Najlepsze z The Ordinary: retinoid 2%, kwasy AHA i BHA, olejek różany. 7 kosmetyków, które naprawdę działają!

Odkąd zaczęłam pisać na blogu o kosmetykach The Ordinary i zaproponowałam Wam dwie kuracje dla początkujących (TU), nie przestajecie konsultować swoich zakupów. W zasadzie każdego dnia odpisuję na komentarze albo wiadomości prywatne. I choć tyle razy już opisywałam, który kosmetyk może sprawdzić się Wam pozwólcie, że dziś opowiem, co najlepiej sprawdza się mnie samej.


Do tej pory przetestowałam 16 kosmetyków The Ordinary. I wybrałam 7, za których działanie ręczy moja skóra.



 1 / Krem Nawilżający

z NMF i kwasem hialuronowym

The Ordinary Natural Moisturizing Factors + HA, 30 ml/25 zł, dostępny TU

Tani krem nawilżający znajdziecie w każdej drogerii. Dlaczego więc warto wybrać ten z The Ordinary? Przede wszystkim ze względu na skład, który obfituje w różnorodne substancje nawilżające (kwasy tłuszczowe, kwas hialuronowy, mocznik, ceramidy) i wzmacniające barierę hydrolipidową skóry. Krem jest przy tym bardzo lekki i delikatny, gładko się rozprowadza i szybko wchłania. Nie ma zapachu, jest nietłusty. Idealny do stosowania z innymi kuracjami The Ordinary (kwasy, retinole, witamina C) i zawsze wtedy, gdy cera się uwrażliwia np. przez pogodę, zbyt agresywne oczyszczanie lub mocne kuracje kosmetyczne.

Skład: Aqua (Water), Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Propanediol, Stearyl Alcohol, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Arginine, Aspartic Acid, Glycine, Alanine, Serine, Valine, Isoleucine, Proline, Threonine, Histidine, Phenylalanine, Glucose, Maltose, Fructose, Trehalose, Sodium PCA, PCA, Sodium Lactate, Urea, Allantoin, Linoleic Acid, Oleic Acid, Phytosteryl Canola Glycerides, Palmitic Acid, Stearic Acid, Lecithin, Triolein, Tocopherol, Carbomer, Isoceteth-20, Polysorbate 60, Sodium Chloride, Citric Acid, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Pentylene Glycol, Triethanolamine, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Chlorphenesin

2 i 3 / Serum z kwasami AHA i BHA

Kwas mlekowy 10% i kwas salicylowy 2%

The Ordinary Lactic Acid 10% + HA 2%, Salicylic Acid 2% Solution, 30 ml/30 zł i 25 zł, do kupienia TU i TU

Piszę o nich łącznie, bo dla mnie to dream team. Kwas mlekowy The Ordinary kocham za to, jak pięknie wygładza skórę (oraz spłyca zmarszczki) jednocześnie ją nawilżając (kwas mlekowy sam w sobie ma właściwości nawilżające, tu wzmocniono je jeszcze dodatkiem kwasu hialuronowego), kwas salicylowy za porządne stężenie. Dzięki temu, że jest go w serum aż 2% (np. w popularnym serum Clear Difference Estee Lauder tylko 0,5%) można je stosować jako preparat punktowy, albo dodawać odrobinę do serum z kwasem mlekowym, robiąc sobie miksturę zawierającą zarówno AHA (kwas melkowy), jak i BHA (salicylowy).

Dla niewtajemniczonych: cząsteczki AHA złuszczają powierzchownie, BHA ma zdolność wniknięcia do porów skóry i pomaga im się oczyścić. Dlatego ich połączenie jest tak skuteczne.

Skład Lacitic Acid10%: Aqua (Water), Lactic Acid, Glycerin, Pentylene Glycol, Arginine, Potassium Citrate, Triethanolamine, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Acacia Senegal Gum, Xanthan Gum, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, PPG-26-Buteth-26, Ethyl 2,2-Dimethylhydrocinnamal, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol.
Skład Salicylic Acid 2%: Aqua (Water), Hamamelis virginiana leaf water, Cocamidopropyl Dimethylamine, Salicylic Acid, Dimethyl Isosorbide, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Citric Acid, Polysorbate 20, Hydroxyethylcellulose, Triethanolamine, Ethoxydiglycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol.

4/ Retinoid 2%

emulsja z pochodną retinolu

Granactive Retinoid 2% Emulsion, 30 ml/40 zł, do kupienia TU

Kocham ten produkt! To najdelikatniejsza wersja retinolu i retinoidu w ofercie The Ordinary (wszystkie pozostałe, a jest ich chyba 6, są na bazie olejowej, tu mamy do czynienia z leciutką emulsją), którą moja skóra uwielbia. I choć ten preparat nie może się równać siłą działania z innymi kremami i serum z retinolem, zupełnie mi to nie przeszkadza. Mało tego. Przez ostatni miesiąc używałam kultowy olejek Sunday Riley Luna i… zupełnie nie widzę różnicy w działaniu między nim a the Ordinary (Luna kosztuje ok. 200 zł). Retinoid z The Ordinary to świetny preparat dla skóry mieszanej, jeszcze nieco młodzieńczej (pory, zaksórniki), a już przecież dojrzałej (pierwsze zmarszczki, nierówny koloryt).

To produkt, który szybko uporał się z przebarwieniami po urlopie. Nie przesuszył, nie spowodował łuszczenia ani dyskomfortu. Jest super.

Skład: Aqua (Water), Glycerin, Ethyl Linoleate, Propanediol, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Isononanoate, Bisabolol, Hydroxypinacolone Retinoate, Retinol, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Dimethyl Isosorbide, Inulin Lauryl Carbamate, Glyceryl Stearate, Ceteareth-12, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Carrageenan, Xanthan Gum, Acacia Senegal Gum, Cetyl Palmitate, Sucrose Laurate, Polysorbate 20, Behentrimonium Chloride, Potassium Citrate, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Disodium EDTA, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Chlorphenesin

 5/ Olejek różany

naturalny, tłoczony na zimno

100% Organic Cold-Pressed Rose Hip Seed Oil, 30 ml/45 zł, do kupienia TU.

Przyjaciel skóry i włosów. Lekki, ale odżywczy. Nawilżający do potęgi, wzmacniający barierę obronną skóry. Dostarcza kwasów Omega 3 i 6, witamin. Działa przeciwstarzeniowo, ochronnie. Świetne zarówno na serum na noc, jak i pod krem na dzień (w zależności od kondycji skóry). Najważniejsze – jest to produkt naturalny, organiczny, tłoczony na zimno. Olejek wysokiej jakości, bez dodatków. Bez sztucznego zapachu. Świetnie reagują na niego też moje przesuszone włosy (lubię nakładać na końcówki oraz dodawać do masek).

Skład: Rosa Canina Seed Oil

 5/ Peeling chemiczny

Kuracja złuszczająca z 32% zawartością kwasów

AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution, 30 ml/30 zł, do kupienia TU

Na początku ostrzeżenie: ten preparat ma moc. Cery wrażliwe, naczynkowe, albo takie, które nie miały nigdy do czynienia z kwasami, niech nawet się do niego nie zbliżają. Moja skóra go uwielbia, w ogóle się go nie boi, nie reaguje rumieniem, podrażnieniem, łuszczeniem. A korzysta z jego dobrodziejstw. Ten peeling o barwie krwi (kolor nadaje specjalny składnik łagodzący podrażnienia) to mikstura kwasów: glikolowego, mlekowego, cytrynowego, winowego i salicylowego. Znakomity jako peeling do cery tłustej, zanieczyszczonej, ale też dojrzałej (złuszczanie przywraca blask, spłyca zmarszczki, zmniejsza przebarwienia), suchej, normalnej.

Daje natychmiastowy efekt. Trzeba tylko przestrzegać zaleceń – na twarzy można go mieć maksymalnie 10 minut, potem należy spłukać wodą. 1 zabieg w tygodniu wystarcza.

Skład: Glycolic Acid, Aqua (Water), Arginine, Propanediol, Cocamidopropyl Dimethylamine, Triethanolamine, Salicylic Acid, Aminomethyl Propanol, Lactic Acid, Tartaric Acid, Citric Acid, Panthenol, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Tasmannia Lanceolata Fruit/Leaf Extract, Daucus Carota Sativa Extract, Glycerin, Pentylene Glycol, Polysorbate 20, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Ethylhexylglycerin, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol.

7/ Serum z kwasem liponowym

Alpha Lipoic Acid 5%, 30 ml / 30 zł, do kupienia TU

Śmiem twierdzić, że najsilniej działający specyfik w ofercie The Ordinary. Przynajmniej na moją skórę. Stosowałam go w kuracji miesięcznej (2 razy w tygodniu, na noc), potem zrobiłam przerwę na testy retinoli, ale nie mogę się już doczekać, by do niego wrócić. To serum przeciwzmarszczkowe (lekko olejkowe) oparte na bardzo ciekawym kwasie – alfa liponowym. To bardzo silny antyoksydant, który dodatkowo lekko złuszcza i widocznie rozjaśnia. Działa zarówno na zmarszczki, jak i przebarwienia. Niesamowicie wygładza. Pamiętam, że za każdym razem, gdy wieczorem nakładałam ten olejek (solo, bez żadnych dodatkowych kremów), rano buzia była tak niesamowicie gładka, że nie mogłam przestać jej dotykać.

A dlaczego tak z nim uważam (i producent na opakowaniu też radzi stosować ostrożnie)? Bo to serum naprawdę szczypie po aplikacji. I wierzę, że jeśli moja oporna skóra odczuwa jego działanie, to większość populacji na pewno czuje je 3x mocniej. Na szczęście można je rozcieńczać z olejkami (w razie w).

Skład: Propanediol, Thioctic Acid.


To już wszystko! Cała lista moich ulubionych kosmetyków z The Ordinary.


Ale! Jeśli chcesz poczytać o nich więcej, koniecznie zerknij na recenzję podkładów The Ordinary: Serum i Coverage (klik)


Nie znasz tej marki? Dowiedz się, dlaczego warto to nadrobić! (klik)


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x