Laneige BB Cushion Pore Control, seria White Plus Renew i kilka innych azjatyckich nowości.

Nigdy, przenigdy nie byłam tak zachwycona przesyłką z kosmetykami. Bo choć czekałam trzy długie tygodnie, upragnione kosmetyki z Korei sprawiły mi ogromną niespodziankę. Jestem tak podekscytowana jakością, formułami, zapachami, opakowaniami, że musiałam od razu podzielić się pierwszymi wrażeniami na blogu. Mimo okropnych warunków oświetleniowych (zmierzch już o 16, co za czasy!) od razu też chciałam Wam je pokazać na zdjęciach.

Na pierwszy ogień kosmetyki selektywne Laneige: podkład BB Cushion (w Korei ma je każdy, u nas to formuła zupełnie nieznana), serię rozjaśniająco-nawilżającą White Plus (krem myjący, tonik, emulsja nawilżająca), bazę pod krem BB oraz pielęgnujący błyszczyk

DSC_0524-tile

Laneige Snow Crystal Sheer Lip Gloss 10g [#Water Pink]

Kremowy, bardzo mocno nawilżający (miks masła do ust i błyszczyków w kredce – identyczna moc koloru i nawilżenia) o świetnym kolorze naturalnie podbijającym kolor ust. Wiem, że Koreanki mają bzika na punkcie takich różoczerwieni, bo pięknie podkreślają jasny odcień skóry i wyglądają naturalnie. Jeszcze nie wiem, jak wypada trwałość, ale konsystencja i kolor są cudowne.

DSC_0481 DSC_0499DSC_0470-tile

Laneige Multi Cleanser, 180 ml, all skin type

Kojarzy mi się z kremem oczyszczającym Estee Lauder – jest podobnie wielofunkcyjny i też w niebieskawym opakowaniu. Ale chodzi w nim o coś innego – usuwanie makijażu i wszelkich pozostałości kremów. Jeśli używacie azjatyckich BB kremów albo kremów z filtrami UV pewnie wiecie doskonale, że trzeba je starannie zmywać, by nie zapychały porów. Multi Cleanser właśnie do tego został stworzony: zmywa kremy z filtrami UV, kremy BB, oczyszcza i delikatnie złuszcza. Jeśli jest choć w połowie tak dobry, jak opisuje producent będę zachwycona 😉 Na razie wiem, że pięknie pachnie wiosennymi kwiatami i ma delikatną, kremową konsystencję.

Laneige White Plus Renew Skin Refiner (tonik), White Plus Renew Emulsion (emulsja nawilżająca)

Oba kosmetyki mam w wersji samplowej (po 50 ml każdy), pełnowymiarowy tonik ma pojemność 120 ml, a emulsja 100 ml. Pierwsz eteksty wypadły zachwycająco – konsystencje są lekkie a działanie nieprzewidywalne (tonik to nie do końca dobre słowo – on jest jak lekki żel, z kolei emulsja czyni skórę satynową jak po bazie pod makijaż). Jak działają? Tonik świetnie nawilża, sprawia, że czuje się jakby skóra zatrzymała w sobie wilgoć. Z kolei emulsja ładnie wygładza, nawilża, zostawia delikatny satynowo-matowy finisz. Nie mogę się doczekać, by dać Wam znać, czy działają też anti-aging i wybielająco, jak deklaruje Laneige.

Tak wygląda seria na stronie producenta (full sizes):

cats

DSC_0527

Water Supreme Primer Base SPF15 PA+

Baza u mnie także w formie samplowej (zamówiłam łącznie 15 ml produktu, czyli połowę regularnego opakowania). Przede wszystkich ma nawilżać i wygładzać skórę przed nałożeniem kremu BB albo podkładu. I już wiem, że faktycznie to robi! Bardzo ciekawy produkt o lawendowym kolorze (lekko rozjaśnia), z filtrem SPF 22.

DSC_0547 DSC_0560 DSC_0568 DSC_0578 DSC_0590 DSC_0595

Laneige BB Cushion Pore Control, 30 gr – płynny krem BB w kompakcie

Najlepsze zostawiłam sobie na koniec. Jestem zakochana w tym produkcie od pierwszego wejrzenia, od pierwszego umoczenia palca w gąbeczce z podkładem, od pierwszego nałożenia na twarz. Nie mam pojęcia dlaczego kremy BB w kompakcie nie są jeszcze popularne w Europie, dlaczego nigdy nie widziałam ich na polskich blogach czy YouTube. Opakowania są cudowne, wykończenia i stopnie krycia różne (dobiera się je nawet w ramach jednego produktu, są też różne linie), efekt piękny, łączący ‚glow’ i ‚flawless’. Zachwycające! Razem z BB Cushion z Laneige dotarł też róż w tej samej formie z IOPE,m wkrótce i jego zaprezentuję. Co ważne – razem z opakowaniem podkładu przychodzi wkład zapasowy (każdy ma po 15 gramów), potem wkłady oraz gąbeczki do aplikacji można także zamawiać oddzielnie. Podkład ma SPF 50, dostajemy go wraz z gąbką do aplikacji, w ślicznym, superhigienicznym opakowaniu z dużym, świetnej jakości lusterkiem. Używa się go przykładając najpierw gąbeczkę do poduszeczki z BB, a potem stemplując twarz miejsce przy miejscu. Ot, taka zabawa w pieczątki, tylko na twarzy 🙂

Mój odcień 21 to neutralny jasny beż. Jak widzicie poniżej nie jest to odcień najjaśniejszy – kolorystyka jest dość rozsądna. Wybrałam wykończenie cover czyli kryjące bez efektu tafli. Akurat ta wersja ma za zadanie minimalizować widoczność porów – czy tak będzie faktycznie, dam znać w recenzji za jakiś czas.

Póki co zobaczcie, na czym polega sekret BB Cushion. A jeśli interesuje Was zakup tego cuda podpowiadam: Laneige, IOPE, Hera – to najpopularniejsze, wskazywane przez Koreanki jako najlepsze, podkłady typu cushion. Kosztują ok. 100-150 zł (oczywiście płacicie w $) za sztukę, ale pamiętajcie, że zawsze jest tam wkład zapasowy, więc kupuje się dwa pełnowartościowe produkty.

 

PoreBB_my

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x