Hity z wyprzedaży: Sephora i Douglas
Wiemy, że polubiłyście nasze posty o tym, co warto kupić podczas wiosennych wyprzedaży w drogeriach. Jednak nie samym Rossmannem czy Hebe człowiek żyje, prawda?
Niedoszła gwiazda rocka. Jej idealny dzień to blogowanie, oglądanie filmów i seriali, praca na planie zdjęciowym i wieczorny koncert. Najlepiej metalowy. Ewentualnie dobra książka.
Zawodowo spełnia się w studio filmowym. Ma kota na punkcie kotów. I tatuaży. Najchętniej rzuciłaby wszystko i zamieszkała w Londynie, bo od dawna wie, ze Camden to jej miejsce na ziemi. Okej, blogowania nie rzuciłaby nigdy.
Wiemy, że polubiłyście nasze posty o tym, co warto kupić podczas wiosennych wyprzedaży w drogeriach. Jednak nie samym Rossmannem czy Hebe człowiek żyje, prawda?
W zasadzie nie powinnyśmy pisać, a piszczeć i krzyczeć. Wiecie, że przyleciała do nas sowa prosto z Hogwartu i wręczyła list.
Jeszcze chyba nigdy nie czekałyśmy tak bardzo na drugi tydzień maja i nasz misternie zaplanowany wyjazd. Oficjalnie przedłużyłyśmy sobie majówkę. Lona wspominała Wam, że szykujemy się na naprawdę dziewczyńską podróż z modą, sztuką i kawą w tle.
Jeśli miałabym wskazać największy, najbardziej efekciarski gadżet, który posiadam to bez wątpienia będzie to mój różowo-miętowy crusier. Ktoś powiedziałby – rower ma mieć dwa koła, wygodne siodełko i sprawne hamulce, reszta to fanaberia.
Wpadłam na pomysł, by te dwa podkłady stanęły ze sobą w konkury po tym, jak kupiłam po bardzo długim czasie nową buteleczkę Revlon Colorstay.
W tym roku marka Laura Mercier obchodzi okrągłe, bo już dwudzieste, urodziny. Jest odrobinę młodsza od nas, ale koncepcja, którą niesie od dwóch dekad podoba się i nam, i jest w całkowitej opozycji do tak modnych teraz instagramowych makijaży.
Prawdopodobnie w okolicach października ogłosiłam sobie detoks na zakupy. Być może zgrało się to z wszędobylskimi poradnikami o „szafach w stylu slow” i radach na to, jak poukładać własne życie zaczynając od garderoby, ale to nie one były bezpośrednim powodem mojego postanowienia.
Test urządzenia Philips Lumea Plus w wersji SC2008 trwał u mnie bez przerwy niemal od połowy grudnia. Bo właśnie domowy IPL był moim mikołajkowo-gwiazdkowym prezentem w minionym roku.
Zdjęcia w różowej bluzie (przy okazji – znakomitej!), to fotki sprzed dwóch miesięcy. Dokładnie tego dnia, kiedy były robione pomyślałam sobie –
Baza pod podkład jest moim super przyjacielem. Mam kilka kosmetyków, bez których wykonanie makijażu od zadań specjalnych jest niemożliwe – sprawdzony podkład, intensywnie czarny i trwały tusz do rzęs, paleta do konturowania czy szminka w kolorze… (no dobra – w kolorze, na jaki właśnie mam ochotę).