Retro jazda

Jeśli miałabym wybrać sobie kiedyś wymarzone auto, bez żadnych ograniczeń, to mam dzikie wrażenie, że pojazd byłby starszy ode mnie. Być może pochodziłby z pięknego JuEsEj. Był tak spory, że aż trudno byłoby go zaparkować. Przy jakiejkolwiek katowickiej uliczce. Za to każdy patrzyłby na niego z zazdrością. I wcale nie dlatego, że rozwijałby jakąś zawrotną prędkość szybciej niż światło. Byłby pełen klasy, wdzięku, charyzmy. Stare auta mają w sobie coś, co przyciąga nawet obojętnych na wszelakie uroki motoryzacji. Jak ja. Wiecie, że tak naprawdę nadal do końca nie wiem jak wygląda „mój” (bo jednak Męża) samochód? Często mylę go z podobnym, tej samej marki i tego samego koloru, który parkuje pod naszym blokiem. No, ale co się dziwić, taka powszedniość (dostanę lanie od rzeczonego Męża, coś czuję). Co innego TAKI wóz. Jedyny, interesujący, inny niż inne.

Dokładnie taki jakich spotkaliśmy kilka setek podczas V edycji Zlotu Starych Samochodów w Fashion House Sosnowiec. Nie wiedziałam, w którą stronę patrzeć, czego dotknąć i czym się bardziej zachwycać. Wypucowane i odpicowane kusiły. I miałam wrażenie, że pierwszy raz wszyscy panowie wkoło mięli radochę, że niedzielne popołudnie spędzają pod centrum handlowym. W imieniu ich delikatnych serc i wielkiej miłości do zabawek na czterech kółkach apeluję – częściej, więcej i z możliwością przejażdżki. A shopping żon będzie znacznie bardziej znośny, prawda?

Post powstał we współpracy z Fashion House Sosnowiec.

zlot-starych-samochodow-fahsion house (2) zlot-starych-samochodow-fahsion house (5) zlot-starych-samochodow-fahsion house (6) zlot-starych-samochodow-fahsion house (7) zlot-starych-samochodow-fahsion house (8) IMG_6482 IMG_6664

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x