloru dużo mniej dziecięca. Jest subtelny, delikatny. Co ważne – produkty są mega wydajne.

5/ Kredka do oczu – Brown

Brązowa kredka od oczu sprawdza się u niebieskookich. Tworzy całkiem przyjemny efekt smoky eyes po naniesieniu kosmetyku tuż przy linii rzęs i delikatnym roztarciu. Bardzo fajny patent na naturalny makijaż na dzień. Oczy są podkreślone, ale bardzo subtelnie. Bardzo szybko znalazłam dla mej kredki zastosowanie numer dwa. Znacznie bardziej ulubione. Służy mi jako kredka do brwi. I nadaje się do tego wyśmienicie. Dosłownie odrobinę nakładam na linie brwi, rozcieram wacikiem i mój łuk brwiowy jest podkreślony przez calutki dzień.

kosmetyki mineralne lili lolo (1) kosmetyki mineralne lili lolo (3) kosmetyki mineralne lili lolo (5) kosmetyki mineralne lili lolo (7) kosmetyki mineralne lili lolo (11) kosmetyki mineralne lili lolo (14) kosmetyki mineralne lili lolo (16) kosmetyki mineralne lili lolo (17) kosmetyki mineralne lili lolo (21) kosmetyki mineralne lili lolo (22) kosmetyki mineralne lili lolo (25)

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x