Jak stworzyć garderobę kapsułową na wiosnę dopasowaną do Twojego stylu?

Kiedy słyszę określenie garderoba kapsułowa, wówczas przychodzi mi na myśl minimalizm, porządki w szafie pod wodzą Marie Kondo i dziewczyny z insta ubrane w trencz, biały t-shirt i jeansy w stylu retro, koniecznie w okularach słonecznych, z klasyczną torebką pod pachą. 


Absolutnie nie uważam, by wszystko, co powyżej było niefajne. Mam tylko jeden problem – to kompletnie niezgodne z moim stylem! 


Przygotowałam dla Was mój sposób na wiosenną garderobę kapsułową, którą już zdążyłam przetestować… – w grudniu. Jak to? Ano tak, że wiele jej elementów wzięłam ze sobą do Los Angeles, a tam pogoda była iście wiosenna.

A, że daleko mi do stylu wspomnianej dziewczyny z insta, to chcę podzielić się z Wami moimi tipami na stworzenie podstaw szafy, która nie przyprawia o ból głowy.

Testowane w samym Hollywood!

Jaka baza pod wielofunkcyjną garderobę kapsułową? Znajdź swoją strefę komfortu


Moją np. nie są białe t-shirty, które poleca większość stylistów jako bazę wielofunkcyjnej szafy. Kilkukrotnie próbowałam zaprzyjaźnić się z białą koszulką, zarówno w wersji oversize, jak i bardziej dopasowanej, z dekoltem w serek – dobrym dla mojej dużego biustu. Podczas tej przygody udało się to tylko raz. Był to t-shirt Roberta Kupisza – zerknijcie, jak nosiłam go w 2012.

Ale to wyjątek, który tylko potwierdza moją teorię – nie ma szafy uniwersalnej. A biały t-shirt może i jest łatwą bazą do tworzenia stylizacji, to… nie zawsze jest ulubieńcem. Ja się w nich czuję źle. 

Za to uwielbiam oversizowe bluzy i czarne t-shirty, longsleevy (zarówno gładkie, jak i z “przekazem”, np. kreskówką z czasów dzieciństwa), krótkie sukienki, szorty, męskie marynarki, buty rodem z lat 90’. I to właśnie jest moja baza do tworzenia szafy, w której zawsze znajdą to, w czym czuję się dobrze. Moja kapsuła. 


Jeśli masz takie fasony i ubrania, w których zawsze czujesz się pewnie – buduj wokół nich swoje stylizacje. 


Pokażę Wam, jak to robię na przykładzie sukienki mini w tygrysi wzór. Teoretycznie – wcale nie jest to łatwa sprawa, dużo prościej jest stylizować małą czarną (którą również mam w swojej garderobie, jako must have). Ale dla chcącego – nic trudnego. 

  1. Sukienkę zestawiam z czerwoną marynarką w wersji oversize, rajstopami w drobne kropki i martensami, które od lat są w mojej szafie. Mogę nosić ją z plecakiem, kolczykami kołami, kilkoma naszyjnikami.
  2. Tygrysi wzór dobrze sprawdzi się z czarnym, dużym topem, ozdobnym paskiem i ulubionymi butami “na słoninie”. Do tego możemy dodać zarówno rajstopy w deseń, jak i gładkie, albo wyższe, sportowe skarpety. 
  3. Mój ulubiony zestaw, czyli sukienka z męską, dużą bluzą z logo i martensami. Do tego np. kolczyki koła, sportowy plecak albo skórzana, ulubiona torebka.

To jednocześnie pokazuje, że pojedyncze elementy wykorzystane w stylizacji z tygrysią sukienką (martensy, rajstopy, plecak), z łatwością wkomponuje w inne propozycje. 


Mając w szafie ulubione sukienki mini, z łatwością tworzę stylizacje w moim stylu – sportowe, streetowe, w stylu lat 90, wcale nie słodkie i kobiece. Lekkie, wiosenne sukienki to zazwyczaj delikatne materiały, więc zamiast tradycyjnego żelazka, ja wybieram super szybkie i skuteczne prasowanie za pomocą pary.

Od kilku miesięcy towarzyszy mi niewielki generator pary CareStyle Comapct Braun, który szybko wygładza wszystkie fałdki i zagniecenia na delikatnych materiałach. Można nim odświeżyć ubrania parą w pionie, więc wyjęta z szafy po kilku miesiącach sukienka, nie musi lądować w pralce tylko pod gorącymi strumieniami pary z generatora. Opływowy kształt stopy żelazka, przypominający nieco deskę snowboardową, ułatwia prasowanie do tyłu i manewrowanie wśród guzików czy falbanek.


Poradnik: Jak szybko odświeżyć i zdezynfekować ubrania bez prania? >>


Szukamy unikalnego stylu


Własny styl, to zazwyczaj połączenie kilku czynników – ulubionych fasonów i kolorów ubrań, obecnych trendów w stylizacjach i modowego SOS, które w większości każdy ma w swojej szafie. 

  • modowe SOS: to ubrania, które mamy w swoich garderobach przez wiele sezonów, bo służą nam na specjalne, często jednorazowe okazje, np. czarna sukienka (randka, ważna uroczystość, Sylwester), biała koszula (rozmowa o pracę, egzamin), marynarka (ważne spotkanie, matura), itp. 
  • obecne trendy: w tym sezonie, np. malutkie torebki, kolor lawendowy, nawiązania do stylu lat 70’ (frędzle, duże kołnierze, kolory ziemi).
  • ulubione fasony i kolory: to, coś do czego wracamy bez względu na trendy lansowane przez domy mody, fashionistów.

Prywatnie uważam, że na nasz styl ma ogromny wpływ okres nastoletniego buntu. I mimo, że często wyrastamy z gotyckich stylizacji czy skejtowych spodni, to w bardziej dorosłej garderobie często znajdujemy fasony lub ubrania, które dodawały nam pewności siebie podczas okresu burzy i naporu. I uważam, że to są elementy, w które warto zainwestować, wydać więcej, bo często nieświadomie do nich wracamy. Porządna ramoneska, buty kowbojki na zamówienie, kaszmirowy sweter w ulubionym kolorze, etc. To one są esencją naszego stylu, który wypracowujemy wraz z biegiem lat. 

W mojej wiosennej garderobie znajdą się, lub już są, ubrania ze wszystkich kategorii. Marynarki zaczęłam lubić już w liceum, a na studiach upewniłam się, że najlepiej czuje się w dużych, męskich krojach. Kupując błękitną i czerwoną marynarkę wiem, że mam ubrania na wiele sezonów (modowe sos), a jednocześnie są one mocno w trendach. I to moi ulubieńcy – czyli trzy w jednym! Przy okazji, prasowanie marynarek za pomocą generatora pary, to bułka z masłem. Wyciągam z szafy i jeszcze na wieszaku umieszczam je np. na rogu szafy. Gorąca para szybko pokonuje drobne zagniecenia, a przy okazji odświeża żakiet.


Z dystansem


Tak przyjmuję dzisiaj rady tych, którzy mówią, że powinnam nosić dopasowane góry, bo dzięki temu podkreślam swoje kształty i wyglądam kobieco. Cóż, wolę bluzę oversize, i w tym sezonie kupię liliową kangurkę z kapturem (będzie w trendzie, ale i w moim stylu). 

Będę do tego nosić białe i czarne buty w stylu Spicetek, które uwielbiam od wielu, wielu lat. I nie będzie interesowało mnie, jak się do tego mają trendy, bo wiem, że to buty w moim stylu, baza mojej PRYWATNEJ garderoby kapsułowej.

Proste i szybkie odświeżanie marynarki przez generator pary.

Nie wyobrażam sobie także wiosny bez jeansów – niebieskich levisów 501 oraz tych z wysokim stanem, w kolorze spranej czerni. Mój tip na jeansy, to pranie i prasowanie ich na lewej stronie. Kolor zostaje dłużej nieskazitelny, a generator pary z łatwością wyprasuje nawet trudne zagniecenia, ale… jeśli zrobisz to na lewej stronie, wówczas jeans będzie wyglądał bardziej “surowo”. 


Zachęcam Was do uporządkowania własnej szafy, z dystansem do trendów. Zastanówcie się w czym Wy czujecie się najlepiej. Bo ubrania, które dodają Wam skrzydeł i pewności siebie, to również te, o które chcecie dbać. Warto! Więcej tipów o tym, jak dbać o ubrania znajdziecie na blogu Braun.



Czytaj także wcześniejszy wpis o garderobie kapsułowej: Garderoba kapsułowa na jesień i zimę >>

Post powstał we współpracy z Braun, autorem poradnika: Żelazka z generatorem pary – czym się różnią od tradycyjnych żelazek parowych?


Wyraziste dodatki podkreślają nasz unikalny styl.

 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x