Ulubieńcy lipca vol.2


Ogłaszamy wakacje pełne dobrych kosmetyków!

Już wczoraj Lona pokazała Wam swoje kosmetyczne odkrycia lipca, a w nich mnóstwo świetnych formuł, zapachów i extra działanie. Tym razem ja przychodzę z częścią drugą, bo ostatnie tygodnie są dla nas naszpikowane kosmetycznymi hitami. Było ich tyle, ze musiałyśmy podzielić post na dwie części!

Ale co tu dużo mówić – to dobrze! Bo dzięki temu wiemy, że każda kategoria jest obsadzona przez perełki. Zaczynamy moją wyliczankę.

laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (7)laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (9)

MAC, cień do powiek
Soft Serve, kolor: Bounce Around

Trudno opisać jakim fajnym kosmetykiem jest cień z serii Soft Serve. Po pierwsze – wygląda jak krem! Ale nie dajcie się zwieść – ma satynową, mięciutką konsystencję i nakładamy go jak klasyczny cień. Skrzy się doskonale (o tutaj mój filmik), przepięknie rozświetla spojrzenie i nie chce się przestać go aplikować. Paluszkami, bo jest mięciutki jak obłoczek. Na oku, prócz ślicznego błysku, pozostawia kawowo-brązowy odcień. Pychotka! Jeśli nie macie czasu na makijaż oka; wystarczy owe cudeńko i tusz do rzęs.

Clochee, olejek do
demakijażu i myca twarzy

Uwielbiam kosmetyki o oleistej formule, także mycie twarzy i demakijaż cleasnerem Clochee to bajka. Produkt świetnie radzi sobie ze zmywanie podkładów, cieni, tuszu do rzęs. Jest delikatny, nie podrażnia oczu, bardzo przyjemnie pachnie i jest diablo wydajny. Uwielbiam masować nim twarz w trakcie demakijażu; czysta przyjemność. W składzie olejku znajdziemy bukiet witamin i olej sezamowy. Przy mojej suchej skórze skłonnej do zaczerwienień to wybawca. PS: zmywa szminki w sekundę!

laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (8) laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (6)

The Balm,
tusz do rzęs Mad Lash

Spójrzcie na szczoteczkę Mad Lash. Czyż nie jest genialna? Dla wszystkich fanek silikonowych grzebyczków to ideał! Doskonale rozczesuje, rozdziela, wydłuża jak szalony i na dodatek podkręca. Wystarczy jedna warstwa tuszu i makijaż rzęs jest gotowy. Ale to nie znaczy, że przy aplikacji kolejnej warstwy zrobimy sobie krzywdę, o nie! Jeszcze mocniej podkręcimy włoski i efekt sztucznych rzęs jest jak na tacy. Do tego jeszcze opakowanie w stylu pinup… Nie używam niczego innego w te wakacje!

Loreal, kremowa paletka do konturowania
Infallible Sculpt, kolor: Light/Medium

Paletka trafiła do mnie kilka miesięcy temu, co jakiś czas po nią sięgałam, ale dopiero w ostatnich tygodniach używam jej niemal każdego dnia, zwłaszcza kremu do konturowania. Ma idealny odcień (chłodny brąz), świetnie się go rozpracowuje na skórze i bez trudu stopniujemy intensywność barwy. Bardzo łatwo zaaplikujemy go palcami, ale również gąbeczką czy pędzlem. Kolor do rozświetlania jest w wersji 01 naprawdę jasny – aplikuję go ostrożniej, bo prosto zrobić nim pandzię. Mimo kremowej formuły jest lekki, nie osadza się w zmarszczkach i przy dziennym makijażu używam go zamiast korektora. Paletka kosztuje ok. 54 zł w cenie regularnej i bije na głowę cztery razy droższy produkt Make Up For Ever (zobaczcie).

Revlon, podkład Colorstay,
kolor: 180 Buff, cera mieszana

A to ciekawe! Niedawno porównywałam Colorstay z Double Wearem, i gdybym dzisiaj robiła owo porównanie to podkład Revlonu miałby znacznie więcej plusików! Nowa formuła działa na plus. Nie ściera się już tak bardzo (broda i nos tylko lekko), moje czoło nie świeci, buzia wygląda na bardzo wypoczętą i świeżutką! Mam również wrażenie, że lepiej zakrywa niedoskonałości, choć już rzadko miewam wypryski, więc to nie jest obiektywna opinia. Nadal ma wodnistą konsystencję i najlepiej aplikuje mi się go z beauty blenderem (oczywiście wcześniej mieszam podkład z bazą –od kilkunastu tygodni traktuję tak każdy fluid, i jest efekt wow!). Lekko przypudrowany jest ze mną od świtu do nocy. Wiecie co to znaczy? Ulgę dla portfela i DW wyłącznie na większe okazje.

laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (1) laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (4)

Sally Hansen, lakier do paznokci Xtreme Wear,
kolor: Bare it All 169/105

Lona właśnie testuję świeżo kupiony zestaw do robienia hybryd, a ja… Daję odpocząć moim paznokciom po hybrydowych miesiącach. Zawsze miałam tendencję do rozdwajania się płytki, ale ostatnio jest nieco gorzej, więc postanowiłam dać im odsapnąć. Wymyśliłam, że znajdę idealny lakier w barwie nude i będę używać go bez przerwy. I jest! Sally Hansen Xtreme Wear w barwie Barei t All jest trwały, daje prześliczny efekt brudnego, delikatnego różu i od jakiś pięciu tygodni noszę tylko ten kolor. Uzależnia!

Laura Mercier,
puder Translucent

Wiecie jak to jest zetknąć się z legendą? W zasadzie – niełatwo. Bo człowiek ma ogromne oczekiwania, trochę boi się, że kosmetyk im nie sprosta. Nie tym razem. Puder Laury Mercier robi dokładnie to co powinien; doskonale wygładza, stapia makijaż, można nim wypiekać i fiksować kolejne warstwy. Nie ciastkuje się, nie zbiera w zmarszczkach, nie podkreśla suchych skórek, utrzymuje podkład i konturowanie. Jest lekki, milutki w dotyku, bardzo wydajny i… czy ma jakikolwiek minus? Pewnie cena, ale przy swojej hiper wydajności możecie być pewne, że 210 zł rozłożycie na co najmniej 24 miesiące.

Colgate, żel wybielający
z aplikatorem Max White Expert

Uwaga dla wszystkich poszukujących produktów, które wybielą zęby w kilka sekund! Jestem dość sceptyczna do takich pomysłów, ale nie mogę kłamać – żel Colgate Max White naniesiony na żeby tuż po ich wymyciu… robi efekt jaśniejszego uśmiechu w kilka sekund. Kurację produktem przeprowadzamy przez 3 tygodnie, rano i wieczorem. Żelu nie spłukujemy; po kilku sekundach nie czuć go na zębach, i możemy pić i jeść bez nieprzyjemnego posmaku. Żel schowany jest w tubce, a ona… w szczoteczce do zębów. Super pomysł do pracy! PS: Swojego zestawu używa i mąż, i również poleca!

laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (3)

Bell, matowa pomadka
w płynie Moroccan Dream, kolor: 5

Proszę Państwa… fanfary! Najtańszy produkt w tym rozdaniu, ale o jakim działaniu! Matowa, płynna pomadka Bell kosztuje niecałe 9 zł, kupujemy ją w Biedronce i jesteśmy powalone efektem. Zacznę od tego, że marzę o odcieniu 1 i 3, ale obeszłam lokalne Biedry i nie ma. Wyprzedane! Mój odcień to malinowa 5. Co otrzymujemy za niecałą dyszkę? Bardzo prostą i precyzyjną aplikację – na pędzelku nie pojawia się za dużo produktu, co jest zmorą płynnych pomadek. Kolor jest mocno kryjący, jedna warstwa daje idealny efekt, zastyga po kilku minutach i trzyma się około 5 godzin. Mój ciemny kolor zjada się równomiernie, nie rozmazuje się i co super ważne – nie przesusza ust. Jeśli zjemy coś tłustego – nie ma zmiłuj, nie jest idealnie. Ale to naprawdę pikuś przy takiej cenie! Gorąco polecam i łowię 1 i 3 (ktokolwiek widział, ktokolwiek wie!).

laura mercier puder - sally hansen-clochee olejek- bell szminka (2)

 

 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x