Już są! Kosmetyki Rihanny w Polsce. Co kupić z Fenty Beauty?

Fenty Beauty nareszcie w polskiej Sephorze! Ponieważ uwielbiamy markę Rihanny, znamy i używamy jej produktów od prawie roku, przygotowałyśmy dla Was przewodnik zakupowy. W tym wpisie dowiecie się, w co absolutnie warto zainwestować, ale też które kosmetyki lepiej sobie odpuścić. Przynajmniej kupując online.


Zobaczcie 5  najlepszych kosmetyków Fenty!



 Fenty w Polsce. Czyli gdzie?

Dobre wieści! Marka jest w Sephorze od 7 września 2018. Dostępna online (tu) oraz we wszystkich perfumeriach stacjonarnych. W Sephorach znajdziecie od razu pełną kolekcję marki (w tym aż 40 odcieni podkładów!). To oznacza, że będziecie mogły od razu przetestować wszystkie kosmetyki na żywo!


1/ Podkład Pro Filt’r

podkład kryjący do cery mieszanej/tłustej, 32 ml/145 zł, do kupienia TU

Na to czekają wszystkie dziewczyny z cerą mieszaną i tłustą. Te, które mają sporo niedoskonałości albo po prostu lubią dobre krycie. Ale nie lubią uczucia podkładu na skórze.  Na pewno będzie tańszą alternatywą dla Double Wear EL czy Marc Jacobs Remarcable. Jego pełną recenzję pisałam już w ubiegłym roku (odsyłam do TEGO wpisu).

Po kolejnych kilku miesiącach dodam, że jest niesamowicie wydajny (bo nakłada się naprawdę cieniuteńką warstwę) i przez cały czas zachowuje swoje właściwości. Jeśli szukasz matowego efektu, dobrego krycia, ale przy tym niesamowitej lekkości podkładu, to jest to.


 2/ Puder Invisimatte

niewidoczny puder matujący/do poprawek w ciagu dnia, 139 zł, do kupienia TU

Jako jedyny znany mi biały puder utrwalająco/matujący jest naprawdę niewidoczny na skórze. W opakowaniu i na palcu biały, ale po roztarciu faktycznie staje się przezroczysty. Jest mocno sprasowany i dzięki temu nakłada się go naprawdę malutko. A efekt? Jest satynowy mat, ale pudru jakby na skórze nie było wcale.

Genialne uzupełnienie podkładu Pro Filt’r, ale też super puder do poprawek w ciągu dnia (także dla tych z Was, które nie mają tłustej cery – efekt matu jest bardzo naturalny).


3/ Rozświetlacz Killawatt

pojedynczy lub podwójny rozświetlacz prasowany, 145 zł, do kupienia TU

W zbiorach mamy tyle rozświetlaczy, że naprawdę trudno zliczyć. Ale ten nosi największe ślady zużycia. Jest nie tylko piękny, ale pozwala osiągnąć różne efekty makijażu. I ma bardzo poręczne opakowanie – dzięki czemu sporo z nami podróżuje.

Rozświetlacz ma w opakowaniu dwa produkty – po lewej drobno zmielony o lekkiej/średniej mocy (super do efektu mokrej skóry), po prawej intensywny metaliczny glow z drobinkami. Odcień ze zdjęcia to Mean Money/Hustla Baby i śmiem twierdzić, ze to najbardziej uniwersalny z całej gamy. Beżowo-szampański o lekko różowych tonach, ale złotym blasku będzie pasował jasnym i średnim karnacjom ciepłym i neutralnym.


 4/ Stunna Lip Paint

płynna pomadka w kolorze czerwonym, 99 zł, do kupienia TU

Idealna czerwień (nie za jasna, nie za mocna, świetnie wyważona kolorystycznie) w bardzo dobrej formule produktu. Piękne stożkowe opakowanie kryje tint do ust. Ale jest to w rzeczywistości hybryda między farbką, a matową pomadką. Nakłada się niesamowicie cienką i lekką warstwą, jednak od razu z pełną mocą koloru. I pełnym kryciem.

Wydajność i trwałość jest znakomita. Więcej szczegółów o tej pomadce znajdziecie we wpisie Mileny, o TU.


5/ Gloss Bomb

błyszczyk w kolorze uniwersalnego beżu, 69 zł, do kupienia TU

Błyszczyk, który robi niemożliwe – pasuje do każdej karnacji, każdego koloru skóry. Piękne opakowanie, duży, wygodny aplikator i znakomita jakość produktu – niby błyszczyk, a ma tak wiele zalet, że sięga się po niego mimowolnie na co dzień i na większe wyjścia.


Co jeszcze fajnego w Fenty, a co lepiej sobie darować?


Jeśli chodzi o produkty, które niezbyt są warte ceny, to zdecydowanie bibułki matujące. Fajne opakowanie, ale jakość samego produktu mocno średnia. Nasza relacja ze szminkami Mattemoiselle też nie była szczególnie udana. Formuła jest super, ale kolory dość nieoczywiste i trudne. Na pewno piękne na ciemniejszych odcieniach skóry (Rihanna w każdym wygląda obłędnie) i mamy wrażenie, że dla nich stworzone.

Także bronzery w sztyfcie wydają się nam dyskusyjne. Trudno było nam dobrać ładny, nie za ciepły ani chłodny kolor (a uwierzcie, przed szafami Fenty spędziłyśmy mnóstwo czasu w Londynie i Mediolanie), a sam produkt jest dość ciężki.

Co innego rozświetlacze i róże w kremie – te są absolutnie boskie! I oczywiście złoty rozświetlacz pudrowy Trophy Wife (piękny także na powiekach). Piękne są też kolorowe rozświetlacze pudrowe (foto powyżej).


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x