Nie tylko sweet focie


W weekend wdałam się w dość ciekawą dyskusję z Karoliną Korwin-Piotrowską na jej facebookowym profilu. Poszło o króciótki tekst, który publicystka popełniła w internetowym wydaniu „Wprost”. Steszczając maksymalnie: pani Karolina streściła 3 ostatnie notki z Pudla i dodała cytat z koleżanki Doroty Wróblewskiej. Wymowa tekstu była następująca: blogerki pchają się na ścianki, mózgi mają wielkości orzeszka, nic do zaproponowania społeczeństwu, a portale typu Pudelek pożrą je jak smok baranka (dla zainteresowanych – link do FB oraz tekstu dla Wprost).


Tekst jest kiepski sam w sobie, nie zmienia jednak faktu, że przekaz Piotrowskiej dosyć pokrywa się z obserwacjami blogerskiego ‚topu’ (jak same dziewczyny o sobie mówią), który nie wiedzieć czemu zaczął odczuwać parcie na występowanie w plotkarskich portalach. Oczywiście Pudelek&Co tworzy newsy o nich kreując dziewczyny na celebrytki, które następnie (dokładnie tak jak Pikeja czy inne Wodzianki) bez mrugnięcia okiem zjada na śniadanie, a właściwie rzuca czytelnikom na pożarcie. Oczywiście dziewczyny wiedzą co robią i każda na pewno zdaje sobie sprawę, że rachunek zysków i strat musi się zgadzać (zainteresowanie to pieniądze i większy zasięg bloga/fejsa itp. ale także morze hejtu), natomiast przybija mnie coś innego – przekaz, jaki po takich publikacjach idzie w kraj. I jak widać po teksćie Korwin-Piotrowskiej, także ona dała się na to złapać.

Jest trendy powyżywać się na szafiarce. Napisać jej, że głupia jak but, że sprzedajna jak tirówka, że wstydzić się powinna wystawania na ulicy i pstrykania sweet foteczek. Oto kilka autentyków:
  • pudel nie promuj tych szafiarek, już rzygać się chce od tych wszystkich tępych, niedouczonych nierobów, których ty sam wylansowałeś za ciężką sałatę
  • pracować im się nie chce za 1200 zł. miesięcznie; chcą od razu kupę kasy na ciuchy, torebki, buty…; żałosne i puste dziewczyny
  • pudel napisz o kims kto cos robi np. spiewa lub gra, a nie o lakach pokazujacych d*pe ,sztuczne cycki , piszace blogi?! (wtf?!
Przykro? A jakże! Idzie ogromny smrodek i oblepia wszystkie dziewczyny, niezależnie od tego, czy na ścianki się pchają, czy nie, czy czerpią z blogów te bajońskie sumy, czy blogują dla przyjemności. Czy opowiadają publicznie, jak bardzo ciężka to praca dodawanie postów i odpowiadanie na e-maile (a opowiadają wszystkie, doprawdy nie widzą różnicy w pojęciu ‚czasochłonna’ a ‚ciężka’?), czy też uważają, by nie palnąć zbyt wiele. Nie mnie oceniać, co tak naprawdę kieruje blogerkami, które pozwalają sobie na flirty z brukową prasą, ale jest doprawdy bardzo przykre, że hejt biegnie po sieci na absolutnie każdą, która pokazuje swoje stylizacje. Mój brzuch czuje się oficjalnie urażony 😉 A tak bardziej serio, chyba nie ma innego wyjścia niż czekać, aż szafiarstwo będzie nieco mniej ‚modne’. Przynajmniej wg redaktorów Pudelka. 

Zapraszam na ostatni ciążowy set. Niechaj brzuch przemawia za mnie: ‚nie jestem tępym dziewuszyskiem, mam w sobie coś więcej’ 😉



Sweter Top Secret | spódnica Uszyte marzenia | sandały Mel by Melissa | Naszyjnik, bransoletka, pierścionek By Dziubeka | bransoletka-sznurek Apart

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x