Revitalizing Supreme Estee Lauder pod oczy. Ratunek na cienie!
Dzisiaj czuję się jak Kolumb. Odkryłam coś fantastycznego! Co prawda nie ma to wiele związku z dzisiejszym wpisem na blogu, ale jakoś tak jest bardziej uroczyście.
Dzisiaj czuję się jak Kolumb. Odkryłam coś fantastycznego! Co prawda nie ma to wiele związku z dzisiejszym wpisem na blogu, ale jakoś tak jest bardziej uroczyście.
O orientalnych dobrociach dla ciała z etnospa wspominałyśmy już dwukrotnie (tu o cudownościach z róży oraz aromatycznych produktach do mycia tutaj) i nie bez powodu znów poświęcamy im notkę na blogu.
Czapki z głów dla Dove za tę serię! Ponieważ od kilku miesięcy pracuję nad strategią produktową i marketingową dla marki kosmetyków pielęgnacyjnych (do premiery jeszcze tylko 3 miesiące!), spędzam wiele czasu nad badaniami rynkowymi, analizą designu opakowań kosmetycznych (oraz wertowaniem zamówień i wycen, procesem produkcji i generalnie tym wszystkim, co dzieje się z kosmetykiem między laboratorium badawczym a sklepową półką), ostatnio nieco inaczej patrzę na kosmetyczne premiery.
Lubicie, kiedy Wasza cera jest pięknie rozświetlona? Przyjemna w dotyku, miękka i lekko połyskująca? Bo ja tak, zdecydowanie! I odkąd na rynku pojawiły się bazy pod makijaż, które są multifunkcjonalne, ochoczo przyjęłam je do swojej torebki i kosmetyczki.
Polskie kosmetyki kolorowe z wysokiej półki? A to ci niespodzianka! Trzeba przyznać, że tempo i skala rozwoju marki Dr Ireny Eris robi ogromne wrażenie.
Macie wrażliwą skórę? A może podrażnioną po opalaniu, wysuszoną od częstych kąpieli, zaczerwienioną po goleniu nóg? Każdy z nas miewa przejściowe problemy ze skórą.
Jest jeden, najważniejszy powód, dla którego orientalne kosmetyki są szczególnie przyjazne. Otóż, proszę Państwa, wiecie już? Chodzi o skład. Bliżej naszych potrzeb, bliżej naszego ciała.
W lipcowym pudełeczku beGlossy nie znajdziecie kosmetyków z górnej półki. Za to kilka produktów w poręcznych rozmiarach przyjaznych wakacyjnemu ekwipunkowi. A do tego o konsystencjach i zapachach idealnych na lato.
Oto przed Państwem stają do walki tusze do rzęs. Podstawa naszych kosmetyczek. Ten element makijażowy, który dla wielu jest podstawą. Dla mnie od zawsze maskara była symbolem pewności siebie.
Rouge in Love to nieco ‚młodsza’ gama kosmetyków Lancome. Bardziej dziewczęca dzięki opakowaniom, konsystencjom, kolorystyce. Także dzięki twarzy Emmy Watson (trzeba przyznać, że jak na warunki brytyjskie Emma jest niezwykle urodziwą młodą kobietą), która zdecydowała się wziąć udział w kampanii reklamowej Rouge in Love.