Wiosenna odnowa skóry [+KONKURS]
Nareszcie! Coraz więcej słońca za oknem i przeczucie, że to już naprawdę wiosna. Zmiana klimatu na cieplejszy to najlepszy bodziec do zadbania o siebie.
Nareszcie! Coraz więcej słońca za oknem i przeczucie, że to już naprawdę wiosna. Zmiana klimatu na cieplejszy to najlepszy bodziec do zadbania o siebie.
Róża jako centrum zapachu? Kurczę, to brzmi tak… banalnie. Królowa kwiatów, ta najpiękniejsza, symbol miłości i namiętności, znak dozgonnego uczucia. Rozpala zmysły, jej kwiat jest metaforą zrozumiałą na całej kuli ziemskiej.
Wiecie, ze od poniedziałku trwa u nas Tydzień Szczęścia? Jeśli nie, to czym prędzej chcemy Wam przypomnieć na czym owy czas polega i co Wy możecie z niego mieć.
To już tradycja, że nowy sezon witamy wraz z Sephorą na wielkiej imprezie Trend Report. I tym razem żałujemy, że weekend piękna w Arkadii, który odbył się między 4 a 6 marca nie mógł być każdym mieście Polski.
Jak człowiek wsiąka, to na maksa! I choć mogło mu się wydawać, że wcale nie potrzebuje, zupełnie nie wie jak używać i w zasadzie nie zrobi sobie wielkiej zmiany, to koniec końców jest oniemiały i zadowolony.
Od lat nie pamiętamy, jak to jest się nudzić. Nazywamy to darem przyciągania do siebie niespodziewanych wydarzeń. Obie mamy wolne zawody, praca po nocach to normalka, a testy w stylu ‚piątek, piąteczek, piątunio’
Tusz do rzęs, święty Graal każdej kobiety i chyba mieszkaniec każdej kosmetyczki. I jak to zwykle bywa – produkt, który nieustannie inspiruje nas… do poszukiwania tego jedynego!
Kiedy wspominam, choć nie ze wzruszeniem, czasy gdy moja walka o „dobrą skórę” sprawdzała się do ciągłego zmagania z tłustą cerą, nadmiernym wydzielaniem się sebum, zaskórnikami i pryszczami, to aż ciarki przechodzą mi po plecach.
Jaki kolor jest najbardziej widoczny na BtM? Oczywiście, że różowy! W zasadzie, niemal bez wyjątku, w każdym poście można doszukać się barwy Barbie.
Co roku to powtarzam i zrobię i tym razem – czekam na wiosnę, bo to moja ukochana pora roku! Choć tegoroczna zima nie dała się poznać od tej najgorszej strony (prócz ilości jednodniowych przeziębień, które zaliczyłam – pobiłam własny rekord!), to i tak mam ochotę zapomnieć o śniegu, mrozie, ciepłych kurtkach i zimnym wietrze.