Rozświetlający makijaż na wiosnę w ciepłych kolorach

Dzień dobry Wiosno!

Jako, że już jesteś i nam pięknie panujesz, to nie może być inaczej – witamy Cię gorącymi uśmiechami, prosimy o więcej słońca i rozgoszczenie się wśród drzew. A te niech kwitną. Podobnie jak zakwitł mój makijaż, który nie inaczej – stworzyłam głównie na bazie nowości. Większość z nich to produkty, które niedawno wypączkowały na półkach perfumerii.


Jak widzicie, postawiłam w makijażu na piękny błysk i czerwienie. Cóż, teoretycznie te kolory mocno kojarzą się z jesienią, ale trendy sobie, a my sobie, prawda? Połączenie ciepłych kolorów, ze złotkiem i okalającymi brązami jest po prostu pewniakiem. I ja uwielbiam jak podobijają kolor mojej tęczówki!

Zdrowa skóra na wiosnę

Jednak przewrotnie zaczynam od twarzy, bo kiedy wrzuciłam fotkę makijażu na Instagram, to właśnie zapytania o cerę mnie zaskoczyły. A może i nie, bo faktycznie twarz wyglądała świetnie? Tym razem użyłam mieszanki dwóch podkładów, ale z mocną przewagą serum bareMinerals – bareSkin. To bardzo wodnisty, ale dość kryjący produkt, który zmieszałam z kropelką podkładu Laury Mercier – Candle Glow. Całość makijażu obficie spryskałam moim ukochanym Fix Plusem od MAC, więc ta świeżość pewnie i stąd.

Pod oczami znalazł się bardzo delikatny korektor od Clarinsa – Eclact Minute Pinceau Perfecteur. W skrócie, to nic innego jak różdżka z rozświetlającym, kremowym płynem. Pięknie wchłania się w skórę, przede wszystkim rozjaśnia i dodaje blasku. Nie oczekujemy od niego zakrywania cieni, a subtelnego odmłodzenia skóry wokół oczu.

Przyjemne szczegóły

Zostając przy marce Clarins; na moich policzkach znalazł się róż z nowej serii Skin Illusion Blush, który zachwyca mnie głębokim, różanym kolorem. Zazwyczaj wybieram barwy w kolorze Barbie, a tym razem kolor przypominający lekko zeschnięte płatki herbacianych róż – Golden Havana. Strzał w dziesiątkę, zwłaszcza, że produkt służy mi jako kolor transferowy do malowania powieki.

Nie mogłabym zapomnieć o rozświetlaczu, i tym razem jest to cudowne złotko MAC – Extra Dimension Skinfinish w kolorze Double Gleam. Szampański kolor, naprawdę przyciągający uwagę i lśniący tak pięknie jak rozświetlacze Becci. Ten look uzupełniłam o rozświetlenie bardzo subtelnie, ale macowy puder potrafi zawrócić w głowie!

Na ustach matowa szminka w kolorze pięknego różu, który równie dobrze sprawdza się u mnie, jak i u Ilony. To macik Matissimi od Douglasa, bo marka ma własne matowe pomadki, o których niepotrzebnie milczy. Kolor nr 1 jest bardzo twarzowy, ładnie trzyma się na ustach choć nie jest pocałunkoodporny.

Zoom na oko

Przyszła pora na gwiazdę dzisiejszego makijażu, czyli oko. Oko zrobione za pomocą fantastycznego produktu kameleona, który ma teoretycznie malować nam policzki, ale ja nie mogłam oprzeć się błyskowi w różnych barwach i nałożyłam na powieki (na wcześniejszą bazę). Te cudak, to lśniący Cameleon od Douglasa. Z miejsca mnie uwiódł, i doskonale sprawdza się w błyszczącym makijażu.

Jak wspominałam; za cień transferowy posłużył mi róż Clarins, a zewnętrzny kącik oka i dolną powiekę ozdobiłam czekoladowym brązem z paletki Photo Matte od Smashboxa. Brwi, to również sprawka cieni z tej samej paletki, a kreska to pisak NARS.

I jeszcze słowo o rzęsach, bo tusz Max Factor 2000 Kalorii przeszedł przyjemną transformację i teraz podkręca rzęsy. Nosi nazwę Curl Addict, i z miejsca robi wszystko to, czego moje rzęsy potrzebują. Świetnie je wyczesuje, bosko podkręca i naprawdę tworzy mocno czarną oprawę. Szczoteczka też przyjemni wydłuża, ale to już w mym przypadku sprawa drugorzędna. Na co bym się jedynie obraziła, to na obietnicę producenta, że jest to produkt bezzapachowy. Oj, nie jest! Pachnie jak wszystkie tusze Max Factor; dość intensywnie. Ale wybaczam, bo to co robi z rzęsami, to sama przyjemność!


Więcej inspiracji w ciepłych, otulających barwach znajdziesz tutaj:

  • Ilona stworzyła makijaż w kolorach miedzi, ciepłej brzoskwinki i brązów. A wszystko to przy pomocy ukochanej paletki brzoskwinki od Too Faced. Zobaczcie swatche Peach Palette i dlaczego… jest lepsza od klasycznych czekoladek.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x