Marc Jacobs: Eye-Conic Fantascene. Letni przedmiot pożądania

Jeżeli latem chcecie poszukiwać skarbów, to dzisiaj o jednym z nich. Prawdziwe cacko od Marca Jacobsa – paletka Fantascene z serii Eye-conic.

Przez wiele tygodni paleta była wysprzedana (rozeszła się dosłownie w dobę!) i w tym tygodniu znów pojawiła się w Sephorze online i w stacjonarnych sklepach.


Blessy oszalały, bo wiedziały, że to coś na co warto wydać każdą złotówkę. Zaraz dowiecie się dlaczego.


Luksusowe opakowanie w białym kolorze, wykończone dodatkami z różowego złota jest prawdziwą uciechą dla oka. Niewielka paletka zawiera siedem cieni, których razem jest 5,95grama. Niewiele. Zwłaszcza, że cena tego cacka to 205 zł (i możecie upolować je tutaj).

Jednak jakość produktów jest niedościgniona, i z pełną powagą powiem Wam, że żadna marka (nawet moja ukochana Kat!) nie może stanąć dzisiaj w konkury z cieniami Fantascene. A doskonale wiecie, że testujemy mnóstwo produktów i jesteśmy surowe.


Wszystkie kolory Fantascene


  • Flesh: matowy beż o brzoskwiniowych tonach. Bardzo mocno napigmentowany, cudownie się rozciera. Nie tylko jako baza na powiekę.
  • Covents: matowy delikatny taupe. Idealny jako kolor transferowy, a także do rozcierania dolnej powieki.
  • Fantasy: koralowy, maślany mat. Przepięknie się blenduje, zostawia wyrazistą smugę koloru i rewelacyjnie wybija kolor jasnej tęczówki.
  • She Said: metaliczny różowo-koralowy odcień ze złotymi drobinkami. Zachwyca wielowymiarowym, niepowtarzalnym odcieniem.

  • Meet Ya: złoty, szalenie napigmentowany odcień wypełniony po brzegi brokatem. Nakładany na mokro czy sucho – robi ogromne wrażenie.
  • For More: mocno czekoladowy matowy odcień. Świetny na zewnętrzne kąciki, do rozcierania smoky eye czy podkreślania dolnej powieki. Cień ma niemal maślaną konsystencję, aż chce się go dotykać.
  • On the Dance Floor: koralowo-brzoskwiniowy odcień z różową bazą i subtelnymi drobinami. Odcień tropikalnych drinków, świetny jako kolor transferowy.

Każdy z kolorów, jaki znajdziecie w paletce rozciera się sam. Ale żaden cień nie traci na mocy, podczas blendowania nie wpada w niepożądany ton (nie szarzeje), nie blaknie. Dwa makijaże, które widzicie w dzisiejszym wpisie to dosłownie dziesięć minut machania pędzelkiem. Niewiele trzeba, by uzyskać wielowymiarowy efekt.

Nie potrzeba również wiele produktu, by na powiecie uzyskać bardzo głębokie, mocne plamy koloru. I choć paletka jest niewielkich gabarytów (i sprzyja podróżom!), to gwarantuję, że nie jest to zabawa na jeden sezon.

Niepowtarzalny pigment i świetnie wyselekcjonowane kolory pozwalają tworzyć twarzowe makijaże w ciepłych tonach.

I niekoniecznie muszą być to mocne, wieczorowe smoky! Błyszczący róż She Said nałożony na całą górną powiekę i roztarty przy pomocy Covets, do tego odrobina For More na dolną powiekę i już… szybki makijaż dzienny gotowy w dwie minutki.

Jak zawsze przypomnę, że ciepłe tony (i to tak dobrze wyselekcjonowane) naprawdę dodają urody każdej tęczówce. A w dodatku wsparte niepowtarzalną jakością, i przepięknym opakowaniem, zwyczajnie robią z Fantascene naszą letnią paletkę roku.


A wspominałyśmy o tym już podczas marcowego Open Door Sephory. I nie myliłyśmy się wcale!


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x