Nowości Revolution i I Love Makeup: płynne pomadki, palety a la Kylie i rozświetlacz Unicorn

Jeszcze gorące, jeszcze niewprowadzone dobrze do sprzedaży, a już u nas! Po otwarciu PRowej paczki od Revolution po prostu oszalałyśmy z zachwytu i musiałyśmy jak najprędzej pokazać Wam te cudne opakowania, migoczące kolory cieni i rozświetlaczy (jest nawet tęczowy jednorożec!), a przede wszystkim długo wyczekiwane Lip Kity. Płynne pomadki o trzech wykończeniach (maty, metaliki i błyszczyki) inspirowane kultowymi zestawami Kylie Jenner. I choć same szminki, a już na pewno dołączone konturówki mocno nas zawiodły, odrobiłyśmy zadanie domowe i użyłyśmy wszystkich kolorów. Dzięki temu będziecie mogły zobaczyć, jak Lip Kity wyglądają na ustach.


Gotowe na oślepiającą dawkę błysku i…
szczerą recenzję?


Makijaż wykonany paletą Gold, bronzerem i różem z czekoladek, rozświetlaczem Unicorn Hearts. Na ustach pomadka Noble.

Gold Chocolate
i miniczekoladki

paleta cieni do powiek (ok. 40 zł) oraz duo: bronzer + rozświetlacz, Róż + rozświetlacz (ok. 20 zł)

Opakowania tych produktów są tak piękne, tak słodkie i tak błyszczące, że naprawdę trudno się powstrzymać przed ich użyciem. Czekolady są oczywiście inspirowane paletami Too Faced, ale w tym wypadku widać wyraźnie, że Revolution celuje w fanki kosmetyków Kylie Jenner. Wystarczy otworzyć róż czy bronzer aby zobaczyć charakterystyczne dla Kylie wytłoczenie w kształcie spływającej farby/szminki. Ten motyw powtarza się na opakowaniach kosmetyków Jenner (także na nowych rozświetlaczach). Ale same produkty to już zupełnie coś innego, niż Kylie. Bronzer jaśniutki, neutralny, bardzo fajny na wiosnę, bo nie będzie zbyt widoczny. Konsystencja przyjemnie miękka, a sam puder równo sunie pod pędzlem. Rozświetlacz z zestawu jest intensywnie złoty, wyraźny, także bardzo miękki. Paletka jest przyjemna w użyciu. Podobnie fajnie wygląda zestaw z różem, tyle że sam róż jest mocno rozświetlający (złote drobinki) i na twarzy blady – obstawiam więc, że różowej czekoladki będę używać jako palety rozświetlaczy.

A cienie? Bardzo, bardzo przyjemna niespodzianka – to chyba najbardziej napigmentowane cienie tej marki, z jakimi miałam kiedykolwiek do czynienia. Ci prawda w opakowaniu są same cienie błyszczące (próbowałam nimi wykonać makijaż – niestety taki totalny błysk postarza, więc radzę jednak mieszać cienie z marami z innych paletek), ale kolory przepiękne! Głębokie złoto, miedź, fiolet, kilka odcieni brązu. Cienie szybko i łatwo nakłada się palcem, ale i aplikowane pędzlem spisywały się super. Brawo, brawo!


Rozświetlacz Jednorożec

Unicorn Hearts, 24,90 zł

W wyglądzie tego prześwietlacza łatwo się zakochać. Jest taki piękny! Na swatchach także wygląda super. Intensywny, ekstrawagancki, ale czarujący. Dopiero po nałożeniu na twarz okazało się, że buzia wygląda na szarą, umazaną. Zupełnie nie jak u jednorożca, a raczej chorego człowieka. O efekt obwiniam niebieski pasek rozświetlacza, który bardzo się odcina od ciepłego odcienia cery. Dodatkowo błysk jest tak mocny, a drobiny tak duże, że trudno mi go sobie wyobrazić w twarzowym makijażu. Ale! Jest świetny do rozświetlania ciała i jako taki serdecznie polecam.


Retro Luxe Lip Kit

duet płynnych pomadek + konturówek w trzech wykończeniach: matowym, metalicznym i błyszczącym, ok. 30 zł/komplet

Sądziłyśmy, że będzie hit na miarę płynnych pomadek z Sephory (które nadal kupujecie z naszego polecenia i sprawdzają się Wam super – bardzo nam miło!) zwłaszcza, że w ostatnim filmie poleca je Maxineczka. Z entuzjazmem zaczęłyśmy rozpakowywać lip kity i nakładać na usta kredki i szminki. Po dwóch złamanych konturówkach i problemach z aplikacją już wiedziałyśmy – hitu jednak nie będzie. Wśród wszystkich 12 kolorów, które przetestowałyśmy, z czystym sumieniem możemy polecić dwa nudziaki: Regin i Enchelon. Niezły jest Noble. W każdym przypadku mowa o kolorach matowych i zdecydowanie tylko o pomadkach, bo konturówki dołączone do zestawu naprawdę do niczego się nie nadają. Są za miękkie (dlatego się łamią), a kolory nie pasują do szminek (zwykle są jaśniejsze niż pomadki, ewentualnie o bardziej żywym odcieniu). W przypadku pomadek metalicznych sam produkt sprawuje się super, ale zabrakło nam głębi i pigmentacji w kolorach, natomiast błyszczyki są mega napigmentowane, ale nie przypadły nam do gustu kolory.

Najgorzej jest z matami o ciemniejszych odcieniach. Na zdjęciach poniżej zobaczycie, jak nierówno pokrywają usta kolorem. Zaraz po aplikacji wyglądają jak po kilku godzinach noszenia. Wszystkie, niezależnie od odcienia, są matowe ale komfortowe, nie przesuszają ust. Za to niemiłosiernie się kleją i uczucie nie mija nawet po kilku godzinach. Mimo wszystko kolory nude nosi się dość komfortowo, a na ustach wyglądają ładnie. Zwłaszcza Regin ma kolor, wykończenie i jakość wartą zakupu. Ciemne kolory zdecydowanie odradzamy.

 

  • Kompletnie nie rozumiem rozświetlaczy-jednorożców 😛 To chyba pasuje tylko do Jefree Star 😀

    • Milena Paciorak

      a ja się po cichu przyznaję, że noszę. Co tam trupa twarz;))) mnie bierze, choć Lona krzyczy:DDD

  • Reign jest piękny i tylko tyle ♥ szkoda, że inspirują ;Dmarki nie umieją same coś wymyśleć tylko żywo się inspirują ;D

    • Milena Paciorak

      według mnie za dużo ciepłych nut w kolorach, a szkoda.
      no i u mnie oczywiście ten granat daje radę;)))

  • Gold Chocolate chcę.! Chcę.! Chcę.!:D

  • A mnie podoba się Reign oraz We Rule 😉 Moje kolory 🙂

    • To próbuj! Tylko bez tych paskudnych konturówek 🙂

  • Aleksandra M

    Po tej recenzji nabrałam chrapkę na tę nową czekoladkę. Z pewnością mi podpasuje jak zawiera błyszczące odcienie, a w to mi graj, bo lubię jak mi coś na powiece błyszczy.

    • Myślę, że to jest najjaśniejsza gwiazda całej kolekcji. Przetestuj koniecznie!

  • A ja jestem przeciwniczką tej marki i już

    • ja mam ambiwalentny stosunek. Z jednej strony fajnie, że jest cenowa alternatywa dla selektywnych marek, z drugiej to kopiowanie… ale jeśli jest inspiracja, a nie powielanie 1:1 to sumie… demokratyczny biznes 🙂

      • No właśnie wg mnie te ich onspiracje są zbyt daleko posunięte.

  • Ojejku, jakie piękne opakowania! I ceny naprawdę dobre. Aż zaluhe, że nie ma mnie teraz w Polsce, żeby je zakupić. Tym bardziej, że przydałby mi się tak żywszy kolor różu! Ajć! ❤

    • ten róż akurat jest bardzo delikatny, ale ładny – to fakt. Mocno rozświetlający.
      A w jakim kraju jesteś? Nie ma tam MUR?

      • We Włoszech, próbowałam znaleźć ale chyba nie ma… ale tu jest coś, czego nie ma w Polsce, mianowicie WYCON. Znacie tę firmę? Kupiłam na razie tylko lakier do paznokci i schodzi po 1 dniu, ale może mają coś innego, w co warto zainwestować? 🙂

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x