Czerwcowi specjaliści od pielęgnacji
Rozpoczął się lipiec, wakacje w pełni, minęło pierwsze pół roku. Czy Wasz czas też tak pędzi? Kiedy człowiek zaczyna odczuwać to wielkie przyspieszenie?
Niedoszła gwiazda rocka. Jej idealny dzień to blogowanie, oglądanie filmów i seriali, praca na planie zdjęciowym i wieczorny koncert. Najlepiej metalowy. Ewentualnie dobra książka.
Zawodowo spełnia się w studio filmowym. Ma kota na punkcie kotów. I tatuaży. Najchętniej rzuciłaby wszystko i zamieszkała w Londynie, bo od dawna wie, ze Camden to jej miejsce na ziemi. Okej, blogowania nie rzuciłaby nigdy.
Rozpoczął się lipiec, wakacje w pełni, minęło pierwsze pół roku. Czy Wasz czas też tak pędzi? Kiedy człowiek zaczyna odczuwać to wielkie przyspieszenie?
Lona na wakacjach (śle Wam moc gorących całusów z rozgrzanej do czerwoności Grecji), więc na blogu wprowadzam własne porządki! Co tam lato, co tam upał –
Piłkarskie zawody trwają, więc mogę mniemać, ze jest wśród Was duża grupa, która i owszem, zachwyci się jak ja Ricardo Quaresma (klikajcie, sprawdźcie dlaczego to mój numer jedne tych mistrzostw;), pokibicuje orłom Nawałki, ale na dłuższą metę jesteśmy nieco znużone trzema meczami dziennie.
Porady o tym jak kupować na wyprzedażach, na co zwracać uwagę, a nawet jak się ubrać by czuć się komfortowo i wygodnie podczas łowienia okazji możecie znaleźć tutaj.
Przyrzekamy, to już ostatnie… Ostatnie fotki z naszego Aussie wyjazdu do Londynu. Minęło półtora miesiąca od wielkiej przygody w krainie Harrego Pottera, a ja tęsknię szalenie!
Wszystko kwietnie wkoło, i ja i Ty… Zwłaszcza, że lada moment całkowicie zapominmy o wiośnie i z przyjemnością przejdziemy do lata.
Sezon ślubny w pełni! O tym, jakie mamy zdanie na temat organizacji wesela, albo zwrócenia uwagi na to, co naprawę jest ważne przy planowaniu wspólnego życia (a i tej, dla wielu niezmiernie doniosłej) uroczystości pewnie znacie.
Jaki powinien być makijaż na lato? Dla mnie… podobny do tego, który towarzyszy mi każdego dnia, bez względu na porę roku.
Mam takie (nie)szczeście, że mimo tygodni diety i wielu utraconych kilogramów, mój biust nie spada. Tak, wiem. Dla wielu osób to chyba ziszczenie marzeń.
Przyznajcie się, albo pozwólcie mi wyznać grzechy… czasem mam ochotę wypróbować jakiś produkt, tylko dlatego, że flagowany jest nazwiskiem lub twarzą kogoś, kogo znam, szanuję, podziwiam.