Wszystkie zapachy lata…


Jak wielką moc ma zapach! Ten piękny i intensywny poprawia humor, znosi ból głowy, odpręża i pozytywnie nastraja do życia. Zapachy czarują i przenoszą w inny świat – na kwieciste łąki, do ogrodów pełnych soczystych owoców, albo do… cukierni pachnących mlekiem i karmelem. Moc zapachów wykorzystali kreatorzy nowej linii kąpielowej Sephory tworząc kosmetyki pachnące kwiatami, owocami i słodkościami. A ja te cukiereczki przetestowałam 🙂

Pokaźna paczka kosmetyków Sephory znalazła się w moich łapach dzięki adminom facebookowego profilu marki (serdeczne dzięki!). Wewnątrz znalazłam:
1. Żel do kąpieli i pod prysznic kwiat pomarańczy
2. Peeling pod prysznic kwiat pomarańczy
3. Żel do mycia ciała kwiat bawełny
4. Świeca zapachowa kwiat bawełny
5. Balsam do ciała tofii
6. Tabletki musujące do kąpieli o zapachach: piwonii, jagody, truskawki, wanilii.

Ponieważ znam i lubię linię kąpielową Sephory z przyjemnością spróbowałam nowej wersji zapachów, opakowań i konsystencji, porównując z poprzednikami. I tu ważna uwaga – mam wrażenie, że pod względem konsystencji, działania, składników aktywnych, niewiele (albo i nawet nic) się nie zmieniło. Kosmetyki przeszły bardziej face lifting niż operację na otwartym sercu – zmieniono zapachy i opakowania (i chwała za to Sephorze, nowe wyglądają dużo bardziej estetycznie). Szczególnie cieszy to porównując balsamy – nowa odsłona lotionów doczekała się gustownego flakonu z pompką (swoją drogą tak wygodnego w użyciu, że chętnie używałabym go stale dolewając tylko zawartość – ciekawe, czy doczekamy się u francuskiego giganta ekologicznych wkładów uzupełniających).

Nic jednak nie sprawiło mi takiej przyjemności jak używanie produktów najmocniej pachnących – świecy (bardzo intensywny zapach ukryty w mniejszej niż dotychczas, objętości) oraz tabletek musujących do kąpieli. Nie mam co prawda wanny i używam ich do kąpieli stóp, ale jestem absolutnie przekonana, że z większymi partiami ciała tabletki radzą sobie równie dobrze. Musowanie wody delikatnie łaskocze skórę, a mleczny kolor wody i wypełniający całe pomieszczenie zapach przenosi do rajskich sadów i ogrodów. Uwielbiam te musujące maleństwa!

Podsumowując, nowa linia kąpielowa Sephory to przede wszystkim gra kolorów i zapachów, idealnie odprężająca i odświeżająca ciało. Kosmetyki pięknie wyglądają i pachną, dobrze myją skórę, jednak w działaniu nie różnią się zbyt od starszych braci ze starszej linii. Muszę także ostrzec osoby o suchej, wrażliwe skórze – jeśli potrzebujecie kosmetyków, które przede wszystkim mocno działają – ta linia do niczego wam się nie przyda. Balsam ma zbyt lekką konsystencję by poradzić sobie z naprawdę suchą skórą (jest za to idealny na wakacje, bo szybko się wchłania), a peeling bardziej masuje, niż porządnie złuszcza (pod tym względem jednak nic nie pobije peelingu Tołpy, o którym pisałam TUTAJ). Jednak do codziennego użytku, zwłaszcza gdy chcemy sobie szybko poprawić humor, te kosmetyki są naprawdę niezastąpione!


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x