Królowa jest tylko jedna

Jak wskazuje tytuł, będzie dzisiaj o royal blood. A tak naprawdę ni mniej, ni więcej jak o czarnej sukience. Najlepiej o kroju kopertowym, z materiału o jakim tylko marzysz. Bo ten fason, bo ten krój, bo ten kolor mają niezwykłą moc. Wybierając sukienkę w czerni, zapinaną na guziki bądź niedbale przewiązaną szarfą w pasie, zyskujemy przyjaciółkę na długie lata. Dbajmy o nią; jej kolor – by nie spłowiał, i jej krój – przez odpowiednią pielęgnację i przechowywanie, a wybawi nas z każdej opresji. Bo i dobra będzie na randkę, i na spacer, i na niespodziewaną wizytę teściów.

skora6-horz

Kopertowe sukienki, to pomysł sięgający lat 70′, a idelany krój dla każdej kobiety podarowała nam oczywiście inna dziewczyna. Była to Diane Von Furstenberg, która chciała, by moda nie wiązała się z wyrzeczeniami, a seksowny i kobiecy wygląd mógł sprzyjać wygodzie.

O tamtego momentu kopertówkę mogliśmy oglądać w milionach odsłon; kolory, długości, faktury, wzory – wszystkie one zmieniały się na przestrzeni lat, ale uniwersalność fasonu pozostał bez zmian. Podkreśla biust, pięknie eksponuje talię, chowa brzuszek (zwłaszcza jeśli materiał jest lekki, nieco zmarszczony), tworzy najbardziej pożądaną sylwetkę świata – klepsydrę. A w czerni, to prawdziwy royal!

Post powstał we współpracy z Fashion House Sosnowiec, a tutaj znajdziecie metki i więcej informacji.

skora2-horz skora8 skora7 - Kopia skora9-horz

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x