Harely Luv. MotorCycle Club
Ten perfekcyjny jest w kolorze czarnego matu. Nazywa się Iron 883. Nęci, kusi i sprawia, że nie zachowuję się do końca normalnie.
Ten perfekcyjny jest w kolorze czarnego matu. Nazywa się Iron 883. Nęci, kusi i sprawia, że nie zachowuję się do końca normalnie.
Zaczniemy od wielkich podziękowań dla pewnych panów, którym wreszcie udało się zebrać Lenę i Lonę przed obiektywem. W tym samym czasie.
Moje lato zaczęło się wyjątkowo mocnym uderzeniem. Były grzmoty, huk i fajerwerki. Te muzyczne. Ciągle jestem częścią Metalfestu, dzisiaj jego ostatni dzień.
Kronika pewnej ciąży, odcinek 104. No nic nie poradzę, ale widząc kolejne zdjęcia ze swoją osobą w roli głównej w oczy rzuca się wyłącznie rosnący brzuch (chyba zaczynam rozumieć, co czują kobiety w wieku średnim oglądając na swoich zdjęciach nowo pojawiające się zmarszczki).
Siedem Krasnoludków kojarzy mi się dość nietypowo, i o dziwo, na smutno. Jako kilkulatka trafiłam do szpitala na dobrych parę tygodni, więc rodzice skrupulatnie zaopatrywali mnie w przeróżne lektury.
Jeden z moich ulubionych cytatów z „Seksu w wielkim mieście”, wypowiadany oczywiście przez Carrie, brzmi: Nigdy nie będę miała pięknych włosów, a białą bluzkę zawsze poplamię.
Nastroju zdjęć w żadnym razie nie mogę nazwać melancholijnym. Aura sprzyjała, humory również. Wiatr tylko psuł szyki i podwiewał to i owo.
Przeglądając tegoroczny rozkład jazdy FF Cropp Kultowe (niegdyś Festiwal Filmów Kultowych w Katowicach) mogę śmiało rzec, że nie tylko lubię słuchać piosenek, które znam, ale z wielką radością oglądam ukochane filmy.
Parę miesięcy temu miałam takie postanowienie, że zmiana mojego stanu nie wpłynie znacząco ani na prowadzenie bloga, ani tym bardziej na zdjęcia i teksty na nim zamieszczane.
Udało się! Ostatni dzień kwietnia, za oknami zakwitło, przed nami kilka dni laby, a na dodatek pogoda ma się sprawić dobrze.