Nie noszę? Wyrzucam.
Uwielbiam piękne ubrania i dodatki, ale jestem babą bez serca. Nie mam sentymentów. Nie noszę – wyrzucam. Nawet coś, co jeszcze rok, dwa temu było moim ulubieńcem, potrafi z dnia na dzień wylądować w kuble Caritasu.
Pisanie i tworzenie projektów graficznych to jej praca i pasja. Własna firma nauczyła ją planowania, syn cierpliwości, a blog… czerpania więcej radości z codziennych spraw. Maniaczka starych seriali: Seksu w wielkim mieście i Przyjaciół. Marzy o podróży do Nowego Jorku i Seulu. A tak w ogóle to… chciałaby zwiedzić wszystko. I mieć najpiękniejsze torebki świata, dostęp do nieograniczonej ilości kosmetyków i a w ręce zawsze pęk balonów, bo kocha je od dzieciaka.
Uwielbiam piękne ubrania i dodatki, ale jestem babą bez serca. Nie mam sentymentów. Nie noszę – wyrzucam. Nawet coś, co jeszcze rok, dwa temu było moim ulubieńcem, potrafi z dnia na dzień wylądować w kuble Caritasu.
Ile razy to słyszeliśmy? Polskie ulice szare, styl nijaki, nie mamy odwagi nosić się kolorowo… Kij w oko stylistom! Szary, czarny, granatowy, beż, biel –
Co powiecie na Mikołajkowe prezenty od AVON i Bless the Mess? Mamy dla Was 3 zestawy ikonicznych kosmetyków AVON: tusz, dwie szminki, perfumy Luck i dwa kremy odżywcze Anew w każdym z nich!
Ostatni wpis o ulubionych zabawkach Filipa (klik) spotkał się z Waszym bardzo pozytywnym odbiorem. No to idziemy za ciosem! Pierwszy raz w życiu chorujemy w domu.
A co by było, gdyby zamiast do drogerii po kosmetyki jeździć… do Maroka? Oj, byłoby wtedy naturalnie, zdrowo i egzotycznie. Ale, że Maroko dość daleko, mamy specjalnego pomocnika: Maroko Sklep specjalizujący się w dystrybucji naturalnych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów oraz do makijażu z metką made in Maroko.
Jak to się robi w Korei? Bierze recepturę hitowego kosmetyku i robi własny. Zwykle tak samo dobry, albo nawet lepszy. Dbałość Koreanek o urodę i wieloetapowość pielęgnacji (podobno 7 kroków wliczając oczyszczanie, tonizowanie, esensję, serum, krem, bloker słoneczny, bb) obrosła już legendą.
Prawda jest taka, że trendy trendami, a ulica i tak wybiera swoich ulubieńców. My staramy się połączyć jedno i drugie –
Jesteśmy wszystkie księżniczkami i basta! No ale jak to? XXI wiek, kobiety na uniwersytetach, w policji, wojsku, na listach najlepiej zarabiających, samotnie wychowujących, wzorujących się bardziej na Wonder Woman niż Kopciuszku…
Uwielbiam czytać i oglądać filmiki o ulubieńcach! To super móc przekonać się, że jakiś produkt jest naprawdę dobry i sprawdza się innym blogerkom.
Tak musi wyglądać kosmetyczny eko raj: bez PEGów, silikonów, SLES, barwników, aromatów, oleju mineralnego. Tylko naturalne składniki. I świetnie, bo przecież dosyć już mamy na co dzień tych wszystkich sztuczności.