Soft Glam Anastasia Beverly Hills – perfekcyjna paleta cieni?

Jeśli chcesz wiedzieć, czy paleta #SoftGlam jest tak dobra, na jaką wygląda – od razu potwierdzam. Tak, to świetne cienie! Zarówno pod względem jakości, jak i kompozycji kolorów (świetne do makijażu dziennego, ślubnego, wieczorowego). Ale mam jeszcze lepszą informację – już wkrótce będziesz je mogła kupić w Polsce!


Soft Glam jest tak przemyślana, tak wysokiej jakości, że ma szansę przebić popularnością nawet Modern Renaissance.



I choć nie robi piorunującego pierwszego wrażenia, docenia się ją z każdym kolejnym użyciem.



W tej chwili uważam ją za podstawę swojej kolekcji cieni. Bazę, na której buduję te bardziej błyszczące, kolorowe makijaże. Ale nie zrozum mnie źle – to w pełni samowystarczalna paleta, którą wykonasz dziesiątki wariacji na temat makijażu. I to zarówno w ciepłych, neutralnych, jak i chłodnych tonacjach.


Opakowanie i kolory

Soft Glam, podobnie jak poprzednie palety Anastasii, to 14 cieni (każdy o gramaturze 0,74 gr) opakowanych w welurową paletę z lusterkiem i dwustronnym pędzlem do aplikacji cieni. Opakowanie jest beżowe na zewnątrz, czarne w środku. O dziwo nie brudzi się szczególnie (a nawet jeśli, łatwo utrzymać je w czystości przecierając szmatką z mikrofibry), jest bardzo poręczne i ładnie się prezentuje.

W palecie znajdziesz 8 odcieni matowych, 5 perłowo-metalicznych orz 1 matowo-satynowy beż (Tempera). Pigmentacja WSZYSTKICH cieni jest bardzo dobrze wyważona pomiędzy mocą koloru, a łatwością aplikacji.

Cienie matowe są dość suche i lekko sprasowane (trochę się sypią), odcienie błyszczące bardzo miękkie i kremowe. Każdy cień dobrze się rozciera, nie tworzy plam, nie koliduje z innymi kolorami z palety (co się zdarzało w palecie Subculture).

Wielką zaletą palety Soft Glam jest dobór kolorów i wykończeń. Spójrz tylko na swatche powyżej. Znajdziesz tu zarówno odcienie ciepłe, neutralne i chłodne. Jest przepiękny beż, jest intensywna czerń, są wreszcie kolory przejściowe i połyskujące odcienie różu i złota.


Soft Glam podobno powstała z myślą o pannach młodych, ale też o samej Anastasii, bo zawiera wiele z jej ulubionych kolorów cieni.



 Aplikacja i trwałość

Jeśli napiszę, że makijaż robi się sam, to przesadzę. Ale dzięki wysokiej pigmentacji i łatwości blendowania bardzo szybko osiągam duże nasycenie koloru. I make up powstaje po szybciej.

Smoky robione bez bazy, bez czarnej kredki, nawet bez moczenia pędzelka dla aplikacji błyszczącego cienia? Tak się to robi z cieniami Anastasii!

Makijaż ze zdjęcia to 5 kolorów: pod łukiem brwiowym beżowy Tempera, poniżej Orange Soda (transferowy jasny oranż), na całej powiece i w załamaniu nasycone ciemne wino Mulberry, a na nim dwa odcienie błyszczące – w zewnętrznym kąciku Sultry (piękny brązowo-różowy, bardzo mocno połyskujący kolor), w wewnętrznym Fairy (dość chłodne, wręcz zielonkawe jasne złoto).

Wykonany maksymalnie w 10 minut, pędzlem dołączonym do zestawu (wydaje mi się, że nawet pędzel poprawiono w stosunku do tego z Subculture i Prism – jest bardziej miękki, puszysty, szybciej blenduje cienie).

Gdzie kupić Soft Glam?

Skoro już wiemy, że warto, dochodzimy do sedna. Gdzie kupić paletę, której w Polsce (póki co) się kupić nie da? Nie będę zostawiać Wam linków do instagramowych sklepików, które życzą sobie kosmiczne prowizje za sprowadzenie palety do Polski. Jeśli nie boicie się kupić Soft Glam w ciemno (bez możliwości obejrzenia cieni stacjonarnie) już teraz kupicie ją w Cult Beauty (za 43 Funty, czyli równowartość 200 zł, bez dodatkowych kosztów przesyłki).

Ale jeśli wolcie trochę poczekać, by położyć łapki na produktach Anastasii osobiście, mogę zdradzić mały sekret. Otóż marka za kilka miesięcy… będzie dostępna w POLSCE! Nie mogę jeszcze zdradzić dokładnej daty, ale bądźcie pewne – po wakacjach będziemy mieć wreszcie nad Wisłą szafy Anastasii. W dobrych (bo przeliczanych z amerykańskich, a nie brytyjskich) cenach, bez żadnych bzdurnych prowizji.


Soft Glam to piękne, wyważone zestawienie kolorystyczne, które jak kameleon zmienia się w zalezności od naszych potrzeb. Może być dzienniakiem-zwyklakiem, idealną paletą na ślub, ale też świetnie napigmentowaną paletą cieni do wyrazistych smoky. Ideał!


 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x